Przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. Misji ks. bp Jerzy Mazur utworzył specjalny fundusz pomocowy dla misjonarek i misjonarzy, którzy zmagają się z trudnościami i problemami spowodowanymi pandemią w krajach misyjnych.
– Akcja, którą rozpoczynamy, ma na celu świadczenie miłosierdzia chrześcijańskiego poprzez naszych misjonarzy pracujących wśród najuboższych z najuboższych w krajach trzeciego świata – tłumaczy w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. Zbigniew Sobolewski, dyrektor Dzieła Pomocy „Ad Gentes”. – Ta idea zrodziła się w naszych sercach pod wpływem informacji, które otrzymujemy z misji. Misjonarze piszą do nas o trudnej sytuacji, jaka zaistniała w związku z pandemią koronawirusa i pytają o ewentualną pomoc. W sumie próśb o wsparcie mamy ponad dwieście. To skłoniło bp. Jerzego Mazura SVD do utworzenia funduszu, który będzie wspierał pracę misjonarzy w tych wyjątkowo trudnych okolicznościach – podkreśla i informuje, że pomoc rozpoczyna się od kwoty pól miliona złotych, jest jednak nadzieja, że docelowa pomoc udzielona zostanie w kwocie półtora miliona złotych.
– Podjęliśmy decyzję o przeznaczeniu co najmniej 500 tys. zł na pomoc dla najuboższych w krajach misyjnych – wskazuje ks. bp Jerzy Mazur SVD. – Pieniądze będą przeznaczone na zakup lekarstw, żywności i środków higieny osobistej. W wielu krajach afrykańskich problemem stała się możliwość zakupu mydła i środków dezynfekcyjnych. Nie ma ich nawet dla personelu w ośrodkach zdrowia. Za pieniądze z funduszu pomocowego misjonarze będą mogli również nabywać żywność, której brakuje wielu rodzinom. Będzie ona rozdawana wśród najuboższych oraz przekazywana do ośrodków dożywiania, prowadzonych na placówkach misyjnych – dodaje.
W chwili obecnej wysłano już po 2 tys. euro do 67 placówek misyjnych. – Widząc odwagę i poświęcenie polskich misjonarzy, pomagamy im z radością i chcemy, żeby niesiona przez nich miłość mogła być dalej skutecznie dawana potrzebującym – wskazuje ks. Zbigniew Sobolewski. Nasz rozmówca podkreśla, że Polacy są bardzo ofiarni w swojej pracy na misjach, a kiedy pojawiła się możliwość powrotu do kraju przed zamknięciem granic, woli powrotów nie było. Ksiądz Sobolewski opowiada, że misjonarze na propozycję powrotów odpowiedzieli: „nie możemy”, a uczynili to z przekonaniem, że jeżeli wyjadą wielu ludzi pozostanie bez żadnej opieki i całkowicie utraci nadzieję. Do Polski przyjechali głównie starsi misjonarze, którzy mieli zaplanowane operacje i leczenie.
Pomoc jest potrzebna, ponieważ pandemia pogorszyła i tak już trudną sytuację ekonomiczną w wielu krajach misyjnych. Złe warunki higieniczne, brak lekarstw, środków dezynfekujących, maseczek oraz testów na koronawirusa, brak możliwości izolacji społecznej i konieczność podjęcia dorywczej pracy sprzyjają szybkiemu rozprzestrzenianiu się choroby wśród najuboższej ludności.
„Tak jak w wielu miejscach na całym świecie, ludzie w Togo bardzo cierpią z powodu koronawirusa. Od samego zamknięcia miejsc kultu, a także szkół i różnych punktów usługowych, bardzo wielu ludzi straciło pracę z dnia na dzień. Są też tacy, którzy nadal pracują, ale nie otrzymują wynagrodzenia, z powodu kryzysu spowodowanego pandemią. Dla wielu rodzin sytuacja stała się dramatyczna, zwłaszcza dla tych, którzy żyją z dnia na dzień, z tego co uda im się zarobić” – napisał do Dzieła Pomocy „Ad Gentes” o. Marek Pogorzelski SVD pracujący w Agbalepedogan w Togo. „W konsekwencji, od samego początku trwania pandemii i wprowadzenia zaostrzeń z nią związanych, liczba ludzi (nie tylko parafian, ale i innych wyznań chrześcijańskich, muzułmanów i innych) zwracających się o pomoc bardzo wzrosła. Najczęściej proszą o żywność, pomoc na zapłacenie opłat za mieszkanie, na lekarstwa, itp.” – opisuje trudną sytuację na misjach.
Brat Jacek Rakowski z misji afrykańskich w Lusace ostrzega, że sytuacja staje się corz trudniejsza. „Będąc instytucją, która udziela pomocy w nagłych wypadkach, nasz dom nie zamknął swoich drzwi w czasie pandemii COVID-19. Każdego miesiąca przeciętnie sześciu nowych wychowanków jest umieszczonych w naszym ośrodku. Są oni kierowani do nas przez policję, opiekę społeczną, Sąd Rejonowy a także oddziały ONZ (UNHCR, IOM).Część naszych wychowanków jest »owocem« naszej pracy na ulicach Lusaki, gdzie zajmujemy się identyfikacją i rehabilitacją bezdomnych dzieci i młodzieży” – napisał i podkreślił, że obecna pandemia i związane z nią utrudnienia ze znalezieniem zatrudnienia i środków do życia dla wielu zambijskich rodzin, spowodowała nagły napływ nowych dzieci na ulice Lusaki, które opuszczają swoje rodziny w poszukiwaniu zatrudnienia i jedzenia.
Fundusz walki ze skutkami koronawirusa w krajach misyjnych możemy wesprzeć, przekazując ofiarę na konto: Dzieła Pomocy „Ad Gentes” Bank PeKaO S.A. I O. w Warszawie 66 1240 1037 1111 0010 1498 4506 lub wysyłając SMS na numer: 72 032 o treści „Misje” (2,46 zł z VAT).

