W uroczystość Narodzenia Pańskiego Kościół celebruje przyjście na świat Syna Bożego. Tajemnicę Bożego Narodzenia pomaga nam przeżyć liturgia sprawowana przez Kościół. Zawiera trzy formularze mszalne na ten dzień. Msza w nocy, Msza o świcie oraz Msza w dzień.
Pierwszym znakiem, jaki podaje liturgia, jest symbol światła: „Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków zabłysło światło” (Iz 9,1). Dla głębszego zrozumienia, kto jest prawdziwym „światłem na oświecenie pogan”, często msze o północy rozpoczynają się w ciemnościach – takich, w jakich pogrążone były nasze serca przed przyjściem Syna Bożego. Jezus Chrystus jest jedynym i prawdziwym Zbawicielem człowieka, który przynosi światło do pogańskich miejsc.
W ciągu dnia słyszymy fragment Ewangelii św. Jana, który rozpoczyna się od słów: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo” (J 1,1), by później stwierdzić, iż „Słowo stało się Ciałem i zamieszkało między nami” (J 1,14). Święty Jan pokazuje ciągłość historii Zbawienia oraz tożsamość Dziecięcia narodzonego z Dziewicy w Betlejem. To dziecko jest prawdziwie Synem Bożym i „rozbiło namiot pomiędzy nami, ponieważ grzech wszedł na świat”.
Syn Boży przyszedł, aby wyzwolić nas z grzechu i panowania zła. Konsekwencją Jego przyjścia jest wielki pokój serca, o którym śpiewają aniołowie zwiastujący pasterzom przyjście Mesjasza: „Pokój ludziom Jego upodobania” (Łk 2,14). Jak sam powie Jezus: „pokój, jakiego świat dać nie może”. Polega on na poczuciu bezpieczeństwa w rękach Boga, spokoju sumienia oraz pewności serca – ze względu na Bożą obecność w nas. Patrząc na scenę narodzenia Jezusa w betlejemskiej grocie, możemy uczyć się tego pokoju – w niej przecież panuje wielka cisza i harmonia, które pochodzą od Ojca. Nie ma tam pośpiechu, kłótni, podziałów, niezrozumienia. Każdy skoncentrowany jest na Nowonarodzonym.
Bóg staje się dzieckiem w sposób fizyczny – byśmy sami mogli stać się dziećmi Boga: „Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tymi, którzy wierzą w imię Jego (J 1,12). Nie jesteśmy sierotami – naszym Ojcem jest Stwórca, który wyrył w nas swoje podobieństwo. „Przyszedł do swojej własności” (J 1,11), abyśmy mogli do Niego wrócić.
o. Tarsycjusz Bukowski OFM,
Sanktuarium Pasyjno–Maryjne w Kalwarii Zebrzydowskiej

