Dramatyczne są doniesienia z Kabulu – ISIS znów zaczyna zabijać ludzi. Przeciwko komu był ten atak, przeciw talibom czy Amerykanom?
– To jest atak na świat zachodni. Boko Haram – muzułmańska organizacja ekstremistyczna – wyznaje wciąż te same zasady – mianowicie, że cywilizacja zachodnia jest zła. I to jest protest przeciwko temu, co niesie świat Zachodu, co niosą krzyżowcy. To już przerabialiśmy, zresztą cały czas mamy napiętą sytuację w Syrii czy w Iraku i bardzo mocną eskalację konfliktu w Afganistanie. Świat zachodni usiłował stworzyć kolejny kraj islamski na swoją modłę, wprowadzić tam tzw. demokrację zachodnią, i dzisiaj mamy na to odpowiedź. Po 20 latach obecności w Afganistanie, okupionych licznymi ofiarami zabitych żołnierzy, mimo wydanych na marne miliardów dolarów, Zachód ponosi dziś klęskę. Ludzie bronią tam swoich wartości, które my możemy potępiać, z którymi możemy się nie zgadzać, ale musimy pamiętać, że ci ludzie bronią swojej religii, bronią swojego państwa. W starciu z tym obcym nam kulturowo światem nasz świat Zachodu, świat liberalny przegrał.
Jak te wydarzenia z Kabulu mogą wpłynąć na dalszą migrację z Afganistanu? Bo chyba nikt nie ma złudzeń, że fala ta ruszy ze wzmożoną siłą.
– Afganistan jest tylko częścią, natomiast tu chodzi o cały region. Podobne wydarzenia mieliśmy na Bliskim Wschodzie, gdzie fala zaraz rozlała się na Irak, Syrię. Teraz mamy Liban oraz kolejne kraje, i tak samo będzie, jeśli chodzi o Afganistan, Pakistan, gdzie te relacje są podobne.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

