Dziś, w przededniu wspomnienia Świętych Archaniołów Michała, Rafała i Gabriela wraz z „Naszym Dziennikiem” przekazujemy w ręce Czytelników obrazek z modlitwą do świętego Michała Archanioła, zwaną również „egzorcyzmem Leona XIII”. Papież ułożył ją po wizji walki szatana z Kościołem, którą odebrał jako zapowiedź trudnych czasów, które mogą zagrozić misji Mistycznego Ciała Chrystusa. Leon XIII usłyszał jednocześnie zapewnienie, że bramy piekielne nie przemogą Kościoła, ale potrzeba, aby wierni w szczególny sposób przyzywali pomocy Nieba. Tak zrodziła się modlitwa do św. Michała Archanioła. Dziś to prawdziwy skarb Kościoła.
Gdy szatan usiłuje zaszczepić niezgodę, podziały, kłamstwa, gdy czujemy, że po ludzku nie mamy sił przeciwdziałać naporowi zła, poruszajmy naszą modlitwą Niebo i prośmy św. Michała, aby osłaniał nas swoją tarczą.
Modlitwa do św. Michała odmawiana jest w wielu polskich parafiach po każdej Mszy św. Także biskupi z innych państw wprowadzają taką praktykę jako środek duchowej walki w czasach kryzysu wiary. Jak wskazuje dziś w „Naszym Dzienniku” ks. Marian Polak, michalita – każdy kapłan po Eucharystii może odmawiać tę modlitwę, nawet gdy nie zarządził tego biskup diecezjalny.
Z wiarą uciekajmy się zatem do Wodza niebieskich zastępów zarówno w modlitwie wspólnotowej, jak i indywidualnej, a On będzie prowadził nas i Kościół bezpieczną drogą.

