Metropolita zauważył, że to przesłanie towarzyszy Kościołowi od 2 tysięcy lat. Szczególnym przykładem nauczania w tej kwestii jest List apostolski Salvifici doloris św. Jana Pawła II. Odwołując się do papieskich rozważań, ks. abp Marek Jędraszewski zwrócił uwagę, że Pismo Święte jest wielką księgą o cierpieniu, ale ukazuje sens cierpienia i pokazuje, czemu ono służy. Centrum tego nauczania jest Chrystus i Jego cierpienie, krzyż i śmierć. – Krzyż, który był wtedy najbardziej hańbiącym narzędziem śmierci, szubienicą, staje się czymś, co daje ludziom nadzieję na życie wieczne, na zbawienie; staje się znakiem zwycięstwa – akcentował arcybiskup i dodał, że człowiek może stawać się uczestnikiem cierpień Chrystusa, bo On otworzył swe cierpienie dla człowieka. – W swoim odkupieńczym cierpieniu stał się uczestnikiem wszystkich ludzkich cierpień – podkreślał metropolita. Zaznaczył, że gdy rozważa się to, w jaki sposób Chrystus zbawił świat, to zaczyna się rozumieć też sens własnego cierpienia. Ci wszyscy, którzy łączą swoje cierpienie z męką Chrystusa, mają też nadzieję na przebywanie z Nim w chwale.
Ksiądz arcybiskup przypomniał, że Papież Jan Paweł II używał sformułowania „Ewangelia cierpienia”. – Dobra nowina o cierpieniu? A Papież podkreśla to z wielką mocą. Za tym kryją się jego osobiste doświadczenia – mówił metropolita krakowski, zaznaczając, że list Salvifici doloris został opublikowany 3 lata po zamachu na życie Ojca Świętego. – Wiedział, czym jest cierpienie, osobiście. To nie była dla niego tylko piękna teoria wynikająca z wielkiej i wspaniałej tradycji nauczania Kościoła. To było osobiste doświadczenie życia, niemalże śmierci, cierpienia, nadziei – podkreślił.
Zwracając się do pracowników szpitala im. J. Dietla w Krakowie, ksiądz arcybiskup zaznaczył, że przez 40 lat istnienia placówki także jej personel włączył się w „wielką tradycję świadków krzyża i zmartwychwstania Chrystusa”. – Także wy włączyliście się w tę – przekazywaną z pokolenia na pokolenie – Ewangelię cierpienia po to, żeby służyć ludziom, którzy niekiedy z lękiem i obawą przekraczają mury szpitala, szukając dla siebie zdrowia, umocnienia, nadziei na przeżycie – mówił metropolita. Podkreślił, że szczególnym doświadczeniem głębi cierpienia jest towarzyszenie umierającym pacjentom.
Ksiądz arcybiskup dziękował Bogu za wszystkich, którzy przez 40 lat „oddawali swoją wiedzę i serce”, posługując chorym i cierpiącym w szpitalu im. J. Dietla. Homilię zakończył słowami św. Andrzeja Apostoła, gdy ten ujrzał krzyż przygotowywany na jego śmierć: „Ave crux, spes mea unica” – „Witaj krzyżu, moja jedyna nadziejo”.

