logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Uniewinnić nienarodzone dzieci

Czwartek, 8 kwietnia 2021 (12:59)

Aktualizacja: 8 kwietnia 2021 (13:01)

Aborcja jest jak wyrok Piłata krzyżujący niewinność i bezbronność dzieci. Dziś potrzeba zerwać zbrodniczy pakt zawarty przeciw nienarodzonym.

Wielki Piątek, dzień refleksji nad śmiercią Jezusa Chrystusa, dzięki rozważaniu ks. abp. Marka Jędraszewskiego wygłoszonemu podczas nabożeństwa Drogi krzyżowej w Kalwarii Zebrzydowskiej stał się narodowym dniem rachunku sumienia z zabijania nienarodzonych. Czyniąc paralelę pomiędzy aborcją a sądem Piłata, metropolita krakowski podkreślił, że dziś na początku „nowego dnia ludzkości” obserwujemy, jak „wszystkie tak zwane autorytety i przywódcy ludu zawarli pakt przeciw nienarodzonemu dziecku”.

– To nie była zwykła homilia, lecz wstrząsające misterium odsłaniające dramat współczesnej męki Jezusa rozgrywającej się na naszych oczach w osobach zabijanych przed narodzeniem – mówi Piotr Guzdek z Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka.

– Prawo do aborcji nie istnieje. Ten zwrot sam w sobie jest sprzeczny. Istnieje prawo do życia, a to, co w nie uderza, jest złem. Pakt przeciw nienarodzonym dzieciom jest w pewnym sensie paktem z diabłem, który jako źródło wszelkiego zła dąży do utrzymania i upowszechniania legalnej aborcji godzącej w niewinne i bezbronne dzieci – wskazuje w rozmowie z nami ks. prof. Wojciech Góralski, prawnik i kanonista.

Piotr Guzdek zaznacza, że każdorazowe uśmiercenie nienarodzonego dziecka jest stale odnawiającą się pasją Boga-Człowieka. – Podobnie jak Pascha niewinnego Jezusa była dowodem upadku wspólnoty państwowej i sprawy narodowej, tak obecnie ochrona życia nienarodzonych jest probierzem demokracji, poszanowania człowieczeństwa i wyznacznikiem wiarygodności współczesnych systemów politycznych i społecznych – podkreśla.

– Europa Zachodnia lekceważy prawną ochronę życia – przestrzega ks. bp Ignacy Dec, biskup senior diecezji świdnickiej. – Powszechność prawa sankcjonującego aborcję sprawia, że społeczeństwo uważa, iż skoro czyn ten jest prawnie dopuszczony, to nie ma w nim nic złego. Tym sposobem morderstwo człowieka zostaje dopuszczone przez społeczeństwo, a nowe życie, chwilowo zależne od organizmu matki, choć niewinne i bezbronne, staje się zagrożone przez aborcję. Ta niewinność poczętego dziecka staje się szczególnym obciążeniem dla sumień współczesnych społeczeństw – podkreśla.

Zachodnia cywilizacja szczyci się swoim postępem i nowoczesnym porządkiem prawym, zapominając, że usankcjonowane prawo do zabijania nienarodzonych sprawia, że nie ma się czym chwalić. – Brak ochrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci kompromituje naszą kulturę. Dziś fałszywie próbuje się zepchnąć temat obrony życia wyłącznie do sfery religii. Nauki zajmujące się człowiekiem, a zwłaszcza medycyna, nie pozostawiają wątpliwości, że to poczęcie jest momentem dającym początek istnieniu człowieka. Negacja tego jest zamykaniem oczu na prawdę – podkreśla ks. prof. Wojciech Góralski. – Wiara nas umacnia w postawie afirmacji ludzkiego życia, nie jest ona jednak tutaj decydująca, konieczność obrony ludzkiego życia nie wynika bowiem z naszej religii, ale z przyrodzonej godności każdego człowieka i jest zagwarantowana w Konstytucji RP. Odrzucając prawdę o początku ludzkiego życia, popadamy w piłatowy relatywizm, jakbyśmy pytali: „czymże jest prawda?” – konkluduje.

– Prawo Boże „nie zabijaj” broni każdego życia, od poczęcia do naturalnej śmierci. To obowiązuje zawsze i wszędzie, nawet jeśli człowieka jeszcze nie widać – akcentuje ks. bp Ignacy Dec. – Aborcja i eutanazja to prawo niemoralne. Nasze sumienie nie pozwala nam stanąć po stronie prawa godzącego w godność ludzkiego życia. Diabeł działa przez slogany, przeciągając ludzi ze strony prawdy na to, co jest po stronie mody i ideologii – ostrzega. Ksiądz biskup uwrażliwia, że naszym obowiązkiem jest konfrontować prawo stanowione z prawem Bożym. – Prawo do życia jest prawem pierwszym, poprzedzającym jakiekolwiek prawo wyboru. Dopuszczając wybór zła, niszczymy siebie i innych. Wybierając dobro, budujemy świat na prawdziwych wartościach – dodaje.

