logo
logo

Zdjęcie: twitter.com/JasnaGoraNews/ Inne

Wychowywać w wartościach

Czwartek, 2 lipca 2020 (19:34)

Z ks. bp Piotrem Turzyńskim, delegatem Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Nauczycieli, rozmawia Krzysztof Gajkowski.

Zakończyła się pielgrzymka nauczycieli na Jasną Górę. Jak ważny w pracy nauczyciela jest wymiar życia duchowego?

– Św. Augustyn, jeden z wielkich autorytetów chrześcijaństwa na wszystkie wieki, mówił do swoich słuchaczy: „Karmię was tym, czym sam żyję”. Nauczyciel nie przekazuje tylko wiedzy, dziś mówi to jasno psychologia i pedagogika, że nauczyciel modeluje. Młody wrażliwy człowiek podświadomie odbiera świat wartości, który prezentują rodzice i nauczyciele. Przekaz zaburzony, a nawet niszczący, jest wtedy, gdy nauczyciel mówi o odpowiedzialności, a sam nie jest odpowiedzialny, mówi o sprawiedliwości, a sam nie jest sprawiedliwy itd.
Młodzież i dzieci mają niezwykłą intuicję odczytywania tego, co jest w głębi człowieka. Na dłuższą metę nie da się w życiu i w szkole grać. To, co jest w duszy, wychodzi w zewnętrznych słowach i gestach. Bez głębi nauczyciel pozostaje pusty.

Poza tym wartości chrześcijańskie to miłość i szacunek do każdego człowieka ze względu na Boga. Wartości chrześcijańskie to także odpowiedzialność, a chrześcijańska wizja szkoły i wychowania mówi o misji nauczyciela, a nie tylko o zawodzie nauczyciela. Człowiek to jest delikatny, duchowy świat i nie można go kształtować bez odniesienia do własnego wewnętrznego świata.

Na czym dziś powinna się skupić praca nauczycieli, a szczególnie katechetów, by wychować wartościowych ludzi?

– Przede wszystkim w coraz bardziej powierzchownym świecie ważne jest, aby nauczyciele mieli poczucie misji i jasne przekonanie, że nauczyciel jest dla szkoły i dla uczniów, a nie odwrotnie – uczniowie dla nauczyciela. Rozumiejąc wyzwanie naszych czasów, w których coraz częściej rodzina jest dysfunkcyjna, wprowadziliśmy do naszych szkół pedagogów i psychologów, ale nie zastąpią oni wychowawczej roli nauczycieli.

Takie zadanie wymaga miłości do uczniów, kompetencji i ofiarności. To nie jest łatwe, gdyż nauczyciele posiadając swoje trudy życiowe, mają za zadanie wziąć na siebie problemy młodych, ale gra jest warta świeczki, bo chodzi o los kolejnego pokolenia rodzin, Polski i świata. Czy nasi nauczyciele, rozumiani jako stan, dorosną do tej misji? Nie wiem. Chciałbym.

Istotne dla wychowania są wartości chrześcijańskie.

– To druga rzecz. Wartości chrześcijańskie, które przecież głęboko utożsamiają się z wartościami ogólnoludzkimi naszej cywilizacji, a więc stałość prawdy, niezmienność dobra, odpowiedzialność, miłość bliźniego, która jest czymś więcej niż tolerancja, powinny być zachowane i promowane w imię przyszłości naszego świata i w imię dobra samej szkoły.

Jednak w szkole też toczy się walka cywilizacyjna i istnieje duże grono lewicujących nauczycieli i z pogmatwaną historią życia. Trzeba, żeby chrześcijanie i chrześcijańscy rodzice i nauczyciele mieli odwagę stawać do tej walki, proponować mądre rozwiązania, przekonywać do Bożych racji, odszyfrowywać pułapki przewrotnych ludzi, zawsze w przekonaniu, że Ewangelia, pokazując Boga, buduje godność człowieka i chroni jego dobro.

Młodzież dużo czasu spędza w internecie i świecie wirtualnym. Tymczasem wiara to relacja osobowa, której można „uczyć”, tylko dając świadectwo swojej wiary. Jak dotrzeć dziś z do uczniów z katechezą?

– To bardzo trudne pytanie, ale nie dotyczy jedynie katechezy i treści związanej z chrześcijaństwem, ale dotyka całej rzeczywistości humanistycznej. Proszę zobaczyć, co się dzieje z czytelnictwem. Dzieci i młodzież generalnie bardzo mało czytają.

