logo
logo

Abstynencja

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

O trzeźwą Polskę

Sobota, 22 lutego 2020 (03:01)

Wobec plagi alkoholizmu podejmijmy abstynencję i módlmy się o trzeźwość młodzieży i całego Narodu

W Środę Popielcową do „Naszego Dziennika” dołączony zostanie obrazek z modlitwą o trzeźwość za przyczyną św. Maksymiliana Marii Kolbego. Jest to też zachęta, aby w Wielkim Poście ofiarować w intencji Ojczyzny abstynencję od alkoholu.

– W czasie przygotowania do beatyfikacji ks. kard. Stefana Wyszyńskiego zachęcam wszystkich wierzących do modlitwy w intencji trzeźwości Narodu. Ta intencja stale była ważna dla Prymasa, musi być i dla nas. Proszę również o szczególny dar dobrowolnej abstynencji, aby wzbudzić w Narodzie ducha ofiary i zmobilizować wszystkich do troski o trzeźwość – podkreśla w rozmowie z nami ks. bp Tadeusz Bronakowski. Jak zaznacza przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych, tej mobilizacji służy inicjatywa „Naszego Dziennika”.

– Dołączenie do gazety w Środę Popielcową obrazka z modlitwą o trzeźwość może owocować abstynencją wielu, która prowadzić będzie do trzeźwości wszystkich – ocenia ksiądz biskup.

Modlitwa o trzeźwość Polaków wpisuje się w wypełnianie Jasnogórskich Ślubów Narodu. – Sługa Boży ks. kard. Stefan Wyszyński był jednym z największych apostołów trzeźwości. To on w Ślubach Jasnogórskich zawarł przyrzeczenie, że Polacy wypowiedzą walkę pijaństwu – przypomina ks. bp Bronakowski.

Spożycie wyrobów spirytusowych w Polsce niestety od lat ciągle wzrasta. Statystyczny dorosły Polak wypija rocznie średnio ponad 11,5 litra czystego spirytusu. Jeszcze 15 lat temu było to 9,5 litra. Bardzo negatywne skutki ma picie alkoholu zwłaszcza przez młodego człowieka.

– Sięganie po alkohol przez nieletnich jest zawsze nadużyciem. Prowadzi nie tylko do szybkiego uzależnienia w bliskiej przyszłości, lecz także tu i teraz do niszczenia zdrowia fizycznego, do zagłuszania sumienia, do problemów szkolnych, do degradacji psychicznej, moralnej i duchowej – zwraca uwagę ks. Marek Dziewiecki, duszpasterz, psycholog, członek Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych.

Z kolei u dorosłych problemem jest nadużywanie alkoholu. – Chodzi o sięganie po alkohol w takich ilościach, że to zmienia już sposób myślenia, przeżywania, zachowania. Upijanie się prowadzi do uzależnień, przemocy, uwikłania w ciężkie grzechy. Niszczy małżeństwo i rodzicielstwo. Sprawia, że wiele dzieci z rodzin alkoholowych powtarza błędy swoich rodziców – zaznacza ks. Dziewiecki. Jednocześnie wskazuje, że samo straszenie dzieci i młodzieży skutkami sięgania po alkohol nie wystarczy. – Potrzebne jest wychowanie do miłości, odpowiedzialności, wierności, dyscypliny, czyli do wolności – dodaje.

Odpowiedzialni są wszyscy

W jaki sposób zatem tworzyć modę na trzeźwość, a nawet abstynencję?

