Zachowamy na zawsze pamięć o tamtych lipcowych dniach. Kraków stał się stolicą młodego Kościoła – wielkiej wspólnoty uczniów Jezusa z Nazaretu, dla których On zawsze jest i będzie „drogą, prawdą, i życiem”, jedynym Zbawicielem i nadzieją świata – mówił wczoraj w sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach ks. kard. Stanisław Dziwisz.
Przed rozpoczęciem Eucharystii ks. kard. Dziwisz zwrócił się do młodzieży: – Radości Ewangelii nie mogą przesłonić nasze słabości i niewierności. Kościół jest wspólnotą nawracających się grzeszników, pokładających nadzieję w Bożym miłosierdziu, powołanych do dawania świadectwa o tym, że w Sercu Boga jest miejsce dla każdego człowieka, bo wszyscy jesteśmy Jego dziećmi, bo za nas wszystkich Syn Boży przelał swoją Najświętszą krew na krzyżu – powiedział i dodał, że dzisiejsza modlitwa jest okazją do dziękczynienia Bogu za „ogromne dobro, jakie stało się i jest udziałem całego Kościoła dzięki wszystkim Światowym Dniom Młodzieży, a zwłaszcza tym sprzed pięciu laty”.
Homilię wygłosił ks. bp Robert Chrząszcz. – Pamięcią, ale także sercem, wracamy do tych dni 2016 roku, kiedy to młodzież całego świata zgromadziła się w naszej Ojczyźnie, aby swoim życiem, obecnością, entuzjazmem zaświadczyć, że Panem jest Jezus. Niewątpliwie to, co dokonało się w tych dniach, było wielkim Bożym dziełem – podkreślił.
Krakowski biskup pomocniczy powrócił we wspomnieniach do Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Pytał młodych, czy ŚDM w Krakowie rzeczywiście były momentem otwarcia na oścież drzwi Chrystusowi. – Był to także czas otwarcia się na Chrystusa w wymiarze duchowym i indywidualnym. Pomagała w tym także moc wiary, radości i świadectwa tych wszystkich młodych ludzi, którzy tu przybyli – powiedział, jednocześnie zauważając, że wielu, niestety, zamknęło drzwi swojego serca na Chrystusa.
– Niestety, z perspektywy czasu widzimy, że wielu z tych ludzi, którzy wtedy tak mocno stali za Chrystusem, tak mocno działali na rzecz głoszenia prawdy Ewangelii, dzisiaj czasem stoi zupełnie po drugiej stronie – zauważył biskup.
Ksiądz bp Robert Chrząszcz mówił dalej, zwracając się do obecnych w sanktuarium św. Jana Pawła II: – Chcę wam uświadomić, moi drodzy przyjaciele, że za wspólnotę Kościoła odpowiedzialni jesteśmy my wszyscy – jesteśmy odpowiedzialni za siebie nawzajem. Gdyby tak nie było, to nie byłoby także Światowych Dni Młodzieży. Bo po co jakieś wspólne spotkania, skoro między nami nie ma żadnej relacji? […] Dziś Chrystus chce głosić Ewangelię do współczesnego człowieka ustami jego rówieśników. Wasze świadectwo wiary jest bardzo ważne, ono ma wielką moc. Nie możemy tego zaprzepaścić ani zmarnować. […] To, co mówi Chrystus do każdego z nas, to nie ciągłe opisywanie upadku, ale przede wszystkim wezwanie do powstania, do nawrócenia – mówił.
Biskup zwrócił się także do tych, którzy oddalili się od Chrystusa. – Chcę wam wszystkim, moi kochani, powiedzieć, abyście się nie lękali! Chrystus pozwala nam zacząć wszystko od nowa! Nie bójcie się na nowo otworzyć drzwi waszych serc na Niego i dla Niego! Tak jak to uczyniliście 5 lat temu – zaznaczył i dodał: – Choć już 5 lat temu skończyły się ŚDM w Krakowie, dziś również Chrystus chce budować ten świat z tobą! Jesteś potrzebny! Nie lękaj się! Otwórz swe serce Chrystusowi! […] Powietrze już drga – zakończył ks. bp Robert Chrząszcz, nawiązując do słów hymnu kolejnych ŚDM, które odbędą się w Lizbonie.

