logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Bóg dał nam szczególny dar: Radio Maryja i Telewizję Trwam

Sobota, 5 września 2020 (15:01)

Aktualizacja: 5 września 2020 (16:18)

W Toruniu odbywa się dziś XII Dziękczynienie w Rodzinie. W południe w Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu Mszy św. przewodnoczył i homilię wygłosił ks. bp Ignacy Dec. W czasie obchodów w Parku Pamięci Narodowej „Zachowali się jak trzeba" zostali upamiętnieni Sprawiedliwi Ukraińcy, którzy ratowali Polaków podczas rzezi wołyńskiej.

Jak podkreślają ojcowie z Radia Maryja, Dziękczynienie w Rodzinie to wyraz wdzięczności za współpracę, za okazywane dobro przez darczyńców, jakie ma miejsce w ciągu całego roku. O. dr Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja na początku Eucharystii powiedział m.in.: Witamy wszystkich, tych, którzy są tutaj, ale także tych, którzy są duchowo. Każdy z Was jest najważniejszy. Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych. Otóż, ośmielam się powiedzieć: nikt nas nie zastąpi. Każdy z nas jest niezastąpiony. Bóg zapłać wszystkim!

W homilii bp Ignacy Dec nawiązał do słów św. Pawła Apostoła z Pierwszego Listu do Koryntian. – To z pewnością wielu z nas odniosło wrażenie, że tymi słowami Apostoł opisuje naszą dzisiejszą rzeczywistość –  rzeczywistość w świecie i także u nas w Polsce. Apostoł Narodów napisał do tych, którym wcześniej głosił Ewangelię: „Wydaje mi się bowiem, że Bóg nas, apostołów, wyznaczył jako ostatnich na śmierć skazanych. Staliśmy się bowiem widowiskiem świata, aniołów i ludziom.... Aż do tej chwili łakniemy i cierpimy pragnienie.... jesteśmy policzkowani i skazani na tułaczkę i utrudzeni pracą  rąk własnych.... Staliśmy się jakby śmieciem tego świata... ” . Czyż te słowa nie opisują bolesnych, dramatycznych  doświadczeń chrześcijan na Bliskimi Wschodzie, w Afryce Północnej, w Chinach, czy w innych krajach islamskich. Czyż nie  świadczą o tym ostatnie napisy w szczecińskim parku, które przytoczył w ostatnią środę „Nasz Dziennik”: „Księża są jak stonka, tępmy ich”; „Biskup największym trofeum łowieckim”; „Jak z nosa gile, na drzewach wisieć będą kościelni pedofile”. Czyż nie o tym świadczą wypowiedzi Michała Sz.  „Margot”? Czyż nie świadczy o tym  dyktatura LGBT na ulicach Warszawy i innych miast, gdzie wprowadza się chaos,  łamie się podstawowe prawa moralne, zakłóca się porządek religijny, prawny i społeczny? – mówił.

Jak podkreślił bp Dec, zauważamy, że w ostatnim czasie zwolennicy tej ideologii podjęli ofensywę przekraczającą normy zwyklej ludzkiej przyzwoitości. – Nie dziwimy się, że wnikliwi obserwatorzy życia społecznego są zdania, że aktualnie najpoważniejszym zagrożeniem ludzkości nie są choroby zakaźne ani głód, ani nawet katastrofy ekologiczne, ale właśnie ideologia gender, która jest nową odmianą marksizmu, szczególnie filozofii Fryderyka Engelsa, która  uderza w małżeństwo i rodzinę, sprowadzając ludzi do  poziomu zwyrodniałych istot, niezdolnych do przekazywania dalej życia – zauważył.