– Najpierw trzeba dotrzeć do dzieci i młodzieży z informacją, że w wieku rozwojowym jedyną formą trzeźwości jest abstynencja. Jeszcze ważniejsze jest doświadczanie przez nastolatków miłości Boga i rodziców, a także pomaganie im, by solidnie wypełniali swoje obowiązki, by formowali prawe sumienia, by kochali i wiązali się osobiście tylko z tymi osobami, które też kochają i są odpowiedzialne – odpowiada ks. Dziewiecki. I – jak wskazuje – trzeba promować świadomość, że trzeźwość to cecha ludzi radosnych i ludzi sukcesu. – Tacy ludzie nie potrzebują bowiem „poprawiania” sobie nastroju alkoholem czy innymi substancjami, które są toksynami, obiecują „pomoc”, a następnie uzależniają i niszczą człowieka we wszystkich sferach człowieczeństwa – zaznacza.

Chociaż odpowiedzialni za trzeźwość młodego pokolenia jesteśmy wszyscy, to troska o trzeźwość dzieci i młodzieży to najpierw odpowiedzialność rodziców. – To oni powinni przyjąć dzieci z miłością i po katolicku wychować, czyli uczyć mądrze myśleć, solidnie pracować i ofiarnie kochać, a także przyprowadzać swoich synów i swoje córki do Chrystusa, najlepszego wychowawcy – wyjaśnia ks. Dziewiecki. Na drugim miejscu odpowiedzialność za trzeźwość młodego pokolenia spoczywa na parafii, która ma wspierać rodziców w wychowaniu młodych do wolności i miłości, a przez to do trzeźwości. – Ważną rolę spełniają w tym względzie władze ustawodawcze, rząd, samorząd, media, policja, sądy. Te wszystkie instytucje związane są ze stanowieniem prawa i jego stosowaniem w praktyce – tłumaczy. – Wszyscy powinniśmy uderzyć się w piersi w sytuacji, w której około 90 proc. piętnastolatków ma już za sobą inicjację alkoholową, a co najmniej jednej czwartej zdarza się upić – zaznacza duszpasterz i psycholog.

Zakazać reklamy

Niestety, na rozpijanie polskich dzieci ogromny wpływ ma reklama alkoholu. Dlatego – jak podkreśla Krzysztof Brzózka, były dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych – zakaz reklamy alkoholu pozostaje najważniejszym postulatem kierowanym do rządzących.

– W telewizji w Polsce emituje się ponad 2,5 tys. godzin rocznie reklam alkoholu, najwięcej w Europie, podobnie reklama alkoholu szaleje w internecie. Ci, którzy nie podejmują decyzji o likwidacji reklam alkoholu, mają na sumieniu przyszłe pokolenia Polaków, dokonują zbrodni na wychowaniu młodzieży. Reklamy czy kryptoreklamy alkoholu, które trafiają do dzieci i młodych ludzi, uczą ich ryzykownych zachowań, które prowadzą do destrukcji zdrowia i uzależnienia – zauważa Brzózka.

– Dzieci, młodzież widzą poprzez reklamę alkoholu napoje z procentami jako dające szczęście, radość. Chcemy, aby dzieci dobrze się zachowywały, były dobrze wychowane, a z drugiej strony serwujemy im fałszywy przekaz o życiu, bo na reklamach alkoholu ci, którzy go piją, są piękni i młodzi, dobrze się bawią, nie mają kompleksów, a przecież rzeczywistość jest zupełnie inna – wyjaśnia.

Do tej pory w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi nie znalazł się zapis dotyczący zakazu wszelkich reklam alkoholu w mediach. – To pokazuje, że judaszowe dochody z reklam alkoholu dla decydentów są ważniejsze niż dobro młodzieży, a co za tym idzie, także pomyślna, bo trzeźwa, przyszłość Polski – mówi Krzysztof Brzózka.

Jak akcentuje, wobec takiej sytuacji zachęta do zdecydowanych działań i do modlitwy o trzeźwość i podjęcia abstynencji alkoholowej jest niezwykle istotna. – To piękny przykład dla dzieci i młodzieży, ale także wyrzut sumienia dla tych, którzy mogą i powinni, a nie robią nic, aby wychowywać trzeźwe nowe pokolenia Polaków – konkluduje.

Małgorzata Bochenek

Nasz Dziennik