logo
logo

Pod patronatem „Naszego Dziennika”

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

W drodze do Matki

Sobota, 29 czerwca 2019 (02:37)

Maryja prowadzi nasz Naród, wypełnijmy Jej prośby skierowane do Polaków – wzywają pielgrzymi od kilku dni zdążający z Warszawy do sanktuarium Matki Bożej w Gietrzwałdzie.

 

Duchowym przewodnikiem XI Ogólnopolskiej Pieszej Piel-grzymki Rodzin z Warszawy do Gietrzwałdu jest ks. Tomasz Pirszel, duszpasterz ze Wspólnoty Niepokalanego Serca Maryi. – W tej pielgrzymce uczestniczę już po raz dziesiąty. Gietrzwałd jest polskim Lourdes, w którym Maryja prosiła Polaków, by modlili się codziennie na różańcu, troszczyli się o życie sakramentalne, słuchali kapłanów, trwali w trzeźwości, pokutowali i troszczyli się o rodziny. Te sprawy są nam bliskie w tej pielgrzymce i niesiemy je w swoich sercach, chcemy je wypełniać i prosić, by cała Polska tak postępowała. Realizacja tego przesłania to warunek istnienia naszego Narodu – mówi „Naszemu Dziennikowi” ks. Tomasz Pirszel.

Pątnicy dziennie pokonują ponad 30 km, modlą się, śpiewają i dają świadectwo żywej wiary w opiekę Maryi nad naszą Ojczyzną. – Moim trudem piel-grzymowania chcę wynagrodzić Niepokalanemu Sercu Maryi zniewagi i profanacje, jakich ostatnio w Polsce doznała. Modlę się, by Ona nas nie opuszczała i dalej kierowała losami naszego kraju. Do tego wszystkiego dołączam prośbę, by Maryja wyprosiła u Boga dla mnie łaskę rozeznania mojego powołania. Powierzam Jej wszystkie ważne sprawy – mówi Zosia z parafii Macierzyństwa NMP we Wrocławiu. Towarzyszy jej Oliwia z parafii św. Jadwigi w Oleśnicy, która modli się za Polskę i za nasze rodziny.

Wierni zmierzający do Gietrzwałdzkiej Pani niosą w swoich sercach także uczucia wdzięczności. – Idę do Gietrzwałdu podziękować Matce Bożej za zdrowie. Trzy miesiące temu podczas operacji otarłem się o śmierć, a jednak żyję i mam siłę, by pielgrzymować. Po operacji lekarz powiedział mi, bym się pomodlił i podziękował, a więc idę i dziękuję – wyjaśnia Edmund z parafii św. Klemensa, Papieża i Męczennika, w Klembowie.

Krystyna z parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Zielonce podkreśla, że dzięki pielgrzymce do Gietrzwałdu doświadcza wielu łask. – Jednego roku mój mąż wahał się, czy pójść na pielgrzymkę, bo czekał na operację kolana i obawiał się, czy długi marsz nie pogorszy sytuacji. Odważył się i poszedł, a po powrocie okazało się, że operacja nie będzie potrzebna. Innego roku bardzo trapiło mnie, że jeden z pracowników w mojej firmie żył bez ślubu. Wielokrotnie z nim o tym rozmawiałam i argumentowałam, że warto zawrzeć sakramentalny związek. Podczas piel-grzymki modliłam się za niego i jego wybrankę Nowenną do Błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki. Po powrocie usłyszałam, że biorą ślub i są już nawet umówieni z księdzem w parafii. To wszystko było możliwe dzięki wstawiennictwu Maryi – podkreśla.

Pielgrzymka potrwa do 5 lipca i można do niej dołączyć w każdym momencie. Trasa i szczegółowe informacje są dostępne na stronie internetowej http://pielgrzymka-warszawa-gietrzwald.itprofess.pl.

– Na pielgrzymkę do Gietrzwałdu wybrałam się dzięki artykułom w „Naszym Dzienniku”. Było to rok temu. Gdy usłyszałam o pieszej wędrówce do sanktuarium, od razu zdecydowałam, że muszę tam być – opowiada Magdalena z parafii św. Jadwigi w Nowym Targu. – Razem z synem idziemy z miłości do Maryi, naszej Matki. Jej po prostu należy się nasza cześć i do Niej powinniśmy lgnąć jak dzieci. W Jej ramiona prowadzi mnie wdzięczność. Ona daje zdrowie, Ona przemienia życie. Jak nie odpowiedzieć na to wszystko miłością? – pyta retorycznie pątniczka z Podhala.

Krzysztof Gajkowski

Nasz Dziennik