logo
logo

Zdjęcie: Przemysław Groński / -

Sprawcy dewastacji ujęci

Piątek, 28 sierpnia 2020 (17:03)

Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Kamiennej Górze ujęli sprawców dwóch dewastacji dokonanych w Kalwarii Krzeszowskiej wchodzącej w skład Pocysterskiego Opactwa Krzeszowskiego.

Do pierwszego zniszczenia doszło 9 lipca 2019 r., kiedy to wieczorem grupa młodych osób, przemierzając trasę Kalwarii, namalowała wulgarne treści na kapliczkach. Oprócz mniejszych kaplic została wtedy zniszczona największa z nich nazywana Domem Opata. Kilka dni później 24 lipca tegoż roku doszło do kolejnej dewastacji. Tym razem celem działań wandali stała się IX stacja – Dom Annasza, nazywana powszechnie Ciemnicą. 

Wulgarne malunki zostały tymczasowo zamaskowane, a niebawem rozpoczną się kompleksowe prace naprawcze zniszczonych kaplic. Ich koszt mają pokryć rodzice młodocianych sprawców.

Kalwaria Krzeszowska to najstarsza Droga Krzyżowa na Śląsku. Została ona wzniesiona z inicjatywy opata Bernarda Rosy w latach 1672-1678. Pierwotne stacje powstały dzięki wykorzystaniu materiałów nietrwałych, takich jak drewno, lub konstrukcji szachulcowej. Za następcy Rosy, opata Dominika Geyera, Kalwaria przeszła modernizację. W latach 1703-1721 stacje uzyskały wersję kamienną.

Kustosz krzeszowskiego sanktuarium Matki Bożej Łaskawej, do którego należy Kalwaria, ks. prałat Marian Kopko podkreśla w wypowiedzi dla „Naszego Dziennika” wyjątkowość tego miejsca na polskiej ziemi. Kalwaria składa się aż z 33 stacji, które wybudowali, a przede wszystkim przy których modlili się ojcowie cystersi. 

– Nie ma o tym nic w Piśmie Świętym, ale podejrzewamy, że miało to być Pożegnanie Maryi z Jezusem. Kolejne stacje są związane z męczeńską śmiercią Jezusa i jego  Drogą Krzyżową – wskazuje ks. prałat M. Kopko

Przejście Drogi Krzyżowej z modlitwą trwa 4,5 godziny, a czynimy to przynajmniej kilka razy w roku. – Obserwujemy, że coraz więcej ludzi chodzi na tę Drogę Krzyżową, powierzając Panu Bogu swoje intencje. Pomaga im w tym przygotowany przez nas specjalny modlitewnik. Zachęcam do tego również Czytelników „Naszego Dziennika” – akcentuje ks. prałat Marian Kopko. Dodaje, że w krzeszowskim sanktuarium zanoszone są modlitwy w intencji sprawców tych dewastacji.

Marek Zygmunt

NaszDziennik.pl