W pierwszą sobotę września ulicami Przemyśla przejdzie po raz kolejny Męski Różaniec. Jak ważne jest wynagradzające nabożeństwo Niepokalanemu Sercu Maryi w przestrzeni publicznej?
W dobie ataków na to, co święte, to przede wszystkim publiczne wyznanie wiary. To przypomnienie, że Polska jest krajem katolickim, że Bóg istnieje w przestrzeni publicznej. To przypomnienie mieszkańcom wiary naszych ojców, ukazanie drogi i propozycji świętości, z jaką wychodzi do każdego z nas Maryja. Dziś wielu mężczyzn jest w rozproszeniu, Męski Różaniec jest duchowym zwarciem szyków potrzebnym do duchowej walki o siebie, swoje rodziny, o wiarę w Narodzie, w swoim mieście. Jest poczuciem męskiej jedności, tego, że stanowimy duchową siłę. Ważnym aspektem jest świadectwo dla młodych pokoleń. Nabożeństwo wynagradzające Niepokalanemu Sercu Maryi w pierwsze soboty miesiąca to przypomnienie o formach uwielbienia Pana Boga i o Jego prawie, ale i o potrzebie uniżenia przed Bogiem, jak również zadośćuczynienia za wylewający się strumieniami grzech. Podczas procesji wiele razy doświadczamy, że ludzie klękają, czynią znak krzyża. W ten sposób budzimy sumienia do refleksji nad osobistym życiem. Jeden z naszych braci powiedział w swoim świadectwie, że Męski Różaniec był dla niego „trampoliną do wiary, do dalszego rozwoju duchowego”.
Zatem Męski Różaniec, czyli nabożeństwo wynagradzające Niepokalanemu Sercu Maryi w pierwsze soboty miesiąca w przestrzeni publicznej, pobudza duchowe pokłady, które do tej pory były w mężczyznach wyciszone?
Wierzę, że Bóg w swoim miłosierdziu zaplanował powstanie Męskich Różańców, przebudzenie mężczyzn w Kościele, jako antidotum na zmasowany atak na Kościół, atak, z jakim w historii Polski, Kościoła nie mieliśmy jeszcze do czynienia. Wierzę, że Męski Różaniec jest współczesnym Gedeonem, który na głos Boga z garstką wychodzi do świata, aby uwolnić go od zniewoleń, aby przynosić nadzieję, by podnieść potężną broń, jaka została nam dana przez Chrystusa i Maryję: Krzyż święty i różaniec. Wierzę, że gdy Maryja będzie bardziej znana i miłowana, jak chce tego Jej Syn, czeka nas rozwiązanie wielu nierozwiązalnych problemów, wiele nawróceń i zdroje łask… Wedle zasady sprawiedliwości publiczne bluźnierstwa, których mamy teraz bardzo wiele, m.in. przez piewców tolerancji, marszowych miłośników śmiercionośnego „wyboru” i ich sympatyków, wymagają publicznego zadośćuczynienia. Staramy się to czynić i zachęcać innych do odważnych postaw miłości do Boga i Niepokalanej.
Rozpoczynamy nowy rok szkolny. Jako pedagog, nauczyciel w szkole, mierzy się Pan z różnymi problemami młodych ludzi. Co daje im odniesienie do wiary?
Okres adolescencji jest czasem trudnym dla młodzieży. Dziś ideologia gender, która niesie ze sobą potężne zagrożenia dla młodego pokolenia, a której nośnikiem są organizacje i aktywiści lgbt, stara się zaburzyć młodzieży i dzieciom prawdziwy obraz człowieka. Sieje zamęt w ich umysłach poprzez zakłamywanie rzeczywistości, odwracając naturalny porządek świata. Jesteśmy dziś świadkami zmasowanego ataku na niewinność dzieci i dzieje się to na wielu płaszczyznach. Ten zmasowany atak następuje przez prasę, internet, telewizję, kino, media liberalne, a nawet w wielu już europejskich krajach przez niemoralną edukację, seksedukację dzieci i młodzieży. Dzieci, młodzież potrzebują mocnych fundamentów, stałych podstaw ukazujących wartości, do których mogą się odnieść, dokonując dobrych wyborów i rozwiązań. Najlepszym gwarantem dobrego wychowania jest wychowanie w duchu katolickim. Przez całe wieki w rodzinach dzieci były wychowywane w poczuciu szacunku do Dekalogu, który następnie był początkiem, źródłem szacunku do drugiego człowieka, postępowania, działania, miłości w rodzinie, miłości do Ojczyny. Nie byłoby dzisiaj Polski na mapie Europy, gdyby nie wychowanie oparte na Dekalogu, w duchu miłości do Boga. Jeżeli Go dziś wykluczymy z życia społecznego, jak to często postulują środowiska lewicowe, nastąpi zdziczenie społeczeństwa, jego upadek, co w przeszłości pokazały systemy totalitarne. Żywa wiara w rodzinie i jej przekazywanie są warunkiem prawego rozwoju nie tylko człowieka, ale i społeczeństwa, całych narodów.
