logo
logo

Społeczeństwo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Terror profanacji

Środa, 8 maja 2019 (02:51)

Fala profanacji wizerunku Matki Bożej Jasnogórskiej i nienawiści do osób wierzących. Przewodniczący Komisji Maryjnej Episkopatu apeluje o modlitwy wynagradzające

Po zatrzymaniu i przesłuchaniu osoby, która jest podejrzewana o dokonanie profanacji wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej w Płocku, w różnych miejscach w Polsce, a także w internecie pojawiły się nowe ataki na Jasnogórską Ikonę. Wizerunki Matki Bożej z aureolą w kolorach sześciobarwnej tęczy, symbolu ruchu LGBT, które obrażają uczucia religijne chrześcijan, rozwieszone zostały m.in. w kilku miejscach w Warszawie i w Krakowie.

– To bardzo bolesne wydarzenia, które w dodatku dokonują się w miesiącu szczególnie poświęconym Matce Bożej; w miesiącu, gdy wierny polski Naród oddaje Maryi cześć w czasie nabożeństw majowych. Nic nie usprawiedliwia takich czynów. Widząc te profanacje i osoby, które im przyklaskują, pytamy dziś wprost: Co się stało z naszymi sumieniami? Co się stało, że nie potrafimy odróżnić dobra od zła, nie szanujemy świętości? – pyta w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. abp Wacław Depo, przewodniczący Komisji Maryjnej KEP.

Ogromny ból i smutek z powodu fali profanacji wyraził rzecznik Konferencji Episkopatu Polski. „To już kolejny akt profanacji po wydarzeniach w Płocku sprzed niespełna dwóch tygodni. W związku z tymi bolesnymi wydarzeniami prosimy o modlitwę wynagradzającą Bogu i Matce Najświętszej za profanację” – czytamy w oświadczeniu, które wydał ks. dr Paweł Rytel-Andrianik.

Nie możemy pozwolić na to, aby święty dla katolików wizerunek Matki Bożej był bezczeszczony. Jak zwraca uwagę ks. abp Depo, taka profanacja obrazu to próba terroryzowania Kościoła, który naucza, że akty homoseksualne są grzechem. To nauczanie nie podoba się określonym środowiskom i stąd taka agresja. Jednak prawo do ochrony uczuć religijnych musi być respektowane.

Oburzenie środowisk liberalno-lewicowych na zatrzymanie i przesłuchanie aktywistki, która podejrzewana jest o profanację wizerunku Matki Bożej Jasnogórskiej, właściwie wymierzone jest w respektowanie w Polsce prawa. Zwraca na to uwagę mecenas Jerzy Kwaśniewski, prezes Zarządu Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Jak tłumaczy w rozmowie z nami, obowiązkiem odpowiednich służb stojących na straży prawa karnego w Polsce jest zapewnienie szybkiego tempa postępowania w szczególności w sprawach budzących powszechne oburzenie. A takim było rozwieszenie wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej z tęczową aureolą w Płocku.

– Już dawno polski Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że artykuł 196 Kodeksu karnego, który chroni uczucia religijne, jest zgodny z polską Konstytucją. Nie ma ku temu żadnych wątpliwości. Stąd oczywiste jest, że aparat państwa reaguje zgodnie z zasadą państwa prawa w sposób nieuchronny, rzetelny, zapewniając, aby osoba, która może być sprawcą, została przesłuchana, żeby mogły być jej postawione we właściwym trybie zarzuty – podkreśla mec. Kwaśniewski.

Zwraca też uwagę, że nieuchronność dotarcia do sprawcy w kryminologii uważana jest nawet za ważniejszą niż samo ukaranie. – Sam fakt niezwłocznego wykrycia sprawcy pełni też rolę wychowawczą, szczególnie w sytuacji, z którą mamy do czynienia, gdy zaczyna się rodzić akcja społeczna wymierzona w świętość dla katolików, jaką jest wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej – zaznacza prezes Ordo Iuris.

Chrystianofobia

Mecenas Jerzy Kwaśniewski wskazuje, że również z perspektywy prawa międzynarodowego państwo powinno chronić uczucia religijne swoich obywateli. Przywołuje niedawny wyrok z października 2018 roku wpisujący się w całą linię orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. – Trybunał w Strasburgu orzekł, że jeżeli jakiś rodzaj wypowiedzi, ale również atak na obiekt kultu, może wzniecać religijną nietolerancję, może być przyczyną do waśni religijnych, z czym mamy obecnie do czynienia w Polsce, czyli narastającą chrystianofobią, to państwo może stosować proporcjonalne środki zapobiegawcze. W sprawie z października 2018 roku Trybunał w Strasburgu uznał, że można było karnie skazać osobę, która obrażała islam i Mahometa. Jeżeli mamy tego typu orzecznictwo, które chroni wyznawców islamu, to powinno ono chronić również chrześcijan – stwierdza mec. Kwaśniewski.

Tymczasem, jak ocenia, w obecnej sytuacji w Polsce mamy do czynienia z całym prądem ideologicznym, który nie dopuszcza do siebie myśli, że prawo może chronić chrześcijan, że prawo właściwie stosowane nie ma względu na osoby, że chroni tak samo wszystkich obywateli. – Przez wiele lat byliśmy przyzwyczajani do tego, że chrześcijan można obrażać, że z wiary można drwić, że święte wizerunki dla katolików można obelżywie przerabiać, mieliśmy próby pseudoartystycznej ekspresji obrażającej uczucia religijne, teraz przechodzi to w kolejny etap akcji ulicznych, które mają obrażać wizerunek Pani Jasnogórskiej – mówi Kwaśniewski.

