Modlący się za kapłanów otrzymali z rąk kard. Dziwisza relikwie krwi św. Jana Pawła II. Hasłem przewodnim spotkania są słowa: „Święty Jan Paweł II i Święta Siostra Faustyna – Apostołowie Miłosierdzia”.
W pielgrzymce wzięło udział około pięciu tysięcy „Margaretek” z całej Polski. Ks. kard. Dziwisz i ks. abp Marek Jędraszewski otrzymali modlitewny prezent – ponad 20 osób złożyło przyrzeczenie modlitwy za pasterzy Kościoła krakowskiego. Ks. kard. Dziwisz zawierzył Apostolat Modlitwy za Kapłanów św. Janowi Pawłowi II.
W czasie spotkania wierni wspólnie odmówili Różaniec w intencji kapłanów i wysłuchali konferencji pt. „Modlitwa za kapłanów w świetle Dzienniczka św. siostry Faustyny”, którą wygłosiła s. Elżbieta Siepak. Przypomniała ona, że ruch „Margaretek” odpowiada na wielkie pragnienie Jezusa, którym podzielił się ze św. siostrą Faustyną, gdy zachęcał ją do modlitwy za kapłanów, do wspierania ich posługi duszpasterskiej nie tylko modlitwą, pracą, ale także składaniem w tej intencji różnych wyrzeczeń i ofiary cierpienia.
Jak mówiła s. Siepak, w tekstach „Dzienniczka” w sposób szczególny ukazany jest niezwykle piękny obraz wielkości powołania kapłańskiego, jego niezwykła godność, to, kim jest w oczach Boga kapłan, i jaką ma misję do spełnienia. – Jezus mówi o kapłanach i duszach zakonnych, że są drogocennymi perłami w Jego sercu, które otacza szczególną troską: Oddaję ci w opiekę dwie perły drogocenne sercu Mojemu, a nimi są dusze kapłanów i dusze zakonne (Dz. 531) – powiedziała. Dodała, że o wielkości powołania kapłańskiego na kartach „Dzienniczka” najmocniej mówi Jezus, gdy sam utożsamia się z osobą kapłana głoszącego Słowo Boże i szafującego Jego miłosierdziem w sakramentach świętych. – Jezus nie tylko utożsamił się z kapłanem, ale także podzielił się z kapłanami władzą, jakiej nie mają nawet aniołowie. Nikt w niebie poza Bogiem i nikt na ziemi nie ma takiej władzy jak kapłani – zaznaczyła prelegentka.
Siostra Siepak zauważyła, że s. Faustyna ukazała w „Dzienniczku” nie tylko wielkość powołania kapłańskiego, ale także bardzo realistyczny obraz jego realizacji w praktyce. – Miała poznanie stanu duchowego kapłanów: z jednej strony ich heroizmu, świętości, a z drugiej strony ludzkiej słabości – podkreśliła.
Mówiła także, że do modlitwy za kapłanów wzywa najpierw sam Jezus. – To wezwanie jest tym bardziej naglące, gdy jesteśmy świadkami różnych ataków na Kościół i kapłanów, także w Polsce. Kapłani są na pierwszej linii frontu w walce o dusze i wiadomo, że aby mogli owocnie wypełniać swoją misję, to potrzebują zaplecza modlitwy i ofiary. Jak żołnierz na froncie, by mógł walczyć i zwyciężać, potrzebuje wsparcia innych służb wojskowych, m.in.: wywiadu, broni, łączności itd., tak kapłani potrzebują wsparcia wiernych. Modląc się za kapłanów, uczestniczymy w misji zleconej im przez Jezusa – powiedziała s. Elżbieta Siepak.
Solidarna wspólnota
Centralnym punktem pielgrzymki była Msza św., której przewodniczył i Słowo Boże wygłosił ks. kard. Stanisław Dziwisz. Eucharystię koncelebrowało 60 kapłanów.
