logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Opiekun Polski

Piątek, 14 maja 2021 (18:07)

Aktualizacja: 20 maja 2021 (20:48)

Z ks. prał. Józefem Niżnikiem, kustoszem sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie rozmawia Małgorzata Bochenek.

16 maja – w tym dniu czcimy św. Andrzeja Bobolę, patrona Polski – odbędzie się w Strachocinie wielka modlitwa w intencji Ojczyzny. W jaki sposób można ją podjąć?

– W naszej parafii 16 maja zgromadzimy się na Bobolówce, gdzie mieszkała rodzina św. Andrzeja Boboli, przy kaplicy polowej wzniesionej w 2007 r. jako pomnik z okazji 350. rocznicy męczeńskiej śmierci św. Andrzeja. Modlitwę rozpoczniemy o godz. 15.00 Koronką do Miłosierdzia Bożego, następnie przejdziemy do różańcowych kaplic i będziemy odmawiać bolesne tajemnice Różańca Świętego, ofiarując w intencji Polski mękę Jezusa i cierpienia św. Andrzeja, których doświadczył podczas okrutnego męczeństwa. Rozważania różańcowe zostały ułożone na prośbę samego św. Andrzeja wyrażoną w czasie objawienia w 2001 r. Odmówimy też litanię do świętego patrona. Około godz. 16.00 odprawiona zostanie Msza św. w intencji Ojczyzny pod przewodnictwem ks. bp. Stanisława Jamrozka, przemyskiego biskupa pomocniczego.

Zachęcam do tego, by w tym samym czasie cała Polska trwała na modlitwie w domach, przy kapliczkach, krzyżach, w kościołach czy przy granicy naszego państwa. Módlmy się wspólnie za Polskę za przyczyną św. Andrzeja Boboli.

Wierzę, że to wołanie Narodu za przyczyną św. Andrzeja przyniesie błogosławione owoce. On ma moc przezwyciężyć nienawiść szatana skierowaną ku naszej Ojczyźnie, bo naszą Królową jest Maryja. Jak sam zapowiedział, będzie nas bronił, jeżeli zwrócimy się do niego o pomoc. Potrzebujemy jego silnego orędownictwa w obronie przed zalewem bezbożnictwa, ideologii gender. On pomoże nam także bronić chrześcijańskiej wiary w świecie. Sam nas o tym zapewnił.

Doświadczył Ksiądz objawień św. Andrzeja Boboli. Kiedy miało miejsce ostatnie z nich i co wówczas powiedział?

– Moje spotkania z „nieznanym kapłanem” miały miejsce w latach 1983-1987. 16 maja 1987 r. dowiedziałem się, kim jest. Zapytałem o to wprost. Odpowiedział: „Jestem św. Andrzej Bobola. Zacznijcie mnie czcić w Strachocinie”. Potem nastąpiła przerwa aż do 1 maja 2020 r. To ostatnie pojawienie się św. Andrzeja ma związek z moimi wątpliwościami dotyczącymi jego głównego patronatu. Otóż w marcu 2020 r., gdy rozpoczęła się epidemia w Polsce, przygotowując tekst dla „Naszego Dziennika” o św. Andrzeju Boboli, poprosiłem go o pomoc.

I co się wydarzyło?

– Na modlitwie w sanktuarium przed jego ołtarzem zapytałem: „O czym mam napisać?”. W odpowiedzi usłyszałem: „Napisz, że jestem głównym patronem Polski”. Ciągnąłem więc dalej: „Ale co mam napisać?”. I wtedy wyjaśnił: „Napisz, że są patronowie Polski, których wybierają sobie ludzie, ale i są tacy, których Bóg czyni patronami. Mnie Bóg zlecił opiekę nad Polską. Inni są wybrani przez ludzi. Ale wszyscy jesteśmy Ojczyźnie potrzebni”. To zrodziło moje zaniepokojenie. Zapytałem: „Czyż ty jesteś ważniejszy od Maryi?”. Święty Andrzej wyjaśnił wątpliwości. Zlecił mi, abym tłumaczył Polakom: „Maryja jest naszą Królową i Panią i tak Ją Naród powinien czcić. Nie ma nikogo ważniejszego w Polsce nad Maryję. Ja jestem jednym z Jej sług, ale ważnym”. Na koniec wyznaczył mi też zadanie: „Wybuduj na Bobolówce domek Matki Bożej Królowej Polski, niech moi czciciele uczą się na Bobolówce czcić Maryję jako Królową i Panią”.

Już w tym roku planujemy rozpocząć prace przy budowie tego kościółka. Mam nadzieję, że w niedługiej przyszłości uda się zrealizować tę prośbę.

