1. Istota Świąt Bożego Narodzenia
Uroczystość Narodzenia Pańskiego, zwana popularnie Świętami Bożego Narodzenia, jest oprócz Świąt Wielkanocnych najważniejszym świętem w roku liturgicznym. Jest ona poświęcona przeżywaniu tajemnicy Wcielenia Syna Bożego, czyli narodzenia Syna Bożego jako człowieka na ziemi. Bóg zaistniał na ziemi jako człowiek, przyjął naszą naturę ludzką. Syn Boży począł się jako człowiek w łonie Maryi Dziewicy w Nazarecie i urodził się w Betlejem. Są to najważniejsze narodziny w dziejach świata. W Ewangelii św. Jana wydarzenie to wyrażone jest w słowach: „Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami” (J 1,14a). Tę prawdę o wcieleniu Boga wyznają jedynie chrześcijanie. Podczas Mszy św. w „Wyznaniu wiary” wypowiadają słowa: „On to dla nas, ludzi, i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba i za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy, i stał się człowiekiem”.
Prawda o narodzeniu Jezusa jest prawdą historyczną, zaś prawda, że narodzony Jezus jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem, jest prawdą wiary. Dlatego też do końca nie może być pojęta, zrozumiana, wyjaśniona i sprawdzona przez ludzki rozum i przez cały ludzki aparat poznawczy. Wskazuje ona na wszechmoc Boga. Wielu teologów zastanawiało się, czy Pan Bóg okazał bardziej swoją wszechmoc przy stwarzaniu galaktyk, kosmosu i naszej ziemi z całym jej bogactwem, czy wówczas, gdy odwieczny Syn Boży, nie przestając być Bogiem, stał się człowiekiem.
Do przeżywania tej tajemnicy jakby kolejnej rocznicy narodzin Jezusa przygotowujemy się poprzez Adwent. Winniśmy sobie wtedy przypomnieć, że jest nam potrzebne duchowe przygotowanie do świętowania Bożego Narodzenia. Czymś istotnym w przeżywaniu Świąt Bożego Narodzenia jest dziękowanie i uwielbienie Boga za dar Wcielenia, dzięki czemu my, jako ludzie, staliśmy się dziećmi Bożymi. Jest to ważne w kontekście dzisiejszych trendów zlaicyzowania Świąt Bożego Narodzenia, które ma miejsce zwłaszcza w Europie.
Wskażmy krótko na pierwsze akordy przeżywania tajemnicy Wcielenia w naszych rodzinach, wyrażające się w przeżywaniu Wieczerzy Wigilijnej, i w naszych wspólnotach parafialnych, wyrażające się w uczestniczeniu we Mszy św. – Pasterce, w noc Bożego Narodzenia w naszych świątyniach.
2. Początek świętowania Narodzenia Pańskiego w rodzinie – wieczerza wigilijna
Dobrze jest w Wigilię rano udać się na Mszę św., zastanowić się, czy jesteśmy duchowo przygotowani do przeżywania Świąt, czy Chrystus odrodził się w nas po przeżyciu sakramentu pokuty. Gdy w takim duchu przeżyjemy wigilijny poranek, to i prace dzienne, których będzie sporo, zwłaszcza przy kuchni, nie zakłócą właściwego przystąpienia do obchodu Świąt. Przystępując do wieczerzy wigilijnej, nie koncentrujmy się jedynie na ilości potraw, na wigilijnym menu, ale na przekazie duchowych wartości najbliższym. Obrzęd wieczerzy wigilijnej rozpoczynamy od modlitwy, od odczytania fragmentu Ewangelii o narodzeniu Jezusa (Łk 2,1-14). Po słowach Ewangelii przystępujemy do wyrażenia sobie nawzajem słów wdzięczności, przeproszenia i życzeń. Nie wstydźmy się życzyć naszym najbliższym miłości, radości, pokoju, świętości, zdrowia duchowego i fizycznego.
Dzielenie się opłatkiem oznacza dzielenie się z naszymi najbliższymi dobrami duchowymi i materialnymi. W czasie spożywania potraw zostawmy na boku tematy polityczne, partyjne, samorządowe czy sprawy związane z pandemią. Pod koniec wieczerzy niech nie zabraknie śpiewu kolęd. Nie wystarczy ich słuchać z nagrań, choćby najlepszych, ale ważne jest, aby znalazły się one na naszych ustach, przecież są tak piękne, melodyjne i jakże bogate w teologiczną treść.