Kaznodzieja mówił, że w okresie powojennym miały miejsce w naszym kraju przynajmniej dwie transformacje polityczno-społeczne, które objęły także polską rodzinę. – Pierwsza z nich miała miejsce zaraz po wojnie i była wynikiem wprowadzenia w Polsce ustroju socjalistycznego.  W życiu polskiej rodziny pojawiły się wówczas takie zjawiska, jak:  praca zawodowa kobiet, nagminne oddawanie dzieci do żłobków i przedszkoli, emigracja ludności ze wsi do miast, brak mieszkań dla młodych małżeństw, totalna zależność ekonomiczna od pracodawcy państwowego. Społeczeństwo w jakimś stopniu tolerowało te procesy, wobec których było bezsilne. Przyjęło natomiast postawę obronną w dziedzinie religii i kultury. Sprzeciwiając się indoktrynacji ideologicznej. opowiedziało się za dawną polską kulturą, z jej religijnym charakterem. Marksistowskie naciski, zmierzające do degradacji kondycji biologicznej i duchowej polskiej rodziny, nie osiągnęły zamierzonych rezultatów, chociaż w jakimś stopniu przyczyniły się do osłabienia jej odporności duchowej, szczególnie w dziedzinie wierności chrześcijańskim zasadom moralnym – powiedział i dodał: – Druga transformacja ustrojowa, dokonała się po wyborze kard. Karola Wojtyły na papieża i była zapoczątkowana przez Solidarność, której diamentowe gody narodzin obchodziliśmy w ostatnich dniach. Program zmian zaproponowany w postulatach Solidarności miał charakter wyraźnie religijno-patriotyczny. O ile przedtem prawie wszystkie rewolucje społeczne podejmowane przez świat robotniczy były antyreligijne i antykościelne, np. rewolucja francuska, czy rewolucja kulturowa 1968 r., o tyle  program zmian zawarty w postulatach Solidarności oparty był na wartościach chrześcijańskich i społecznej nauce Kościoła. Stąd też program ten znalazł poparcie u ludzi Kościoła.

Dalej bp Dec nawiązał do postaci kardynała Stefana Wyszyńskiego i św. Jana Pawła II, którzy „przestrzegali związkowców przez podziałami, przed wilkami w owczej skórze”. – Niestety przewidywania naszych wielkich pasterzy okazały się prawdziwe. Do Solidarności wcisnął się Koń Trojański.  Wiemy, co się stało w następnych latach z potężną „Solidarnością”, w jakim kierunku poprowadzili ją niektórzy przywódcy oraz ich doradcy. Okazało się, że gdy nastąpiła zmiana ustrojowa pod koniec lat osiemdziesiątych, a więc 9 lat po narodzinach pierwszej Solidarności, jej przywódcy, gdy wsiedli w krzesła polityków, gdy na fali Solidarności naród ich wybrał na swoich przywódców, gdy zostali prezydentami, premierami, ministrami, posłami czy senatorami, wtedy niektórzy z nich  zdradzili tych, którzy ich wynieśli na szczyty społeczne. W latach tzw.  transformacji ustrojowej nastąpiło  rozgrabienie za bezcen majątku narodowego, co doprowadziło do ogromnego bezrobocia i do emigracji młodego pokolenia z kraju. Poszczególne ekipy rządowe sukcesywnie sprzedawały majątek narodowy, nie swój, ale majątek całego narodu, wypracowany także w trudnych czasach komunistycznych.  Wielu przefarbowanych postkomunistów obłowiło się niemałym majątkiem. Trzeba to uznać za zdradę ideałów Solidarności. Niektórzy przywódcy zostawili robotników, sami zaczęli się kłócić i walczyć o największe kęsy ze zdobyczy – mówił.

