logo
logo

Zdjęcie: Małgorzata Pabis/ Nasz Dziennik

Miłosierdzie Boże przyciąga

Niedziela, 28 kwietnia 2019 (22:46)

Rzesze wiernych przybyły na Niedzielę Miłosierdzia do sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Przedstawiciele z ponad 30 krajów wypraszali pokój dla Kościoła, Polski i świata. Nie przeszkadzał im deszcz i niska temperatura. Niektórzy wręcz podkreślali, że padający z nieba deszcz jest łaską, jaka spływa na spragnioną wody ziemię. Hasłem tegorocznego święta były słowa: „Miłosierdzie źródłem pojednania”. 

– Pokój, który przynosi Pan, nie jest łatwym darem. Naiwnością byłoby oczekiwać, że świat po Zmartwychwstaniu będzie miejscem, w którym nie ma konfliktów, niesprawiedliwości i zła. Jezusowy pokój jest też darem wymagającym, bo nietrudno go roztrwonić, jeśli nie jest dzielony z innymi. Powołaniem uczniów Chrystusa jest wprowadzanie Jego pokoju wszędzie, gdzie jest to możliwe i konieczne. Nie może się nazywać uczniem Jezusa człowiek, który wprowadza zamęt, a nie pokój, lęk, a nie radość, podziały, a nie pojednanie – mówił na porannej Mszy św. ks. bp Damian Muskus.  

Kaznodzieja podkreślał, że pielgrzymi mają dziś świadomość, że sami nie poradzimy sobie ze wszystkim, co w nas samych i we wspólnocie Kościoła jest słabe, zamknięte i obolałe. – Pragniemy dotknąć Jezusowych ran i wyznając za Tomaszem: „Pan mój i Bóg mój”, otworzyć się na Jego miłość. Pozwólmy, by ona nas uleczyła i uzdolniła do tego, byśmy mogli dzielić się Bożym pokojem ze światem i być dla niego znakami nadziei silniejszej niż zło i grzech – zaznaczył ks. bp Damian Muskus.

Głównej Mszy św., która w strugach deszczu sprawowana była przy ołtarzu polowym, przewodniczył ks. abp Marek Jędraszewski. W homilii metropolita krakowski nawiązał do zmartwychwstania Jezusa i Jego słów pozdrowienia „pokój wam”. Przypomniał, że w latach 30. XX wieku prawda o Bożym Miłosierdziu wybrzmiała z taką wyrazistością dzięki objawieniom, które stały się udziałem Siostry Faustyny. – Iść za św. Faustyną przez życie z ufnością w Miłosierdzie Boże znaczy to najpierw spojrzeć w prawdzie na teraźniejszość Kościoła, który dźwiga ból wynikający z grzechów popełnionych w przeszłości przez niektórych swoich synów, szczególnie tych, którzy skrzywdzili słabych i bezbronnych – powiedział metropolita.

Ks. abp Marek Jędraszewski podkreślił, że dziś niektórzy, zamiast być znakiem sprzeciwu wobec świata, ulegli jego zgubnemu działaniu, a obojętność wpisuje się w zło popełnione wobec dziecięcych ofiar. Przywołał słowa Papieża Franciszka, który mówił, że zło dokonane wobec małoletnich wynika z nadużywania władzy. – Dzisiaj stoimy w obliczu przejawu zła, bezczelnego, agresywnego i destrukcyjnego. Kryje się za tym i jest w tym duch zła, który w swojej bucie i pysze czuje się panem świata i myśli, że wygrał – mówił Ojciec Święty i dodawał, że zły duch zaczyna tryumfować, gdy przekona ludzi, że Bóg nie istnieje. W konsekwencji tej wiary, czyli w świetle Boga, który jest Najwyższą Prawdą, musimy jednoznacznie z „nieskazitelną stanowczością” potępiać i zwalczać zło, które spowodowały niektóre osoby duchowne – powiedział metropolita krakowski.

Kaznodzieja stwierdził, że iść za św. Faustyną to także zachować sprawiedliwość w ocenie Kościoła. Podkreślał, że nie można przekładać grzechów nielicznych na wszystkich kapłanów.

Jak mówił hierarcha, miłosierdzie w wymiarze przyszłości polega na podjęciu wszelkich działań, chroniących innych od zła. Stwierdził, że doświadczenie zła sprawia, że ludzie lękają się o swoją przyszłość. – Współczesnym złem są wojny, ludzkie cierpienia i krzywdy, przemoc, zamachy, jak ostatnio te sprzed zaledwie tygodnia, podczas ostatniej Wielkanocy na Sri Lance, gdzie na skutek terrorystycznych zamachów straciło życie ponad 350 osób, w tym większość chrześcijan – mówił ks. abp Marek Jędraszewski.

Zauważył, że również w Polsce można dostrzec niepokojące zjawiska, takie jak odrzucanie chrześcijańskich wartości, profanowanie religijnych symboli i obrazów, pogłębiające się podziały, kryzys wartości w szkolnictwie i wprowadzanie niewłaściwych ideologii.

– Wszystko to uderza w godność człowieka – zaznaczył metropolita krakowski. Ksiądz abp Marek Jedraszewski wskazał, że aby okazać miłosierdzie wobec dzieci i młodzieży należy wyrażać sprzeciw wobec zjawisk uderzających w godność człowieka i modlić się za tych, którzy ulegają zwodniczym ideologiom i chcą je urzeczywistniać w naszej Ojczyźnie.

Ksiądz abp Jędraszewski zauważył, że w „Dzienniczku” św. Siostry Faustyny pojawia się bezpośrednie odwołanie do Apokalipsy i wizji Baranka, który był zabity i dzięki śmierci zbawił wszystkich ludzi.

– Jezus, zwracając się do św. Jana, nakazał mu, aby przestał się lękać, ponieważ On jest żyjącym i ma klucze śmierci i otchłani. W Wieczerniku Zbawiciel potwierdził te słowa, mówiąc: „To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: jam zwyciężył świat”. Jest to przesłanie, które Chrystus kieruje dziś do nas. Dlatego też w dzisiejszą Niedzielę Miłosierdzia pełni wiary, czci i miłości zginamy przed Nim nasze kolana i żarliwie wołamy: „Jezu, ufam Tobie” – zakończył ksiądz arcybiskup.

Na Święto Miłosierdzia do sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach przybyli pielgrzymi z ponad 30 krajów świata, m.in. z Anglii, Austrii, Francji, Hongkongu, Indonezji, Kolumbii, Korei, Niemiec, Pakistanu.

Małgorzata Pabis

NaszDziennik.pl