Wiarę trzeba rozbudzać i pielęgnować. Temu też służy uroczystość, która dzisiaj odbędzie się w Przemyślu.
Dziś, tj. 3 września, powitana zostanie w Przemyślu figura Matki Bożej Różańcowej. To wielkie wydarzenie dla przemyślan, ponieważ „wędrująca” po całej Polsce figura Matki Bożej Różańcowej aż na miesiąc zatrzyma się w czterech przemyskich parafiach. W każdej z nich figura Matki Bożej będzie obecna około tygodnia. Temu wydarzeniu błogosławi i obejmuje je patronatem ks. bp Stanisław Jamrozek, biskup pomocniczy archidiecezji przemyskiej. Uroczyste powitanie Matki Bożej nastąpi dziś (3 września) o godz. 15.00 na przemyskim Zniesieniu pod Krzyżem Zawierzenia, gdzie w imieniu przemyślan ks. bp Stanisław Jamrozek dokona oficjalnego przyjęcia figury Matki Bożej, a także pobłogosławi miastu i mieszkańcom. Następnie w procesji różańcowej wierni udadzą się do pierwszej parafii, w której nastąpi peregrynacja, do sanktuarium Matki Bożej Niepokalanej oo. Franciszkanów. O godz. 16.30 odprawiona zostanie Eucharystia. Celem pielgrzymki figury Matki Bożej Różańcowej, która od roku nawiedza kolejne polskie diecezje, oraz działania Męskiego Różańca jest rozpowszechnianie nabożeństwa wynagradzającego Niepokalanemu Sercu Maryi, którego pragnie sam Bóg, i o które prosiła Matka Boża w Fatimie, podając je, jako ratunek dla dusz, rodzin, świata. Chcemy, by ta peregrynacja była inspiracją dla wspólnot parafialnych do regularnego adorowania Najświętszego Sakramentu oraz codziennego odmawiania Różańca św. w intencji Ojczyzny. Misja pielgrzymki figury Matki Bożej Różańcowej zawiera się w zdaniu: „Matko Boża, zjednocz serca Polaków, abyś była bardziej znana i miłowana, aby przesłanie z Fatimy poznał i wypełnił świat…”. Figura nawiedzi też parafię św. Józefa prowadzoną przez księży salezjanów, parafię św. Antoniego oo. Reformatów oraz parafię św. Trójcy. Jest to okazja do pogłębienia relacji z Matką Bożą. Jest to dla Przemyśla szczególny czas łaski. Maryja przybywa do nas z potężnymi darami, wystarczy po nie sięgnąć całymi rodzinami.
Czy podjęta zostanie też modlitwa w intencji młodzieży, by była wierna Chrystusowej Ewangelii?
Pośród wielości intencji, jakie towarzyszą peregrynacji figury Matki Bożej, ta również jest obecna. W Fatimie Maryja przychodzi z przesłaniem dla chorego i tonącego w grzechach świata właśnie poprzez dzieci: Franciszka, Hiacyntę i Łucję. W Fatimie dzieci są katechizowane przez Anioła Portugalii i Maryję. Dzieciom ukazana jest potrzeba i wartość modlitwy, szczególnie różańcowej, wartość ofiary i wyrzeczeń, jak również potrzeba uwielbienia Eucharystii, przeproszenia, żalu za grzechy, zadośćuczynienia i wynagradzania. W zażartej walce „cywilizacji życia z cywilizacja śmierci” to, jak ważne są dzieci, szczególnie ukazuje Pan Jezus Siostrze Łucji, kiedy tłumaczy jej pięć rodzajów bluźnierstw. Jedno z nich dotyczy stricte dzieci, a mianowicie: „bluźnierstwa, przez które usiłuje się wpoić w serca dzieci obojętność, wzgardę, a nawet nienawiść wobec Matki Bożej…”. Jest wielką troską Boga, by Maryja była kochana i znana przez wszystkich, szczególnie dzieci i młodzież, ponieważ, jeśli młodzież będzie posłuszna Chrystusowi, zdoła odmienić oblicze całych społeczeństw, wynagrodzić wiele grzechów ludzkości, uczynić przestrzeń życiową lepszą, zaś w przyszłości przekazać depozyt wiary kolejnym pokoleniom.
Dziękuję za rozmowę.