Jak podkreślił bp Dec, wspomniane procesy i wydarzenia zmieniły nieco kondycję polskiej rodziny. – Nasza obecność w Unii Europejskiej sprawiła, że  Polska otwarła się na kulturę nowoczesnych społeczeństw zachodnich i to tak dalece, że pojawiło się niebezpieczeństwo zachwiania tożsamości religijno-kulturowej naszego społeczeństwa. Płynące z Zachodu idee liberalnego humanizmu i moralnego permisywizmu i relatywizmu dosięgają dziś rodzinę polską, w której osłabiły się nieco mechanizmy oporu i selekcji, jakie ją znamionowały wobec   systemu totalitarnego. Duży niepokój w nas wywołują  dzisiejsze środki społecznego przekazu, z których chętnie korzystamy w dobrych celach, ale także z których rozlewa się tak wiele zła w postaci kłamstw, półprawd, obrzydliwych  hejtów, hipokryzji, obłudy i przeróżnych manipulacji. Celowo są rozpowszechniane teksty antyreligijne i antynarodowe. Zachwala się to, co stanowiło do niedawna patologię, a ośmiesza się i niszczy to, co było dotąd pozytywną normą. Zauważamy, że bezkrytycznie upowszechniają się zachodnie, często niechrześcijańskie,  wzory zachowań. Lansuje się w liberalnych mediach nowy, dotąd obcy kulturze europejskiej, model małżeństwa i rodziny. Czyni to ideologia gender i wspomniani już zwolennicy ruchu LGBT. Jeszcze raz przypomnijmy, że domaganie się legalizacji związków homoseksualnych, adopcji dzieci przez związki partnerskie, to postulaty niezgodne z prawem naturalnym  i Bożym prawem objawionym. W związku z tym  nigdy one nie znajdą aprobaty ze strony Kościoła, który stoi na straży prawdy objawionej i porządku ustanowionego przez  Boga, a któremu dzisiaj usiłuje się zamknąć usta i pozbawić prawa do nauczania i upominania. Kościół nie potępia swoich adwersarzy, ale mówi „nie” wobec ideologii, utopii, które dziś wylęgają się jak grzyby po deszczu, przecząc podstawowym zasadom logiki i zdrowego rozsądku.  Tolerujemy wszystkich ludzi, także wrogów, ale nie akceptujemy wyznawanej przez niektórych ideologii – zaznaczył.

Bp Dec mówił dalej, że dziś Polska ciągle ma szansę ochronić Europę przed dekadencją, przed utratą tożsamości chrześcijańskiej, przed zniszczeniem klasycznej cywilizacji euroatlantyckiej.

-W tej Eucharystii podziękujemy Pan Bogu  za nasz rodzinny dom, na naszych rodziców, którzy nas wychowali na dobrych synów i córki Kościoła i Ojczyzny, za nasze rodzeństwo, za naszych nauczycieli, katechetów i wychowawców, którzy nas wprowadzali na drogi prawdy, uczciwości i miłości do Boga, Kościoła i Ojczyny. Panu Bogu podziękujemy za wszystkich, którzy dzisiaj popierają i promują dobrą politykę prorodzinną. Podziękujemy za osoby, które stoją na straży życia dzieci nienarodzonych, za lekarzy, którzy chore dzieci przed narodzeniem leczą a nie zabijają, za prelegentów, wykładowców, którzy nie ulegając poprawności politycznej, upominają się o pełną, prawną ochronę życia dzieci nienarodzonych, którzy promują czystość przedmałżeńską i zdrową miłość i czystość w małżeństwie – mówił.

Kończąc homilię bp Dec zauważył, że na czas budowy nowej, wolnej, katolickiej, demokratycznej solidarnej Polski dał nam Bóg szczególny dar, jakim jest Radio Maryja i dzieła przy nim powstałe: Telewizja Trwam, Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej, „Nasz Dziennik”, Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II, Park Pamięci Narodowej „Zachowali się jak trzeba”. – Mamy świadomość, jesteśmy przekonani, że Polska nie była by dzisiaj taka, jaka jest, gdyby nie było Radia Maryja, Telewizji Trwam i pozostałych dzieł toruńskich, stworzonych przez Ojców Redemptorystów. Media te dzięki służbie prawdzie, dzięki finansowej i ideowej niezależności, pozyskują sobie coraz więcej, słuchaczy, telewidzów,  przyjaciół i sympatyków. Najszerszy i największy zasięg i stopień oddziaływania posiada najdłużej działające Radio Maryja i Telewizja Trwam. Wiemy dobrze, że z powodu wierności prawdzie i uczciwości były i są te media ciągle na nowo atakowane i szkalowane ze strony mediów liberalnych, które mając pracowników polskojęzycznych, służą niekiedy interesom obcych państw, szkodzących Polsce i naszym narodowym interesom. Radio Maryja jest wolnym, katolickim głosem w naszych domach. To Radio z nami się modli, to radio nas katechizuje, to Radio ocenia wydarzenia i ludzkie działania z punktu widzenia etyki i moralności katolickiej. To Radio ma mikrofon dla wszystkich, którym droga jest prawda, dobro i inne wartości katolickie i narodowe – wyliczał, dziekując wszystkim, którzy tworzą toruńskie dzieła.

Galeria zdjęć dostępna tutaj

 

 

 

Małgorzata Pabis

NaszDziennik.pl