Oczywiście są wyjątki. Internet jest kolorowy, niewymagający zbyt wiele, łatwy i bardzo ciekawy z coraz to piękniej zrobioną grafiką gier i fascynującymi przygodami. Można się zafiksować. Rodzice mają z tym wielki problem. Jeśli dadzą się sterroryzować dzieciom, są przegrani. Ale muszą sobie uświadomić, że internetu z życia ludzi już się nie wytnie. On zresztą w dobie pandemii spełnia, nawet w szkole, swoją pozytywną rolę, pomimo ciemnych stron. Starożytni byli mądrzy. Augustyn z Hippony mówi, że miłość można zwyciężyć większą miłością. Żeby odciągnąć od internetu trzeba dać coś w zamian, coś piękniejszego.

Co Ksiądz Biskup ma na myśli?

– Piękniejsze jest bycie razem, zabawa, gra, wspólnota żywych ludzi. Problem jest wielki, jeśli rodzice nie mają czasu dla dzieci, jeśli dziecko jest jedynakiem i nie ma rówieśników, jeśli młodzi nie mają wspólnoty. Na katechezie trzeba pokazywać piękno chrześcijaństwa – i to nie abstrakcyjne, ale wcielone w dzieła kultury, w powieści Sienkiewicza i Tolkiena, we wspaniałe osobowości Tomasza Morusa, królowej Jadwigi, Hiacynty z Fatimy, Klary Badano i wielu innych. Trzeba budować wspólnoty młodych, choćby grupy szkolne Caritas, zastępy skautów Europy, grupy Ruchu Światło-Życie i KSM.
Wydaje się, że dzisiaj młody chrześcijanin potrzebuje, może jak nigdy dotąd, grupy chrześcijańskich rówieśników. To jest bardzo poważne zadanie katechetów i kapłanów na parafii, by budować takie środowiska i wspólnoty wzrostu.

Pandemia koronawirusa przeniosła edukację ze szkolnych ławek do internetu. Jak to wpłynęło na lekcje religii?

– W strukturze edukacji i w systemie szkolnym lekcje religii mają taką samą wagę jak wszystkie lekcje, więc dyrektorzy tak organizowali zajęcia przez internet, aby w pewnym wymiarze znalazło się tu także nauczanie religii. Miało to szczególne znaczenie dla klasy III i VIII ze względu na ważne przygotowanie do I Komunii św. i sakramentu bierzmowania.

Miałem takie sygnały, że panie katechetki wykazywały wielką aktywność i kreatywność w tworzeniu lekcji internetowych. Ale miałem również i takie informacje, że tu i ówdzie katecheza była spychana na margines. Zawsze potrzebna jest mądrość i odwaga księży, sióstr zakonnych i katechetów świeckich, ale także całej szkole potrzebna była roztropność, aby nie przeciążyć uczniów.

Księże Biskupie, jaki był temat tegorocznej pielgrzymki nauczycieli na Jasną Górę?

– To już była 83. pielgrzymka nauczycieli. Tradycja jest piękna i sięga okresu międzywojennego. Każdego roku staramy się koncentrować wokół tematyki roku. Tegoroczna pielgrzymka była inna ze względu na stan pandemii. Program był okrojony zasadniczo do 2 punktów: Apelu w dniu 1 lipca i Mszy św. przed Obliczem Matki Bożej w dniu 2 lipca. Nauczyciele mogli łączyć się z nami internetowo dzięki życzliwości ojców paulinów i Telewizji Trwam oraz Radia Maryja.

Temat podyktowały ważne wydarzenia tego roku, a mianowicie 100. rocznica urodzin św. Jana Pawła Wielkiego oraz oczekiwana beatyfikacja Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia, i brzmi: „Świadkowie Prawdy”. Na tę pielgrzymkę prof. Wojciech Roszkowski przygotował dla nas wykład pod takim samym tytułem. Wykład jest do odsłuchania na naszej stronie internetowej (www.duszpasterstwonauczycieli.pl). Chcieliśmy pokazać dwóch wielkich świadków i wychowawców. Kardynał Wyszyński nadawał kształt chrześcijaństwu w Polsce, a Jan Paweł Wielki w pewnym sensie jako Świadek Prawdy i Nadziei wychowywał świat. Tego dziedzictwa nie wolno nam zapomnieć.

Dziękuję za rozmowę.

Krzysztof Gajkowski

NaszDziennik.pl