logo
logo
zdjęcie

Sebastian Karczewski

Księża na (u)”Więzi”

Piątek, 30 października 2020 (16:42)

„5 x NIE, 5 x TAK. Apel zwykłych księży” – pod takim tytułem w miniony czwartek na portalu kwartalnika „Więź” opublikowano wypowiedź grupy duchownych, którzy postanowili – jak sami to określili – wyrazić swoje stanowisko „w kilku sprawach, które budzą gniew i bunt” mas protestujących na ulicach, przeciwstawiając się – jak czytamy w treści – „nadużyciom polityków” i „grzechom Kościoła”.

Myślę, że każdy rozsądny człowiek, który zajrzy do treści apelu, bez trudu zauważy, iż „de facto” jest on elementem wsparcia dla mas „protestujących” na ulicach w formie wskazującej skrajne zdziczenie języka i obyczajów. Dowodzić może tego również fakt, że największy aplauz uzyskał on w redakcjach, które gorliwie wspierają ekstremistów spod znaku czerwonej błyskawicy.

Wśród duchownych, którzy podpisali się pod apelem, znaleźli się m.in. ks. Adam Boniecki MIC, ks. Wojciech Lemański, ks. Andrzej Luter, ks. Kazimierz Sowa, ks. Andrzej Szostek MIC czy ks. Alfred Wierzbicki. W gronie sygnatariuszy liczną grupę stanowią dominikanie, na czele z o. Maciejem Ziębą, o. Tomaszem Dostatnim, o. Janem A. Kłoczowskim, o. Józefem Puciłowskim i o. Adamem Szustakiem. Nie zabrakło również jezuitów, wśród których warto wspomnieć ks. Wacława Oszajcę czy ks. Jacka Prusaka. Jak więc widać, nie są to „zwykli księża”, bo zwykli księża nie przypisują sobie nieomylności we wszystkich kwestiach związanych zarówno z Kościołem, jak i polityką; nie mają „parcia” do odgrywania roli „celebrytów” lewackich mediów i nie uzurpują sobie prawa do bycia „przewodnią siłą narodu”, jak wyżej wskazani.

Ruch „księży patriotów” w Kościele polskim nie jest nowością. Od 1949 roku rozwijał się przy Związku Bojowników o Wolność i Demokrację, a potem pod skrzydłami Stowarzyszenia „Pax”. Już w czasach komunizmu postawił na przystosowanie się narzucanego z zewnątrz kierunku, zapominając, iż zadaniem Kościoła jest przede wszystkim sprzeciw wobec ideologii poniżających godność człowieka. Jak niegdyś ideologia „księży patriotów” była zlepkiem sloganów komunistycznej propagandy, tak obecnie zdaje się coraz bardziej stanowi swoistą kompilację postulatów środowisk lewicowych i antyklerykalnych. Czyżby rzeczą niezmienną pozostało wykorzystywanie ruchu „do siania w Kościele rozłamowego fermentu i dywersji”? No cóż, cytując słowa ks. Benedykta Chmielowskiego, można tylko powiedzieć: „Koń, jaki jest, każdy widzi…”

                                              

Sebastian Karczewski

Aktualizacja 30 października 2020 (16:46)

NaszDziennik.pl