Ojciec James wielokrotnie przyjeżdżał do Polski. Tym razem nasz kraj odwiedził po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią.
W rekolekcjach brały udział osoby z całej Polski. Byli starsi, młodzi, a także rodziny z małymi dziećmi. Pan Kamil z Warszawy już siódmy raz uczestniczył w tego typu spotkaniu. Wcześniej przyjeżdżał z rodziną, tym razem jest sam. Podkreślał, że po czasie izolacji ważne było dla niego wspólne doświadczenie modlitwy.
– Niezwykłe jest, że o. James głosi Słowo Boże z entuzjazmem i mocą – mówi młody uczestnik rekolekcji. – To daje duże ożywienie wiary. Cieszę się, że jest przestrzeń do modlitwy o uzdrowienie i uwolnienie. Te rekolekcje to dla mnie niemalże jak pobyt w szpitalu, gdzie zdrowieję. Swobodnie mogę Jezusowi mówić o tych moich słabościach, potrzebach – dzieli się pan Kamil. Zaznacza, że w tym roku szczególnie poruszyły go słowa o nawróceniu, którego zapragnął.
Dziś ostatni dzień rekolekcji. Galerię z wydarzenia można zobaczyć TUTAJ.

