logo
logo

KOŚCIÓŁ

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Apel o przebudzenie

Środa, 25 września 2019 (02:47)

Kryzys Kościoła domaga się zdecydowanej odpowiedzi księży i biskupów – wzywa ks. kard. Robert Sarah

Najnowsza książka prefekta watykańskiej Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów „Wieczór się zbliża i dzień już się chyli” to odważny głos w sprawie kryzysu Kościoła i aktualnej kondycji duchowieństwa.

„Ta książka to krzyk mojej duszy!” – zwierza się na stronach swojej najnowszej publikacji ks. kard. Robert Sarah. „Kościół obumiera, gdyż pasterze boją się mówić w pełnej prawdzie i jasności. Boimy się mediów, boimy się opinii, boimy się naszych własnych braci! Dobry pasterz oddaje życie za owce” – apeluje do biskupów i księży. Jak zwraca uwagę autor, dla wielu odbiorców język jego publikacji i zawarte w niej treści mogą wydawać się zbyt ostre, jednak w aktualnej sytuacji są po prostu potrzebne.

– W czasach, kiedy wielu duchownych, nawet bardzo znaczących w hierarchii, uważa się za „panów” Dobrej Nowiny, ksiądz kardynał głosi Pana Jezusa i wzywa nieustająco nas wszystkich, zwłaszcza biskupów i księży, do takiej postawy – mówi „Naszemu Dziennikowi” ks. bp Wiesław Mering, ordynariusz diecezji włocławskiej. – Nie ma znaczenia, czy głoszona teza podoba się słuchaczowi; ważne, by wierna była nauczaniu Jezusa. Kardynał Sarah wydaje się powtarzać współczesnym słowa św. Jana z Apokalipsy: „Bądź wierny aż do śmierci” – podkreśla nasz rozmówca.

„Nie bójmy się mówić, że Kościół potrzebuje dogłębnej reformy i że ta reforma dokonuje się przez nasze nawrócenie” – zauważa ks. kard. Robert Sarah. Ten odosobniony głos wśród duchowieństwa to znak czasu wzywający do odnowy.

„Wieczór się zbliża i dzień już się chyli” stanowi mocne przypomnienie, że jesteśmy członkami Kościoła walczącego, który w doczesności musi stawiać opór światu i jego pokusom. Kościół ogarnięty kryzysem potrzebuje odnowy. „Nie czekajmy na reformę, która przyjdzie z góry na wzór administracji państwowej. Struktury będą ewoluować tylko wtedy, gdy będą wspierane przez świętych” – podkreśla ksiądz kardynał.

Dziś, gdy na świecie coraz częściej możemy zaobserwować postawę znaną z dziejów ewangelicznego zdrajcy Judasza, ks. kard. Robert Sarah przez swoją książkę chce „powiedzieć wszystkim księżom: pozostańcie mężni i prawi”. To zalecenie jest skierowane także do wszystkich wiernych, od których zależy przyszłość Kościoła.

Jak wskazuje ks. kard. Robert Sarah w swojej najnowszej publikacji, ratunek Kościoła znajduje się w świętości biskupów, księży i świeckich.

– Kardynał Robert Sarah pochylił się nad mrocznym stanem otaczającej nas rzeczywistości. Nie jest to jednak przyczynek do popadania w rozpacz, ale wezwanie do działania i zwrócenia się do Jezusa Chrystusa – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” s. Stefania Korbuszewska CSL, dyrektor Wydawnictwa Sióstr Loretanek.

Wezwanie do działania

„Często słyszę pytanie: co mamy robić?” – pisze kardynał. „Kiedy zagraża podział, trzeba umacniać jedność. Nie ma ona nic wspólnego z duchem korporacji, jakich wiele na świecie. Jedność Kościoła ma źródło w Sercu Jezusa Chrystusa. Musimy trwać tuż przy Nim. To Serce, które zostało otwarte włócznią, abyśmy mogli się w Nim schronić, będzie naszym domem” – poucza prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

Kardynał konkretnie wskazuje, jak możemy to uczynić: przez modlitwę – naukę trwania przed Bogiem, zamiast popadania w pusty aktywizm, przez obronę katolickiej doktryny, w której dostępne jest dla nas słowo życia wiecznego, przez umiłowanie Piotra, poprzez wierność Stolicy Apostolskiej i wymaganie świętości księży i samych siebie, oraz przez wzajemną miłość, która umacniać nas będzie w trwaniu w naszym domu – Kościele.

– Autor przypomina czytelnikom, że podążając za Zbawcą, przejdziemy przez otaczające nas ciemności. To jest w moim odbiorze przesłanie tej książki: wezwanie do przebudzenia, do powrotu ku autentycznej wierze, która uchronić może nas przed tak rozpowszechniającym się aktualnie letargiem wiary – podkreśla s. Stefania Korbuszewska CSL.

Tylko miłość do Boga, Kościoła i jego Tradycji może być źródłem tych głębokich refleksji – zauważa ks. bp Wiesław Mering. – To też dziś coś niemodnego, bo nowoczesność kwestionuje tradycję. Tymczasem kardynał wie, że człowiek niezakorzeniony we własnej kulturze, obyczajach, sztuce także staje się pionkiem wydanym na pastwę mediów, polityków, pracodawców. Stąd zabiegi o przekazywanie tradycji chrześcijaństwa kolejnym pokoleniom młodych wyznawców Chrystusa – wskazuje.

Kryzys Zachodu

„U samych korzeni zapaści Zachodu kryje się kryzys kulturowy i tożsamościowy” – pisze w swojej najnowszej książce ks. kard. Robert Sarah, prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. „Zachód już nie wie, kim jest, ponieważ już nie wie i nie chce wiedzieć, kto go ukształtował, kto go utworzył takim, jakim był i takim, jakim jest” – diagnozuje współczesne zagrożenia autor i ostrzega, że następstwem tego będą „cywilizacje barbarzyńskie”.

– Globalizacja i wszechobecny relatywizm, błyskawicznie zachodzące przemiany i przewartościowania, pojawianie się wielu zjawisk nowych lub nieznanych na tak wielką skalę, symptomy schyłku naszej cywilizacji budzą niepokój i poczucie zagrożenia, nasuwają pytania o nieuchronność złych prognoz przyszłości i poddają próbie naszą wiarę – tłumaczy Agnieszka Kuryś, która przetłumaczyła na język polski książkę „Wieczór się zbliża i dzień już się chyli”. – Na wszystkie dramaty i biedy współczesności kardynał Sarah patrzy przenikliwym spojrzeniem wiary, bez kompromisów ze światem, bez ugody z kłamstwem i bez lęku przed krzyżem. Pokazuje nadzieję i światło – skarb wiary Kościoła i drogę praktykowania cnót chrześcijańskich – wyjaśnia i zwraca uwagę, że tę książkę należy polecić osobom duchownym i konsekrowanym, a także wszystkim tym, którym leży na sercu dobro Kościoła i którzy czują się za niego odpowiedzialni, niezależnie od tego, jakie mają poglądy na inne sprawy. – A także ludziom, którzy chcą lepiej zrozumieć dzisiejszy świat i którym zależy na prawdzie, bez taniego optymizmu, ale i bez popadania w poczucie beznadziejności – wskazuje.

Książka została przetłumaczona już na trzynaście języków i wzbudza zainteresowanie na całym świecie. Polskie wydanie ukazało się nakładem Wydawnictwa Sióstr Loretanek pod patronatem „Naszego Dziennika”.

Krzysztof Gajkowski

Nasz Dziennik