Święty Andrzej Bobola jest patronem Polski. Dlaczego wielu Polaków o tym nie pamięta, a nawet nie wie?

– Ojczyzna nasza ma kilku patronów. Do głównych należą: Matka Boża Królowa Polski, św. Wojciech i św. Stanisław. Do drugorzędnych: św. Stanisław Kostka i właśnie św. Andrzej Bobola. Jeśli chodzi o św. Andrzeja, to oficjalnie do grona patronów Polski został włączony przez Jana Pawła II w 2002 r. Jednak to, że będzie patronem, św. Andrzej przepowiedział już w 1819 r. w Wilnie podczas objawienia się dominikaninowi o. Alojzemu Korzeniewskiemu.

Znikoma wiedza o św. Andrzeju wśród jego rodaków ma swe źródło w braku pogłębionego przekazu informacji o nim. Często kaznodzieje i piszący jego życiorysy przywołują pewne wydarzenia z jego życia bez wyciągania z nich konkretnych wniosków. A św. Andrzej Bobola ma ważną rolę do spełnienia wobec Polski i dlatego szatan robi wszystko, by umniejszyć jego znaczenie.

Co pozwala twierdzić, że sam Bóg wybrał św. Andrzeja Bobolę na patrona Polski?

– Z książki Fulli Horak o życiu pozagrobowym wiemy, że na jej pytanie, skierowane do św. Andrzeja Boboli 3 maja 1938 r.: „czy będzie patronem Polski?”, odpowiedział: „Już nim jestem”. To spotkanie miało miejsce kilkanaście dni po jego kanonizacji. Nie było wtedy żadnych nominacji papieskich, a on oznajmił: „Już nim jestem”.

Podczas wspomnianego objawienia w Wilnie w kolejnym proroctwie powiedział: „Gdy będę głównym patronem Polski, Ojczyzna będzie pełna rozkwitu”. A podczas ostatniego objawienia w Strachocinie w 2020 r. wyjaśnił dokładnie: „Jestem głównym patronem, bo Bóg zlecił mi opiekę nad Polską”.

Święty Andrzej Bobola zapewnia, że jeśli Polacy będą go czcić, pomoże wywyższyć Polskę. Co ma to dla nas oznaczać w praktyce?

– Można myśleć, że starając się w Stolicy Apostolskiej o dołączenie do patronów Polski św. Andrzeja Boboli, zadość-uczyniliśmy temu, co zapowiedział. Jednak w moim przekonaniu to nie dekrety mają tu odgrywać rolę, ale miejsce św. Andrzeja w sercu jego rodaków. Uczynić św. Andrzeja naszym głównym patronem mamy poprzez kult i modlitwę. On chce, abyśmy modlili się za Polskę za jego przyczyną.

Podkreślił Ksiądz, że św. Andrzej Bobola jest ratunkiem dla Polski w obronie przed ateistycznymi ideologiami. Co w Księdza ocenie dzisiaj przede wszystkim zagraża naszej Ojczyźnie?

– Wroga ideologia po raz pierwszy miała zalać naszą Ojczyznę w 1920 r. Wobec bolszewickiej nawałnicy ks. kard. Aleksander Kakowski, ordynariusz warszawski, zarządził w kościołach Warszawy w dniach 6-15 sierpnia nowennę, m.in. do Andrzeja Boboli. Modlitwa mieszkańców Warszawy doprowadziła do Cudu nad Wisłą. Zatrzymany został zalew bolszewizmu. Zamysł wrogów Polski o ateizacji nie został zrealizowany. Po tym wydarzeniu Episkopat Polski i Józef Piłsudski poprosili Stolicę Apostolską o kanonizację Andrzeja Boboli i już wtedy o uczczenie go jako patrona Polski.

Dziś inne ideologie zagrażają tożsamości katolickiej Narodu. Ideologie o wiele groźniejsze, bo „wilk zbliża się w owczej skórze”. Wielu ludzi nie dostrzega zagrożeń nawet wobec dokonywanych jawnych profanacji, dlatego potrzebny jest wielki zryw modlitewny Narodu, aby niebo przyszło nam z pomocą.

Święty Andrzej Bobola zapewnia, że Bóg powierzył mu misję opieki nad Polską. Jestem przekonany, że dzisiaj może dokonać się nowy cud nad Wisłą za jego przyczyną. Jednak musi być z naszej strony działanie. Mamy wziąć do ręki różaniec i modlić się za Ojczyznę, prosząc o orędownictwo za Polskę św. Andrzeja, wybranego przez Boga jako patrona naszego Narodu.

Dziękuję za rozmowę.

Małgorzata Bochenek

Nasz Dziennik