Organizatorzy wydarzenia zapowiedzieli, że uroczystości towarzyszyć będzie kilka niespodzianek, jedną z nich było odtworzenie nagrania homilii Jana Pawła II z 7 czerwca 1991 r.
Papież Polak wspomniał w niej postacie polskich świętych, którzy „wpatrując się w serce Jezusa, znajdowali w nim nadludzką moc”. Jan Paweł II przestrzegał przed źle pojmowaną europejskością, chcącą spłycić człowieka do poziomu instynktów i seksualności, która pozwala zabijać nienarodzone dzieci. – My tę Europę tworzyliśmy, i to z wielkim trudem. Kulturę europejską tworzyli przede wszystkim męczennicy. Taką miarę europejskości przyjmujemy, pragniemy podjąć i kontynuować, nie pozwolimy sobie zaniżyć tej miary. Świat potrzebuje Europy odkupionej – apelował.
Następnie swoją homilię wygłosił ks. bp Mering, który zauważył, że głos Papieża prowadzi w kierunku serca ukrzyżowanego Jezusa. – Bóg zabiega o naszą miłość, wiarę w Niego. Zachęca, byśmy udali się pod krzyż – powiedział duchowny, podkreślając, że to właśnie na krzyżu rodzi się nowa szansa dla każdego człowieka.
– Krzyż Jezusa prowadzi człowieka do wiary. Widok Jezusowej męki potrafi zmienić ludzkie serce. Rodzi uznanie winy, prośbę o przebaczenie i zapewnia przebaczenie człowiekowi. Stający pod krzyżem uczą się od Jezusa wielkodusznego miłosierdzia – powiedział ks. bp Mering. Przypomniał, że jedną z postaci tej wielkiej miłości jest miłosierdzie. Dodał, że tylko Bóg w swojej miłości umie dawać znacznie więcej, niż człowiek potrzebuje, jednak jako katolicy powinniśmy przynajmniej próbować naśladować w tym swojego Stwórcę. – Nie umiemy sami tego zrobić, ale z Jego pomocą wszystko jest możliwe – stwierdził.
Ksiądz biskup przypomniał, że ukrzyżowany Jezus uczy altruizmu, który jest dziś wartością nieznaną i nielansowaną. – Dziś mówi się nam: „baw się, korzystaj z życia, bądź sobą, realizuj siebie”. Zauważcie, jaka panuje cisza w kościele, kiedy czytamy fragment o Maryi i Janie stojących pod krzyżem Jezusa. Droga do zbawienia nie wiedzie przez egoizm. Człowiek realizuje siebie poprzez ofiarowanie się drugiemu człowiekowi – podkreślił metropolita włocławski.
Dodał, że Matka Jezusa i św. Jan kierowali się w swoim postępowaniu miłością wobec Jezusa i to ona przyprowadziła ich na Golgotę. – Właśnie takich kobiet, takich mężczyzn, z odwagą i miłością stających pod krzyżem Jezusa, potrzebuje Polska, Europa, a nawet świat – powiedział. Krzyż rodzi prawdziwych świadków Ewangelii i jest paradoksalnym znakiem siły chrześcijaństwa. – Stajemy pod krzyżem, żeby odszukać siebie, znaleźć swoje miejsce w życiu, chcemy pokazać światu, że należymy do Jezusa – dodał ksiądz biskup.
Wskazywał, że należy rozpalić gorliwość serca, ponieważ obojętny i leniwy katolik nie jest w stanie porwać nikogo do Jezusa. Jak zauważył ks. bp Mering, w dzisiejszych czasach rzadko słyszy się o tym, że Miłosierdzie Boże musi iść w parze z autentyczną przemianą serca.
– Musimy ratować wartości, o których mówił Jan Paweł II, musimy ratować nasze rodziny, i o to apelował również Papież Franciszek. Musimy mieć odwagę wybierać prawdę, dobro, piękno. Wybierając życie, zwłaszcza jeszcze nienarodzonego człowieka! Prawda, dobro i życie to królestwo Jezusa – powiedział ks. bp Mering. – Twój Syn, Boże, zwyciężył śmierć, niech także i nam pozwoli zwyciężyć małość i dojść do niego w świętości – zakończył metropolita włocławski.
Podczas Liturgii odbyło się uroczyste wniesienie relikwii Krzyża Świętego. Po błogosławieństwie zebrani mogli posłuchać homilii ks. Dolindo Ruotolo.
O godz. 20.15 odbędzie się Droga Krzyżowa, następnie, ok. godz. 22.00, rozpocznie się druga – nocna – część spotkania. Będzie to wielogodzinna Adoracja Najświętszego Sakramentu, zakończona niedzielną Eucharystią o godz. 3.00 nad ranem.

