logo
logo

Zdjęcie: / -

Jezu, ufam Tobie

Czwartek, 19 marca 2020 (03:23)

ROZMOWA z s. M. Elżbietą Siepak ZMBM, rzecznik Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia

Obecna sytuacja rozprzestrzeniania się koronawirusa bardzo wyraźnie przypomina światu o orędziu Bożego miłosierdzia. Siostro, co nam mówi dziś Jezus Miłosierny?

– Powtarza słowa, które przekazał św. Faustynie: „Jezu, ufam Tobie”. Prosi, aby Mu zaufać w każdej sytuacji, bo tylko On jest Panem życia. To jedyna rozsądna droga w każdej sytuacji, a zwłaszcza w chwilach jakiegokolwiek zagrożenia.

 

Czy ludzie zdają sobie sprawę, że otwarcie na Boże miłosierdzie musi być poprzedzone sakramentem spowiedzi?

– Sakrament pojednania jest już owocem otwarcia się na miłosierdzie Boże. To prawda, że dziś miłosierdzie często mylone jest z pobłażliwością, która potrafi usprawiedliwić każdy grzech, a przez to zamyka człowieka na miłosierdzie Boga. Tymczasem to właśnie ludzka słabość, kruchość i grzeszność są przestrzenią działania miłosierdzia Bożego. Aby doświadczyć tego działania Boga, trzeba przed Nim stanąć w prawdzie o sobie i wyznać swoją słabość i grzech.

Bóg tak nas kocha, że zostawił nam źródła miłosierdzia w Kościele św., a są nimi przede wszystkim sakramenty święte. Są to takie źródła, przy których możemy zaczerpnąć wody żywej, w których możemy się obmyć z brudu grzechu i wyzwolić z krępujących więzów, a w Eucharystii nakarmić Chlebem, który daje życie wieczne. Największym zagrożeniem dla człowieka jest grzech. Uwalnia nas od niego sakrament pojednania. Pan Jezus powiedział do św. s. Faustyny: „Choćby dusza była jak trup rozkładająca się i choćby po ludzku już nie było wskrzeszenia, i wszystko już stracone – nie tak jest po Bożemu, cud miłosierdzia Bożego wskrzesza tę duszę w całej pełni” (Dz. 1448). W sakramencie pojednania Pan Bóg nas nie upokarza, ale podnosi, wyzwala z największej niewoli, jaką jest grzech, z największego zagrożenia, jakim jest śmierć duchowa i w konsekwencji utrata zbawienia.

W sytuacji, przed którą stoimy, ludzie powinni wołać o Boże miłosierdzie…

– Obecna sytuacja powinna skłaniać do refleksji, że życie na ziemi jest tylko etapem do życia wiecznego. Patrząc na ostatnie wydarzenia w świetle wiary, musimy modlić się nie tylko o ustanie epidemii koronawirusa, ale także o łaskę refleksji, skłaniającej do nawrócenia, bo teraz decydujemy o naszej wieczności.

Nie ma życia w pełni bez Pana Boga. Dlatego tak ważny jest wybór życia z Jezusem, gdyż tylko On gwarantuje życie szczęśliwe, pełne pokoju, choć niepozbawione krzyża. Do Siostry Faustyny powiedział: „Nie znajdzie ludzkość uspokojenia, dopóki się nie zwróci z ufnością do miłosierdzia mojego (Dz. 300)”. Nie zazna też żaden człowiek uspokojenia ani usprawiedliwienia, dopóki się nie zwróci do miłosierdzia Bożego, dopóki nie pozna Boga jako kochającego Ojca i nie zaufa Mu, czyli dopóki nie uwierzy Jego słowu i nie będzie starał się żyć według tego słowa.

W tym trudnym dla wielu z nas czasie to nie św. Faustyna powinna być szczególną naszą orędowniczką?

– Ona nią jest. Jezus powiedział do niej: „Czyń, co chcesz, rozdawaj łaski, jak chcesz, komu chcesz i kiedy chcesz” (Dz. 310). Innym razem mówił: dla ciebie błogosławię ziemi, krajowi całemu, dla ciebie błogosławię światu. Święci są po to, aby nas wspierać. Modlitwa jest przyzwoleniem, zaproszeniem ich do naszego życia, otwarciem się na ich wstawiennictwo. Święci, jak zapisała Siostra Faustyna w Dzienniczku, kochają Boga i ludzi. Pragną, abyśmy byli tak szczęśliwi, jakimi oni są już teraz. W tym roku 30 kwietnia przypada 20. rocznica kanonizacji św. Faustyny, a zarazem ustanowienia święta Bożego Miłosierdzia dla całego Kościoła, co ogłosił św. Jan Paweł II właśnie w dniu kanonizacji apostołki Bożego miłosierdzia. Została ona dana całemu Kościołowi powszechnemu na te czasy, by przybliżać nam miłosierną miłość Boga i ukazywać drogi powrotu do Niego i całkowitego zaufania Mu oraz miłosiernej miłości wobec ludzi.

W sanktuarium w Krakowie- Łagiewnikach przed cudownym obrazem Jezusa Miłosiernego codziennie śpiewane są Suplikacje w intencji zatrzymania rozprzestrzeniania się koronawirusa.

– Odkąd tylko zaczęły docierać informacje na temat tego zagrożenia, śpiewamy Suplikacje w czasie wieczornego nabożeństwa, a także po modlitwie w Godzinie Miłosierdzia (15.00) i Koronce. O godz. 20.30 każdego dnia odmawiamy Różaniec za rodziny, do którego obecnie dołączamy intencję związaną z epidemią. Przewodniczący Komisji EP ds. Instytutu Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego bp. Jacek Kiciński CMF skierował apel do wszystkich osób konsekrowanych w Polsce. Prosi w nim o zintensyfikowanie modlitw w tej intencji. Odpowiadając na ten apel, siostry w łagiewnickim klasztorze podjęły dodatkowo wspólnie odmawianą Koronkę do Bożego Miłosierdzia. To modlitwa, którą dał nam sam Jezus. W niej Ojcu Niebieskiemu ofiarujemy: Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo Jego najmilszego Syna. Nie mamy nic większego, co możemy ofiarować. Ta modlitwa jest niezwykle skuteczna, jeśli odmawiana jest z ufnością, czyli w postawie pragnienia pełnienia woli Bożej i w postawie miłosierdzia wobec bliźnich.


Celebrowane są też w tej intencji Msze św.

– Od poniedziałku codziennie w sanktuarium w Krakowie-Łagiewnikach, w kaplicy z cudownym obrazem Jezusa Miłosiernego i grobem św. Faustyny odprawiana jest Msza św., którą transmituje TVP1. Pragnę też zwrócić uwagę, że przez całą dobę trwa transmisja online na stronie www.faustyna.pl, w aplikacji: Faustyna.pl i na YouTube. Wykorzystując te środki komunikacji, z łagiewnickiego sanktuarium rozlega się do Boga wielkie wołanie o „miłosierdzie dla nas i całego świata”. W Nim pokładamy naszą ufność.


Dziękuję za rozmowę.

Małgorzata Bochenek

NaszDziennik.pl