logo
logo

Społeczeństwo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Potrzeba świętych ojców

Sobota, 2 listopada 2019 (09:13)

Kilkuset mężczyzn co miesiąc z różańcem w ręku wychodzi z modlitwą na ulice miast. To fenomen. Formacja ojców w duchu chrześcijańskich wartości stanowi wyzwanie na dzisiejsze czasy.

 

– Od ojców zależy przyszłość rodziny, ale także przyszłość Kościoła i Ojczyzny – zauważa w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” prof. Mieczysław Guzewicz, konsultor Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Rodziny. Dlatego tak ważna jest formacja mężczyzn w duchu chrześcijańskich wartości, która pomoże wyjść z kryzysu świadomości dotyczącej tego, jaką rolę jako mąż i ojciec ma pełnić mężczyzna. Przez lata ta świadomość została zniszczona, a rola przekazania dzieciom wiary zrzucona na kobietę. – Trzeba na nowo rozbudzić tę świadomość, że to ojciec z Bożego zamysłu powinien być duchowym przywódcą rodziny, to znaczy, że to on ma misję przekazania wiary – akcentuje prof. Guzewicz.

Odpowiedzią na kryzys świadomości roli ojca w rodzinie są powstające w Kościele w Polsce męskie wspólnoty. Przykładem niezwykłej i bardzo potrzebnej na dzisiejsze czasy duchowej inicjatywy są realizowane w przestrzeni publicznej Męskie Różańce. Uczestniczy w nich wiele wspólnot, w tym: Mężczyźni św. Jana Pawła II, Wojownicy Maryi, Żołnierze Chrystusa, Plutony Różańcowe, Rycerze Jana Pawła II, ojcowie z Klubów Tato.Net, Mężczyźni św. Józefa.

– Mężczyźni z odwagą wychodzą na ulice miast, aby dać świadectwo wiary – przyznaje z uznaniem prof. Mieczysław Guzewicz, który sam od 10 lat należy do Mężczyzn św. Józefa.

W pierwszą sobotę miesiąca w duchu wynagrodzenia Niepokalanemu Sercu Maryi po raz pierwszy wyszli na ulice Warszawy w kwietniu zeszłego roku. Za ich przykładem poszli mężczyźni z innych miast. Dziś Męskie Różańce odbywają się już w kilkunastu miastach.

Pomysłodawcą Męskiego Różańca jest Artur Wolski, prezes Fundacji Skrzydła Chwały. – Dziś widzimy, że w Polsce trwa walka o rodzinę. Uważam, że wygrać ją mogą ojcowie, którzy jak husaria są waleczni, odważni i pomysłowi, ufają Bogu i Maryi – zaznacza w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”. – Ponieważ Matka Boża w Fatimie jako ratunek wskazała nabożeństwo pięciu pierwszych sobót miesiąca, w moim sercu zrodziła się myśl, aby w Warszawie zorganizować to nabożeństwo w przestrzeni publicznej – wspomina.

Duchowa siła mężczyzn

– Ogromna odpowiedzialność za budowania małżeństwa, poprawnych relacji w rodzinie, za dążenie do świętości spoczywa na mężczyźnie. O tym, że wszyscy jesteśmy powołani do świętości, bardzo mocno przypomina nam obchodzona 1 listopada uroczystość Wszystkich Świętych – stwierdza prof. Guzewicz, który jako wykładowca i nauczyciel od wielu lat zajmuje się tematyką małżeństwa i rodziny, wychowania religijnego dzieci. W rozmowie z nami tłumaczy, że ideał mężczyzny jako głowy rodziny ukazuje Biblia.

– Obrazy biblijne bardzo mocno podkreślają, pokazują i potwierdzają, że duchowym liderem rodziny ma być mężczyzna. Zatem to mężczyzna ma dbać o to, aby wszyscy członkowie rodziny mieli jak najgłębsze więzi z Panem Bogiem – zauważa prof. Guzewicz. Więc to ojciec powinien prowadzić dzieci do kościoła, uczyć modlitwy, pokazać, jak ważne w życiu są praktyki religijne, wierność Bożym przykazaniom.

Husaria Maryi

– Nawrócenie w rodzinie zaczyna się od nawrócenia ojca, sam tego doświadczyłem – dzieli się świadectwem Artur Wolski, prezes Fundacji Skrzydła Chwały. Jednocześnie zaznacza, że nabożeństwa wynagradzające Niepokalanemu Sercu Maryi realizowane przez Męski Różaniec są fundamentem spajającym wiele osób i wspólnot połączonych pragnieniem wypełnienia woli Matki Bożej objawionej w Fatimie.

W Warszawie w każdą pierwszą sobotę miesiąca Męski Różaniec rozpoczyna się Mszą św. o godz. 8.00 w bazylice archikatedralnej św. Jana Chrzciciela. Po Eucharystii w kolumnie dwójkowej mężczyźni idą na Krakowskie Przedmieście. Przy figurze Matki Bożej Pasawskiej stają w równym szyku, po wojskowemu, aby podkreślić męską dyscyplinę oraz porządek, i odmawiają Różaniec święty. Najbliższa modlitwa już w sobotę, 2 listopada.

Misją Fundacji Skrzydła Chwały, która działa w oparciu o polską kulturę i historię, w nawiązaniu do chwalebnych tradycji polskiego oręża, jest inspirowanie ojców, aby kształtowali swą odwagę i odpowiedzialność jako przejaw pozytywnego patriotyzmu. W swoim logo fundacja ma zapisane słowa: Odwaga, Odpowiedzialność, Rodzina. Chcą być jak niepokonana husaria, aby chronić rodziny.

– Husarze na swoich zbrojach nosili ryngraf z wizerunkiem Matki Bożej, na proporcach mieli krzyż husarski, szli do boju z okrzykiem: Jezus, Maryja. Siłę czerpali z wiary – tłumaczy Artur Wolski. Jak wspomina, pomysł Męskiego Różańca przedstawił na spotkaniu wspólnoty Mężczyzn św. Jana Pawła II w parafii pw. św. Jana Pawła II na Bemowie w Warszawie. Jej lider Jan Sienicki z otwartością podjął wyzwanie.

– Poprzez to, że jest to Męski Różaniec, chcemy pokazać, iż budowanie chrześcijańskiego społeczeństwa to zadanie mężczyzn. Chcemy dawać przykład naszego zdecydowania, dyscypliny, uporządkowania w dążeniu do celu, jakim jest duchowe odrodzenie Narodu Polskiego – przekonuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Sienicki. Zaznacza, że ojcowie powinni być przewodnikami dla swoich rodzin, dzieci, a w szczególności dla swoich synów, którzy potrzebują pozytywnego, silnego, męskiego wzorca dobrego chrześcijanina, patrioty, aby w przyszłości mogli tworzyć silne rodziny.

Małgorzata Bochenek

Nasz Dziennik