Podczas kwietniowej „odprawy” przewodników grup z przedstawicielami klasztoru, służb sanitarnych i mundurowych na Jasnej Górze kierownicy pielgrzymek deklarowali organizowanie i przeprowadzenie pielgrzymek w takiej formie, jaka jest możliwa, z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa.
Jak podkreślał wtedy ks. bp Krzysztof Zadarko, przewodniczący Rady ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek Konferencji Episkopatu Polski, pewien model pielgrzymowania w czasie pandemii został już wypracowany, ale wszyscy liczą, że w tym roku na jasnogórskie szlaki będzie mogło wyruszyć więcej pątników niż przed rokiem.
– Pielgrzymujemy bezpiecznie, niech nikt się nie obawia, że organizatorzy pielgrzymek nie zadbają o to. Wszyscy organizatorzy bezpieczeństwo stawiają na pierwszym miejscu – zapewniał ksiądz biskup.
Ksiądz bp Zadarko skierował specjalny apel do uczestników tzw. dzikich pielgrzymek.
– Apelujemy, by nic nie organizować na własną rękę. Nie ma mowy o jakimś eksperymentowaniu, bo w grę wchodzi zdrowie i życie ludzi. Były takie przypadki, gdzie ignorowano przepisy i nasze apele, wtedy dochodzi do napięć, do zniekształcenia idei pielgrzymowania i to się odbija na nas wszystkich. Chcielibyśmy tego uniknąć. Apeluję, by zaniechać takich planów, które na pewno nie mają nic wspólnego z pokutowaniem, z pielgrzymowaniem, raczej są manifestacją osobistych upodobań czy wizji – podkreślił przewodniczący Rady ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek Konferencji Episkopatu Polski.
Dodał, że w zeszłym roku „udało się przeprowadzić naprawdę tysiące ludzi do Matki Bożej w sposób bezpieczny, były tylko dwa czy trzy drobne incydenty, ale na tle tysięcy to jest niewiele”.
W ubiegłym roku pomimo pandemii fenomen pielgrzymowania na Jasną Górę został podtrzymany. Sztafetowo, duchowo, w delegacjach – do sanktuarium dotarło 160 pieszych pielgrzymek, 130 pielgrzymek rowerowych, 20 pielgrzymek biegowych i jedna pielgrzymka konna. Pątnicy przybywali ze wszystkich diecezji w Polsce.
Przeor Jasnej Góry o. Samuel Pacholski zauważył, że piesze pielgrzymowanie do Częstochowy trwa od XIV w. i wpisane jest w polską pobożność. Podziękował przewodnikom, że zadbali, by w trudnym czasie zachować ciągłość tradycji, wykazując się pomysłowością, hartem ducha, a zwłaszcza głęboką wiarą w sens ich istnienia i kontynuowania.

