logo
logo

Zdjęcie: Małgorzata Pabis/ Nasz Dziennik

„Uczyńcie Ją znaną na całym świecie”

Niedziela, 28 czerwca 2020 (09:10)

We wspomnienie Matki Bożej Nieustającej Pomocy Mszy św. w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach przewodniczył o. Mirosław Lipowicz.

– Głęboko wierzymy, że wizerunek Matki Bożej Nieustającej Pomocy jest opatrznościowym darem dla całego świata, dla naszego Zgromadzenia, ale również dla każdego z nas osobiście, szczególnie na obecne czasy. Jak przez wieki, tak i dzisiaj jest Ona dla nas, jak głosi Jej słodki tytuł, Nieustającą Wspomożycielką, która poprowadzi nas drogami Jej Syna – mówił redemptorysta.

Kaznodzieja w homilii przypomniał historię ikony Matki Nieustającej Pomocy, która powstała wiele stuleci temu. – Jednak pierwsze wiadomości o niej pochodzą dopiero z XV wieku, kiedy to pewien włoski kupiec wykradł ją z kościoła na Krecie i przywiózł do swego domu w Rzymie. Wiele lat później, leżąc już na łożu śmierci, opowiedział jednemu ze swych przyjaciół tę historię i poprosił o przeniesienie ikony do jakiegoś kościoła. Ten obiecał że to zrobi, ale jego żona pokochała ikonę i nie chciała się z nią rozstać. W końcu podobno sama Matka Boża ukazała się ich już 16-letniej córeczce, prosząc ją o powiedzenie mamie, aby umieściła obraz w kościele św. Mateusza, znajdującym się między dwiema wielkimi i sławnymi bazylikami: św. Jana na Lateranie i Santa Maria Maggiore.

Wówczas też sama Maryja nadała ikonie tytuł Matki Nieustającej Pomocy. Ostatecznie w 1499 roku obraz znajdował się w kościele św. Mateusza, który był pod opieką augustianów, gdzie odbierał publiczną cześć przez następne 300 lat. Przez te lata miejscowi i pielgrzymi przybywali bardzo licznie, aby czcić Matkę Nieustającej Pomocy, której wstawiennictwu przypisywano wiele cudów. Był czas wojen i prześladowań, gdzie kościół został zdewastowany i popadł w ruinę – mówił.

Jak zaznaczył kapłan, zgromadzenie redemptorystów zbudowało na tym miejscu nową świątynię, a generał redemptorystów zwrócił się do Papieża Piusa IX z prośbą, aby obraz mógł wrócić tam, gdzie był czczony przez 300 lat. – Papież zgodził się. I po starannej renowacji ikona Matki Bożej Nieustającej Pomocy została znowu wystawiona do publicznej czci na swym pierwotnym miejscu, choć w nowym już kościele – św. Alfonsa w Rzymie. Było to w 1866 roku. Przekazując ikonę generałowi, Papież rzekł do niego: „Uczyńcie Ją znaną na całym świecie” – podkreślił kaznodzieja.

Najbardziej znana w społeczności wierzących forma modlitwy do Matki Bożej Nieustającej Pomocy jest od dawna tzw. Nieustanna nowenna, odprawiana raz w tygodniu – mówił dalej o. Lipowicz. – Powstała ona w St. Louis w USA w 1922 roku i szybko stała się bardzo popularna na całym świecie. W Polsce to nabożeństwo zostało wprowadzone po raz pierwszy w 1951 roku w Gliwicach. Na to nabożeństwo składają się wspólne modlitwy, pieśni maryjne, krótkie przemówienie kapłana, czytanie podziękowań i próśb do Matki Bożej, które wierni w ciągu tygodnia przynoszą do kościoła. Zawsze jest ono wyrazem wielkiego zaufania do tej, która nieustannie czuwa nad swoimi dziećmi. Ona chce nam pomóc, a my dajmy się prowadzić.

Redemptorysta przypomniał, że wielkim czcicielem Matki Bożej Nieustającej Pomocy był św. Jan Paweł II. W czasie wojny, gdy wracał z pracy do domu, zatrzymywał się w naszym kościele ojców redemptorystów, gdzie modlił się przed jej cudownym wizerunkiem. W roku 1991 roku zaszczycił on swą obecnością kościół św. Alfonsa w Rzymie, gdzie zachęcił wszystkich do pogłębiania kultu ikony Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Mówił tam: „Tak jak Dzieciątko Jezus, które podziwiamy na tym czczonym przez nas obrazie, my także chcemy uścisnąć Twoją prawą dłoń. Nie brak Ci ani władzy, ani dobroci, aby pomóc nam w każdej konieczności, w każdej potrzebie. To jest Twoja godzina! Przyjdź więc nam z pomocą, bądź naszą ucieczką i nadzieją!”.

Małgorzata Pabis

Aktualizacja 28 czerwca 2020 (11:55)

NaszDziennik.pl