– W nocy anestezjolog powiadomił mnie o potrzebie wprowadzenia mnie w stan śpiączki farmakologicznej. To dopiero sprawiło, że zacząłem się bać. W nocy zostałem poddany intubacji i na tym kończą się moje wspomnienia z Wielkiego Tygodnia... – wspomina ks. Paweł Komar.
Co wydarzyło się w szpitalu? Co Pan Bóg pokazał księdzu Pawłowi? Czyja rada pomogła mu odzyskać pokój serca?
Obszerną rozmowę z księdzem Pawłem Komarem przeczytasz w dzisiejszym wydaniu „Naszego Dziennika” w wydaniu elektronicznym lub papierowym na stronie 10.

