logo
logo

Zdjęcie: / -

Obchody Dnia Dziecka Utraconego

Piątek, 16 października 2020 (09:37)

Aktualizacja: 16 października 2020 (10:30)

Dziś w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach odbędą się diecezjalne obchody Dnia Dziecka Utraconego. O godz. 18.00 w Bazylice zostanie odprawiona Msza święta dziękczynna za dar życia połączona z zawierzeniem zmarłych dzieci Bożemu Miłosierdziu.

Organizatorzy proszą o przyniesienie świecy oraz karty z zapisanym imieniem i nazwiskiem dziecka. Imiona dzieci będą wpisane do Księgi Dzieci Utraconych. Po liturgii zaplanowano spektakl artystyczno-hagiograficzny na podstawie pism traktujących o dziecięctwie duchowym św. Jana Pawła II, kard. Stefana Wyszyńskiego i s. Leonii Nastał.

Jak mówi Piotr Guzdek z Polskiego Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka, Dzień Dziecka Utraconego jest wyjątkową okazją do celebrowania w społecznościach lokalnych prawdy o godności osobowej i dziecięctwie człowieka umierającego w stadium prenatalnym. – Dla uczestników modlitewnych spotkań i wydarzeń kulturalnych tego dnia pozostaje poza wszelką wątpliwością fakt, iż w niepowodzeniu położniczym osieroceni rodzice nieodwracalnie tracą dziecko, którego życie zamknęło się w tak krótkim czasie rozwoju prenatalnego – podkreśla obrońca życia i dodaje, że obchodom Dnia Dziecka Utraconego często towarzyszy sprawowanie pogrzebów dzieci martwo urodzonych w szpitalach, których rodzice zrezygnowali z organizacji pogrzebu rodzinnego.

– W ten sposób społeczność pragnie dopełnić ostatniej posługi wobec zmarłych dzieci w imieniu rodziców, którym różnorakie okoliczności uniemożliwiły pochowanie dziecka w grobie rodzinnym lub którym po ludzki zabrało odwagi, by wobec najbliższego środowiska potwierdzić liturgią pogrzebu godność osobową człowieka w prenatalnym wieku rozwojowym. Tym niemniej dzień ten jest przede wszystkim wezwaniem i stosowną okazją do przywrócenia właśnie w rodzinie zmarłego dziecka pamięci o jego osobie i do nawiązania z nim relacji duchowej, jeśli dotychczas tego nie uczyniono. Każde ze zmarłych w okresie prenatalnym dzieci ma bowiem własną, choć krótką, to jednak niepowtarzalną biografię, która na zawsze wpisała się w historię ich rodzin – wyjaśnia Guzdek.

Małgorzata Pabis

NaszDziennik.pl