Pamiętajmy, że zadbanie o religijną atmosferę podczas wieczerzy wigilijnej jest szansą odnowy naszych rodzin w wymiarze religijnym, moralnym i patriotycznym. Jest to niezmiernie ważne, gdyż rodzina jest pierwszą wspólnotą, w której toczy się nasze życie. Od atmosfery i klimatu w naszych rodzinach zależy w dużej mierze nasze samopoczucie, nasza kondycja duchowa, psychiczna, a także cielesna, po prostu – nasze ziemskie szczęście.
Święta Bożego Narodzenia przypominają nam, że Syn Boży pojawił sie wśród nas jako człowiek, jako niemowlę w rodzinie. Maryja była dla Niego pierwszym domem. Tym domem dla Niego winniśmy być i my, jako członkowie rodziny, jako Domowy Kościół. Święta Narodzenia Pańskiego powinny nas na nowo zadomowić w naszym domu rodzinnym.
Patrzymy na nasze polskie gniazda rodzinne z pewnym niepokojem. Martwimy się, że słabną więzy miłości małżonków wobec siebie, dzieci względem rodziców. Bardzo niekorzystnym zjawiskiem jest emigracja zarobkowa za granicę rodziców i starszych dzieci, co często bywa powodem rozkładu rodziny. Wydaje się, że coraz słabszy wpływ na wychowanie młodego pokolenia Polaków ma także szkoła. W życiu publicznym, zwłaszcza w mediach – na czele z internetem – pojawiają się nowe autorytety, często wątpliwej jakości. Nierzadko usiłują one pozyskać młodzież przez lansowanie permisywizmu moralnego i szkalowanie Kościoła. Mieliśmy tego przykład w październikowych i listopadowych ulicznych marszach z wulgarnymi okrzykami. To wszystko budzi w nas niepokój, ale właśnie Święta Bożego Narodzenia dają nam zawsze nową nadzieję. Przypominają nam bowiem prawdę, że Bóg zstąpił na ziemię, by podać nam pomocną dłoń, że „dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba”. Jeśli pozwolimy Mu ponownie przyjść na świat w naszych domach rodzinnych, w naszej Ojczyźnie, możemy być pewni, że pomoże nam swoją Boską mocą przezwyciężyć wszystkie nasze lęki i obawy.
Jakże więc głęboką wymowę ma dla każdego z nas Wigilia, przeżywana na ogół wciąż jeszcze w gronie rodziny. Nawet ci, którzy przebywają w oddaleniu, na tę chwilę spieszą, przemierzając setki, a nawet tysiące kilometrów, by z najbliższymi podzielić się białym opłatkiem i obdarować się dobrym, życzliwym słowem.
3. Początek świętowania Narodzenia Pańskiego we wspólnocie Kościoła parafialnego
– udział we Mszy św. pasterskiej
Jeżeli chcemy odnowić nasz rodzinny dom, to nie możemy tego uczynić w izolacji od Kościoła, który jest rodziną rodzin, domem dla wszystkich. W nim dzisiaj Jezus żyje i działa mocą swego Ducha. Wszyscy ochrzczeni należymy do Kościoła. To jest także nasz dom, dom, w którym mieszka i działa Jezus, dom, który jest otwarty dla wszystkich, dom, w którym słuchamy słowa Bożego, dom, w którym wielbimy Boga i składamy Mu dziękczynienie za dar życia, powołania i za dar zbawienia, dom, w którym karmimy się prawdą zawartą w słowie Bożym i mocą do miłowania zawartą w chlebie eucharystycznym. Dlatego też rozpoczęte świętowanie narodzin Jezusa wieczerzą wigilijną w rodzinie winno być rozszerzone na wspólnotę parafialną.
We wspólnocie liturgicznej Kościoła, zwłaszcza podczas sprawowania Eucharystii, doświadczamy obecności Jezusa, który z nami, a my przez Niego, wielbimy wspólnie Trójcę Świętą. Dlatego tak ważną sprawą jest nasza obecność na liturgii kościelnej, szczególnie na niedzielnej i świątecznej Eucharystii, w której wspólnota Kościoła, rodzina rodzin, spotyka się z Chrystusem, by wartości Boże przyniesione przez Jezusa na ziemię przenosić z naszych świątyń do naszych domów rodzinnych. To sprawowanie Świętej Eucharystii ma szczególną wymowę w noc betlejemską, w noc Bożego Narodzenia, kiedy czuwamy na modlitwie i jesteśmy jakby podobni do betlejemskich pasterzy, którzy na wieść otrzymaną od aniołów, pospiesznie udali się na miejsce narodzin Mesjasza. Udając się na Pasterkę, podążamy jakby do naszego, dzisiejszego Betlejem, by spotkać Jezusa, by dziękować Mu za dar przybycia do nas, za dar przyniesienia nam z niebios prawdy, miłości, zbawienia i życia wiecznego.