Dostrzec człowieka

Polityczną poprawność, w którą wpisuje się „pakt przeciw nienarodzonemu dziecku”, łamie Kościół katolicki i głosem ks. abp. Marka Jędraszewskiego głośno woła: nie zabijaj!

– Nie sposób odnaleźć w nauczaniu Kościoła katolickiego równie odważną, przepojoną takim realizmem, łamiącą wszelką polityczną poprawność i kierującą się tak konsekwentnie biblijną optyką postrzegania śmierci niewinnego analizę zawiązanego we wspólnocie międzynarodowej spisku przeciw poczętemu człowiekowi i metod legalizacji zabijania nienarodzonych. Analizę, która tak wyraziście ukazałaby zapoznaną prawdę, że sąd nad nienarodzonym dzieckiem jest wyrokiem śmierci dla Boga-Człowieka. Prawdę, że Chrystus nie jest tylko postacią historyczną, lecz jest Bogiem żywym obecnym w niewinnym dziecku, na którego życie wciąż nastają przeciwnicy starający się także dzisiaj zbić na jego śmierci kapitał polityczny – zauważa Piotr Guzdek. – Ta prawda nie wybrzmiałaby w przestrzeni publicznej z taką siłą i w tak sugestywnej formie, gdyby nie odwaga i bezkompromisowość ks. abp. Marka Jędraszewskiego – dodaje.

Nasz rozmówca wskazuje, że trzeba być samemu dogłębnie humanitarnym w swoim człowieczeństwie i mieć doskonałe wyczucie rzeczywistości społecznej oraz zrozumienie węzłowych problemów współczesności, by publicznie w tak mistrzowski sposób zmierzyć się z problemem aborcji. – Co najważniejsze, trzeba patrzeć na otaczającą rzeczywistość jako umiłowany uczeń Jezusa, by w najsłabszych i najbardziej bezbronnych, a dziś masowo wydawanych na śmierć nienarodzonych dzieciach dostrzec samego Boga, w których inni nie chcą widzieć nawet człowieka – zaznacza.

Odrzucenie Boga

Zgoda na zabijanie nienarodzonych jest konsekwencją odrzucenia Boga. – Metropolita krakowski ks. abp Marek Jędraszewski podczas Drogi krzyżowej w Kalwarii Zebrzydowskiej w Wielki Piątek dokonał pięknej aktualizacji i odsłonił głębię nauczania Kościoła o człowieku w perspektywie zbawienia dokonanego przez Jezusa Chrystusa. Piłat, ulegając lękom przed utratą władzy w Judei, skazał niewinnego Pana Jezusa na śmierć krzyżową. Tamte wydarzenia ukazują, że kto w sumieniu swoim odrzuca Boga i godzi się na Jego „śmierć”, jednocześnie odrzuca człowieka jako stworzonego na obraz Boży i godzi się na jego śmierć – zwraca uwagę w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. prof. Tadeusz Guz, filozof z KUL. Nasz rozmówca dodaje, że dzieciobójstwo obecne w naszych czasach na niespotykaną wcześniej skalę jest wewnętrznie sprzężne z odrzuceniem Boga. – Kto decyduje się lub godzi na zabicie niewinnego dziecka, partycypuje w postawie Piłata wydającego wyrok na Boga – podkreśla.

– Miarą każdej cywilizacji i kultury jest miara afirmacji Boga i człowieka, jak i całego Kosmosu jako Jego stworzenia. Stosunek do dziecka poczętego ukazuje sedno tragedii antropologicznej współczesnych pokoleń. Żyjemy w epoce niewyobrażalnego zamachu na życie ludzkie, które swoje apogeum osiąga w mordowaniu dzieci w łonach ich matek – wskazuje filozof z KUL. Ksiądz prof. Tadeusz Guz akcentuje, że ostateczną rację tych działań dostrzec możemy w diabelskich inspiracjach, jakim ulegają ludzie. – Podstawy wszystkich naszych czynów i aktów ducha możemy upatrywać w Bogu albo w złym duchu. Jeżeli dokonujemy dobrego czynu, to możemy być pewni, że jest inspirowany i umacniany łaską uczynkową ze strony Pana Boga. Zły czyn, choć pochodzi z naszej słabości, posiada przede wszystkim swe źródło w szatanie jako w pierwszym podmiocie zła oddziałującym na świat. Zbrodnia zamachu na niewinne dziecko wprost pochodzi z wpływu szatana na ludzi. Porządek prawny i każdy ustrój, który zezwala na mordowanie nienarodzonych, odrzuca Boga i pozostaje w realnym związku z szatanem jako źródłem zła – wskazuje ks. prof. Tadeusz Guz.

Krzysztof Gajkowski

NaszDziennik.pl