Zgromadzonych w świątyni powitał ks. Zbigniew Bielas. Kustosz sanktuarium Bożego Miłosierdzia przypomniał, że 19 sierpnia 2002 roku, dwa dni po konsekracji bazyliki Bożego Miłosierdzia i zawierzeniu świata Bożemu Miłosierdziu, Ojciec Święty Jan Paweł II sprawował w Kalwarii Zebrzydowskiej ostatnią Mszę św. na polskiej ziemi. – Na zakończenie homilii odmówił piękną modlitwę zawierzenia wszystkich stanów Matce Miłosierdzia. Wypowiedział też słowa dotyczące kapłanów: „Kapłanów ucz naśladować Twojego Syna w oddawaniu co dnia życia za owce” – powiedział kapłan.
Kustosz sanktuarium Bożego Miłosierdzia zauważył, że w kaplicy św. siostry Faustyny w dolnej części bazyliki tabernakulum ma kształt rozwijającego się kwiatu. – Co nawiązuje do słów Apostołki Miłosierdzia z „Dzienniczka”: „Miłość Boża kwiatem – a miłosierdzie owocem” (Dz 949). Niech błogosławione owoce waszej miłości do kapłanów wyrażanej w modlitwie będą dziś darem składanym na Chrystusowym ołtarzu – podkreślił ks. Zbigniew Bielas.
W homilii ks. kard. Stanisław Dziwisz powiedział, że sobotnie zgromadzenie eucharystyczne w sanktuarium Bożego Miłosierdzia stanowi solidarną wspólnotę uczennic i uczniów ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Pana. – Ożywia nas jeden duch, jedna wiara, a w sposób szczególny modlitwa za kapłanów. Ona bowiem ożywia i stanowi główny cel rozrastającego się międzynarodowego ruchu w Kościele, który przyjął nazwę Apostolat Modlitwy za Kapłanów „Margaretka” – zauważył kaznodzieja. Dodał, że za prostym symbolem tego polnego kwiatu z jego siedmioma płatkami kryje się głęboka duchowa rzeczywistość. – Siedem osób z wypisanymi imionami na płatkach modli się codziennie za kapłana, którego imię widnieje w środku kwiatu. W ten sposób wspierają go nieustannie w jego posłannictwie, jakie zaczęło się w chwili święceń kapłańskich. Chrystus posyła kapłana do ludu Bożego, a lud Boży odpowiada na ten dar modlitwą. Jest ona nie tylko wyrazem wdzięczności wiernych, ale także poczucia ich współodpowiedzialności za świętość i misję kapłana – podkreślił kard. Dziwisz.
Podziękowanie za modlitwę
Kardynał podziękował Apostolatowi Modlitwy za Kapłanów „Margaretka” za modlitwę. – Modlimy się dzisiaj w szczególnym miejscu, w sanktuarium Bożego Miłosierdzia. To na tej ziemi, pod tym niebem, żyła i modliła się, cierpiała i umierała święta siostra Faustyna. Bóg posłużył się tą pokorną zakonnicą, aby przypomnieć światu wielką tajemnicę i prawdę o swoim miłosierdziu, o tym, że jest „bogaty w miłosierdzie”. Siostra Faustyna wiedziała, jakim skarbem w Kościele są kapłani głoszący Słowo Boże, sprawujący sakramenty, będący przewodnikami na drogach wiary, nadziei i miłości chrześcijańskich wspólnot – mówił, pokazując, jak wielką rolę w jej życiu odegrali kapłani.
Kaznodzieja wyraził radość, że może przekazać Apostolatowi Modlitwy za Kapłanów „Margaretka” relikwie krwi św. Jana Pawła II. – Niech święty kapłan, biskup i Papież inspiruje wasze zaangażowanie w pomaganie Kościołowi przez codzienną modlitwę w intencji znanych po imieniu, trudzących się kapłanów, aby im nie brakło duchowych i fizycznych sił w Winnicy Pańskiej. Skutki takiej modlitwy są naprawdę błogosławione. Stanowią one ukryty, ale żywy skarbiec, z którego kapłani mogą czerpać siły do dalszej ofiarnej pracy, a jednocześnie mieć świadomość, że nie są sami, bo wspierają ich gorące, życzliwe i ofiarne serca wiernych – zauważył.