Jak wskazuje, jest to wynik tego, że zostaliśmy przyzwyczajeni, iż państwo nie reaguje, tłumacząc się wolnością słowa, wolnością ekspresji. Jednak charakterystyczne jest to, że tego typu tłumaczenia prezentowano tylko i wyłącznie w sytuacjach, w których ofiarami byli chrześcijanie. Jeżeli ofiarami padały jakiekolwiek inne osoby, czy to wyznawcy innych monoteistycznych religii, osoby bezwyznaniowe, to wówczas bezwzględnie stosowano przepisy prawne i sprawcy byli pociągani do odpowiedzialności.

– Jeżeli ktoś jest oburzony, że państwo broni chrześcijan, to tym samym uważa, że chrześcijan wolno obrażać. Takiej postawie często towarzyszy przekonanie, że innych religii znieważać już nie wolno. Mamy zatem do czynienia ze szczególną dyskryminacją chrześcijan. Chrystianofobia szerzy się coraz wyraźniej i przynosi coraz groźniejsze owoce. Mam nadzieję, że państwo polskie postawi temu tamę – konkluduje mec. Kwaśniewski.

Poniżono Polskę

Świadkiem tego, jak na Rynku Głównym w Krakowie przed bazyliką Mariacką stało w poniedziałek kilku działaczy środowiska LGBT z wizerunkami Matki Bożej z tęczową aureolą, był Mariusz Talarek.

– Idąc Rynkiem, spiesząc się na pociąg do Warszawy, dostrzegłem z daleka tęczową flagę. Podszedłem, aby zobaczyć, co się dzieje. Zadałem osobom tam stojącym kilka pytań: czy nie uważają, że to, co robią, że trzymanie wizerunku Matki Bożej z tęczową aureolą, jest obraźliwe dla katolików i dlaczego to robią? Otrzymałem odpowiedź, że są zbulwersowani zatrzymaniem swojej koleżanki. Zapytałem, czy nie czuliby się obrażeni, gdybym na wizerunku ich matki, ojca dorysował coś obraźliwego. Powtarzali jak mantrę, że tęcza nie obraża – relacjonuje Mariusz Talarek. Przyznaje, że ma szczególny kult dla Matki Bożej Jasnogórskiej i tym bardziej czuje się poruszony bezczeszczeniem Jej wizerunku.

Na bluźnierczy atak wobec wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej reagują ruchy i stowarzyszenia katolickie. Prezes Akcji Katolickiej Urszula Furtak w wydanym komunikacie napisała m.in. „Poniżono Kościół. Poniżono i obrażono nas, polski lud wierny Bogu, sakramentalne kapłaństwo i naszych pasterzy. Zdeptano godność człowieka, osiągając satysfakcję samego siebie. Religijny kryzys Zachodu wkracza do Polski, próbując podciąć naszą katolicką tożsamość, nasz fundament wiary, model chrześcijańskiej rodziny i wychowania dzieci”.

Wezwanie do ekspiacji

Episkopat Polski wzywa do modlitwy wynagradzającej. „Z ogromnym bólem i smutkiem dowiadujemy się o ponownej profanacji obrazu Matki Bożej, która miała miejsce w nocy z 6 na 7 maja w Warszawie przy ul. Żytniej, gdzie na domu zakonnym Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia naklejono profanujące plakaty. Jest to klasztor, do którego wstąpiła św. siostra Faustyna Kowalska i właśnie stąd na cały świat wyszło orędzie Bożego Miłosierdzia”, napisał w oświadczeniu ks. dr Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski. Wezwał do modlitwy wynagradzającej Bogu i Matce Najświętszej za profanację.

Do modlitwy wynagradzającej za profanację wizerunku Matki Bożej włączyły się już wczoraj w Godzinie Miłosierdzia wszystkie wspólnoty zakonne Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia z całej Polski. Modlitwa podjęta została m.in. w kaplicy warszawskiego klasztoru, gdzie w nocy z poniedziałku na wtorek rozwieszono plakaty Matki Bożej z tęczową aureolą.

Fatimskie wezwanie

Profanacja wizerunków Maryi to jeden z pięciu najcięższych grzechów, za które mamy wynagradzać. Mówi o tym sam Jezus.

– Wsłuchując się w orędzie Matki Bożej z Fatimy, jesteśmy świadomi tego, czym jest grzech. Maryja ukazuje piekło, aby pokazać, że zło naszych czynów wpływa na bieg dziejów historii, że wojny, cierpienia, prześladowania są konsekwencją grzechu, naszego postępowania i decyzji. Znamiennym jest to, że wśród wszystkich grzechów, które wpływają na bieg historii dziejów, sam Jezus zaznacza, że obraza, profanowanie świętych wizerunków Maryi to jedno z pięciu bluźnierstw. Sam Jezus domaga się, by czynić za nie wynagrodzenie – podkreśla ks. dr Krzysztof Czapla, dyrektor Sekretariatu Fatimskiego na Krzeptówkach w Zakopanem.

Nie można pozostawić skandalicznych czynów profanujących święty wizerunek Maryi bez reakcji. Jako osoby wierzące musimy się zjednoczyć też w wymiarze ducha.

– Maryja wskazuje nam drogę: wynagradzajmy w pierwsze soboty miesiąca. Jeśli kochamy Maryję, która jest dla nas Królową, to pamiętajmy, że przed Królową Polski dokonaliśmy aktu poświęcenia Niepokalanemu Sercu Maryi, wybierając fatimską drogę – mówi ks. Krzysztof Czapla.

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Małgorzata Bochenek

Aktualizacja 8 maja 2019 (22:04)

Nasz Dziennik