Podczas liturgii świątecznej dziękujemy Jezusowi, że stał się jednym z nas, by nadać naszemu życiu tu na ziemi, właściwy sens, by nam przypomnieć, że treścią naszego życia tu na ziemi i w wieczności jest miłość. Abyśmy to zadanie mogli jak najlepiej wypełnić, potrzebujemy Bożego wsparcia. Otrzymujemy je w pokarmie eucharystycznym, który jest darem i owocem dla nas ofiarujących się Bogu w Eucharystii. „Eucharystia daje życie”, jak głosi hasło obecnego programu duszpasterskiego. Można powiedzieć, że Eucharystia znajduje swoje przedłużenie w służbie naszym bliźnim. Sam Chrystus nam to pokazał, dokonując podczas Ostatniej Wieczerzy umycia nóg swoim uczniom.
4. Znaczenie świętowania rocznicy narodzin Jezusa
Święta Bożego Narodzenia powinny uświadomić światu, zwłaszcza narodom Europy, co zawdzięczają ludzie i cała ludzka historia przyjściu Chrystusa na świat. Jest wielka potrzeba, by chrześcijanie zastanowili się, jak można zatrzymać procesy laicyzacyjne dzisiejszych narodów i na jakich zasadach można budować lepszy, bardziej ludzki świat. Trzeba pamiętać, że kulturę europejską zbudowali chrześcijanie. Szkolnictwo, szpitalnictwo, sądownictwo, domy opieki społecznej i wiele innych instytucji społecznych narodziły się w Europie w przestrzeni chrześcijaństwa. Tyleż dzieł sztuki, owocu ludzkiego twórczego ducha w sektorze malarstwa, muzyki, rzeźby, poezji, architektury i innych dziedzin ludzkiej kultury, wyrosło z gleby objawienia chrześcijańskiego. Jakże ważnym czynnikiem we wszystkich działach kultury, także w życiu społeczno-politycznym i gospodarczym jest respekt dla etycznych wartości chrześcijańskich. Jeżeli z tych sektorów wyeliminuje się etykę, moralność chrześcijańską, może to doprowadzić do dekadencji życia rodzinnego, społecznego, narodowego i międzynarodowego. Wiemy dobrze z historii, jakie były konsekwencje ideologii totalitarnych, pozbawionych religii – przede wszystkim chrześcijańskich zasad moralnych. Święta Bożego Narodzenia mają nam m.in. przypomnieć, jak ważne jest chrześcijaństwo, w którym jest ciągle obecny Jezus Chrystus działający przez Ducha Świętego. Zło i różne nieszczęścia przychodzą nie wtedy, gdy się zachowuje wskazania, które zostawił nam Chrystus, ale wówczas, gdy się ich nie przestrzega.
Czas tegorocznych Świąt Narodzenia Pańskiego jest także doniosły dla zrozumienia obecnych znaków czasu. Jednym z nich dającym się wszystkim narodom świata we znaki, jest pandemia koronawirusa COVID-19. Ten niewidzialny naszym okiem, mikroskopijny wirus nie tylko zabiera nam życie, ale wskazuje w wielu przypadkach na naszą ludzką bezsilność. Czyż nie jest to znak, że jesteśmy zależni od Dawcy życia, od naszego Stwórcy. Dlatego martwią nas dzisiejsze wezwania ulicy i niektórych mediów do eliminacji z życia publicznego religii chrześcijańskiej i marginalizowania posłannictwa Kościoła. Niepokoi nas agresja na życie ludzkie, zwłaszcza to bezbronne, znajdujące się w okresie prenatalnym i starczym. Martwi nas spotęgowana agresja na chrześcijański model małżeństwa i rodziny. Martwi nas forsowanie bezbożnych ideologii i zarażanie nią kultury, nauki, sztuki, polityki, edukacji, sądownictwa i innych instytucji społecznych. Będziemy się modlić w dni świętowania narodzin Jezusa, abyśmy pozostali wierni naszemu Zbawicielowi, abyśmy budowali życie osobiste, rodzinne, narodowe i międzynarodowe na zasadach Dekalogu i Ewangelii. Panie Jezu, nasz Zbawicielu, przymnóż nam wiary, nadziei i miłości, abyśmy Twoimi mocami pokonali dzisiejsze zagrożenia i budowali z Tobą lepszy świat w sobie i wokół nas: świat prawdy, dobra i piękna, świat sprawiedliwości, miłości i pokoju.

