Na początku Eucharystii ksiądz arcybiskup pobłogosławił i poświęcił srebrny ołtarz główny fundacji ks. bp. Andreasa Jerina, który po 75 latach nieobecności powrócił po dokonaniu niezbędnych prac renowacyjnych, konserwatorskich na swoje pierwotne miejsce.
W homilii metropolita wrocławski wskazał, że każdy, kto przyjmuje Jezusa do serca, powinien dzielić się z innymi miłością, radością, nadzieją i pokojem. Tego wszyscy bardzo potrzebujemy. Potrzebują tego nasze rodziny, społeczności lokalne, potrzebuje nasza Ojczyzna. Ostatnie lata pokazują, że brakuje w naszym sercu, w codziennym sposobie myślenia i działania miłości i pokory. – Wystarczy pomyśleć o konfliktach i podziałach w rodzinach, wśród małżonków, między rodzicami a dziećmi, w szkole, w życiu zawodowym, w stosunkach między grupami społecznymi. Doszliśmy już do tego, że niektórzy w czasie tych świąt wzbraniają się połamania z innymi opłatkiem, a przecież połączony ze składaniem życzeń jest to wyraz naszej dobrej woli, życzliwości – mówił ks. abp Kupny.
Kaznodzieja wskazał, że Boże Narodzenie jest okazją do tego, by stawać się człowiekiem pokory. – To oznacza praktykowanie szacunku dla każdego, niezależnie od jego pochodzenia, wykształcenia, pozycji społecznej, poglądów politycznych, wyznania – mówił ks. abp Józef Kupny. Apelował w tym kontekście o „język pokoju”, który jednoczy, o potrzebę rezygnacji z ostrej ironii, surowości w osądzaniu, z mowy nienawiści, kłamstwa, oszczerstw. Trzeba być gotowym do szczerego dialogu.
– Pokoju nie da się osiągnąć w sposób statyczny, raz na zawsze. Musimy ciągle podejmować trud budowania go w naszych rodzinach, między sobą, w naszej Ojczyźnie. Pokój jest możliwy, ale wymaga stałego wysiłku. Jezus rodzący się w betlejemskiej stajence chce nas umocnić w naszym wysiłku budowania pokoju i jedności. Bez Jego pomocy zadanie to przekracza ludzkie siły. Zatem otwórzmy nasze serca, pozwólmy Mu w nich zamieszkać, starajmy się z Nim i dla Niego wprowadzać pokój i miłość w naszą codzienność – powiedział, kończąc homilię.

