logo
logo

Zdjęcie: Przemysław Groński / -

Odmawiajmy Różaniec Święty

Niedziela, 11 października 2020 (18:08)

Aktualizacja: 11 października 2020 (20:14)

Apel o nieustanne, nie tylko w październiku, odmawianie Różańca Świętego popłynął w minioną sobotę z Krzeszowa (diecezja legnicka).

W kościele brackim pw. św. Józefa znajdującym się na terenie Opactwa Krzeszowskiego spotkali się na swojej kolejnej pielgrzymce do tutejszego sanktuarium Matki Bożej Łaskawej reprezentanci Podwórkowych Kół Różańcowych Dzieci oraz Eucharystycznego Ruchu Młodych z metropolii wrocławskiej. Ze względu na epidemię koronawirusa tegoroczna październikowa pielgrzymka została ograniczona tylko do Mszy św.

Zabierając głos przed Eucharystią, założycielka Podwórkowych Kół Różańcowych Magdalena Buczek wyraziła radość z faktu obecności reprezentantów PKRD mimo pandemii, co świadczy o wielkiej miłości do Matki Najświętszej. – A my przecież wiemy, jak bardzo Maryja nas kocha. Jako nasza Matka chce dla nas zawsze tego, co najlepsze, chce, żebyśmy byli szczęśliwi. A tylko wtedy to osiągniemy, jeśli będziemy blisko Jej Syna. Dlatego do Niego nas prowadzi, daje nam wszystkim do rąk Różaniec Święty. Niezależnie od tego, ile mamy lat, w jakiej jesteśmy wspólnocie, Ona prosi nas, tak jak czyniła to w Fatimie i w tylu innych miejscach na świecie, abyśmy codziennie odmawiali Różaniec Święty. To Jej wezwanie jest aktualne, a my szczególnie w październiku na nie odpowiadamy – akcentowała Magdalena Buczek.

Założycielka Podwórkowych Kół Różańcowych apelowała, aby uczestnicy krzeszowskiej pielgrzymki zrobili sobie po tym spotkaniu takie postanowienie, że modlitwa różańcowa nie skończy się z ostatnim dniem października, ale że będzie trwała, że będziemy codziennie odmawiali chociaż  jedną dziesiątkę Różańca Świętego, która trwa tylko pięć minut. To tak niewiele, ale jak wiele łask możemy wyprosić. Jak bardzo możemy pomoc Maryi w ratowaniu świata, w ratowaniu każdego człowieka, w przemianie ludzkich serc, w tym, aby na świecie i w sercu każdego z nas zapanował pokój.

Dodała, że teraz chcemy modlić się także o ustanie pandemii, za wszystkich chorych, ich rodziny, za tych, którzy w wyniku koronawirusa stracili swoich bliskich. Chcemy otaczać wszystkich modlitwą, powierzać ich Bogu poprzez wstawiennictwo Matki Najświętszej.

– Dlatego zróbmy Maryi prezent właśnie w tym miesiącu i zachęcajmy do modlitwy różańcowej naszych bliskich, koleżanki i kolegów, aby powiększało się grono tych, którzy modlą się na Różańcu, aby to wezwanie Matki Najświętszej docierało do wszystkich serc właśnie poprzez codzienną wytrwała modlitwę różańcową – apelowała Magdalena Buczek. Dodała, że tutaj, w Krzeszowie u Matki Bożej Łaskawej, powiniśmy prosić Maryję szczególnie o to, abyśmy wytrwali w modlitwie różańcowej i byli jej radosnymi, odważnymi apostołami, byśmy mogli trwać zawsze blisko Pana Jezusa i wzrastać w świętości prowadzeni przez Maryję, bo to Ona jest tą najkrótszą i najbezpieczniejszą droga prowadzącą do nieba.

Eucharystii koncelebrowanej m.in. przez opiekuna Podwórkowych Kół Różańcowych o. Piotra Dettlaffa z Telewizji Trwam, proboszcza parafii św. Antoniego w Pieszycach ks. prałata Edwarda Dzika, kustosza krzeszowskiego sanktuarium ks. prałata Mariana Kopko, przewodniczył biskup senior archidiecezji częstochowskiej Antoni Długosz.

W homilii ksiądz biskup podkreślił, że rodzina jest wielkim darem od Pana Boga. - Gdyby nie było mamusi i tatusia, to nas by nie było. Podziękujmy Panu Bogu za to, że rodzina jest prezentem od Niego, a my jesteśmy prezentem Pana Boga dla naszych rodziców. Im zawdzięczamy, że możemy rozmawiać z Panem Bogiem, oni są naszymi katechetami. Rodzice prowadzą nas do kościoła, by nam przypomnieć, że kościół jest naszym drugim domem.

- Kochajmy Matkę Bożą w naszych mamusiach. Bo cokolwiek zrobisz mamusi, czynisz to Matce Bożej. Ona  chce, abyśmy kochali Ją w swoich mamusiach – apelował,  kończąc homilię, ks. bp Antoni Długosz.

Marek Zygmunt

NaszDziennik.pl