logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Marek Zygmunt/ -

Mniej słów, a więcej czynów

Środa, 17 marca 2021 (21:16)

Rozmowa z ks. prałałatem Marianem Kopko, kustoszem sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Krzeszowie

 

Pocysterskie opactwo w Krzeszowie znane jest przede wszystkim z królującej w nim ikony Matki Bożej Łaskawej. Ale jest tutaj także kościół bracki pw. św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny…

– Świątynia ta została wzniesiona w roku 1699. Przez wieki wszyscy szli do Łaskawej Pani przed Jej cudowny obraz, a kościół św. Józefa stał niejako na boku. Przez wiele lat był zaniedbany, niszczały malowidła Willmanna. Dopiero kiedy powstała diecezja legnicka, dzięki staraniom jej pierwszego ordynariusza ks. bp. Tadeusza Rybaka oraz kanclerza Legnickiej Kurii Biskupiej ks. prałata Józefa Lisowskiego kościół ten nabrał blasku.

Oczywiście mamy świadomość tego, że najbardziej znany jest kościół i obraz św. Józefa w Kaliszu, ale u nas w Krzeszowie jest nie tylko jeden obraz, ale i cała świątynia, a w niej ok. 50 fresków poświęconych życiu tego wielkiego patrona Kościoła. Podejmujemy obecnie wiele inicjatyw,  żeby krzeszowski kościół św. Józefa, kult Opiekuna Zbawiciela był coraz bardziej znany nie tylko na Dolnym Śląsku, ale i w całej Polsce. Zaczynają do niego pielgrzymować czciciele św. Józefa z wielu innych regionów naszego kraju.

Krzeszowska świątynia jest kościołem brackim. Była tu siedziba Bractwa św. Józefa. Jakie są jego dzieje?

– Kiedy w 1699 roku powstawała Bractwo św. Józefa, na tych terenach szalała nawała protestantyzmu. Ojcowie cystersi, którzy w szczególny sposób ukochali Matkę Bożą, postanowili rekatolizować te tereny. Celem założenia Bractwa było szerzenie kultu św. Józefa, Opiekuna Zbawiciela, modlitwa za Jego wstawiennictwem, uchronienie katolików przed demoralizacją.

W tamtym czasie w XVII wieku do Bractwa św. Józefa – mimo że nie było wtedy takich jak dzisiaj środków komunikacji, także audiowizualnych – należało ponad 100 tys. wiernych z Polski, Czech, Węgier i Niemiec. Byli wśród nich książęta, osoby duchowne i świeckie różnych stanów.

Po utworzeniu diecezji legnickiej ks. bp. Tadeusz Rybak reaktywował Bractwo św. Józefa, które daje  świadectwo swojej wiary nie tylko wtedy, gdy ubiera piękne stroje, ale przede wszystkim gdy się modli, realizuje różne powołania w swoich parafiach, środowiskach. Jego pierwszym rektorem został  ks. infułat Władysław Bochnak.

Kto może należeć do Bractwa św. Józefa ?

– Jego członkami mogą być zarówno panie, jak i panowie. Przede wszystkim mają to być zdrowe, święte małżeństwa dające przykład życia przez dobre wychowanie swoich dzieci, będące wzorem do naśladowania dla innych parafian. Oni przede wszystkim modlą się za siebie i za innych, szczególnie wypraszają dobrą śmierć dla katolików, robią wspaniałą robotę dla tworzenia zdrowego, mądrego duszpasterstwa.

Święty Józef jest często nazywany Świętym Milczącym, bo rzeczywiście w Ewangelii nie znajdziemy żadnego Jego słowa !

– To prawda, ale w krzeszowskim kościele brackim takim szczególnym sposobem poznawania św. Józefa jest cykl fresków siedmiu radości i siedmiu smutków autorstwa Michała Willmanna. Moim zdaniem, jest to doskonała okazja, aby pielgrzymom, turystom właśnie w taki sposób Go prezentować. Święty Józef jest na nich przedstawiany przez Willmanna jako człowiek opatrznościowy dla Świętej Rodziny i daje nam przykład, jak my dzisiaj w XXI wieku mamy dochodzić do Chrystusa. Mniej słów, a więcej czynów. I tego życzę sobie i czytelnikom „Naszego Dziennika”. Oczywiście zapraszam serdecznie w piątek 19 marca br., o godz. 11.30, na uroczystość ogłoszenia naszego kościoła brackiego diecezjalnym sanktuarium św. Józefa. Będzie jej przewodniczył ordynariusz naszej diecezji ks. bp. Zbigniew Kiernikowski.

Święty Józef jest patronem rzemieślników. Dlatego też cztery lata temu zainicjowaliśmy wspólnie z prezesem Dolnośląskiej Izby Rzemieślniczej Zbigniewem Ładzińskim właśnie 19 marca doroczne Pielgrzymki Rzemiosła. Tegoroczna pielgrzymka zainauguruje przesunięte z ubiegłego roku, ze względu na epidemię, obchody 75-lecia powstania Dolnośląskiej Izby Rzemieślniczej.

 

MZ

NaszDziennik.pl