logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: https://twitter.com/BpIgnacyDec/photo/ Inne

„Dziewiąte” błogosławieństwo Pana Jezusa

Poniedziałek, 11 października 2021 (17:30)

Aktualizacja: Poniedziałek, 11 października 2021 (21:21)

Homilia wygłoszona w sanktuarium Matki Bożej Bardzkiej, Strażniczki Wiary, podczas Mszy św. na zakończenie sezonu pielgrzymkowego roku 2021 – dorocznego epilogu pieszej pielgrzymki.

Wstęp

Na stole słowa Bożego pojawiły się dzisiaj dwa główne wątki; obrazowo przedstawiony przez proroka Joela wątek sądu ostatecznego oraz wątek dziewiątego błogosławieństwa Pana Jezusa.

 

1. Proroka Joela wizja sądu ostatecznego

Znamy obraz sądu ostatecznego z Ewangelii św. Mateusza. Jest tam przestawiony przychodzący w chwale Chrystus, który „zasiądzie na tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody... oddzieli jednych od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów" (Mt 25,31-32). Chrystus oddzieli swych przyjaciół, którzy Mu służyli w biednych i potrzebujących, od swoich nieprzyjaciół, którzy Go nie rozpoznali w będących w potrzebie. W tej wizji Jezus zapowiada, że kryterium końcowej oceny na sądzie ostatecznym będzie miłość, ale nie ta deklarowana, ale zrealizowana w spełnionych czynach

Prorok Joel, działający w Jerozolimie pod koniec piątego wieku przed Chrystusem, przedstawia sąd ostateczny w obrazie żniwa i winobrania. Zaznacza  w ten sposób, że szybko rozwija się historia świata zmierzająca do zakończenia. Pan Bóg będzie spoglądał na owoce naszego życia, przede wszystkim na czyny miłości spełnione wobec Boga i ludzi.

Drodzy pielgrzymi, nas też nie ominie to podsumowanie dziejów świata i ludzkości. Wiemy, że najpierw, w chwili śmierci, czeka nas sąd szczegółowy. W Liście św. Pawła Apostoła do Rzymian znajdujemy słowa: „Wszyscy przecież staniemy przed trybunałem Boga [...] każdy z nas o sobie samym zda sprawę Bogu” (Rz 14,10b.12). A więc w wieczności, do której pielgrzymujemy przez ziemię, czekają nas dwa szczególne spotkania z Bogiem: osobiste – na sądzie szczegółowym i wspólnotowe – na sądzie ostatecznym.

 

2. Błogosławieństwa ewangeliczne

Znamy z Ewangelii św. Mateusza Osiem Błogosławieństw, które Jezus wygłosił na górze Błogosławieństw, znajdującej się na północnym brzegu Jeziora Galilejskiego. Są one zapisane w piątym rozdziale Ewangelii według św. Mateusza. Przypomnijmy je sobie w wersji skróconej: Błogosławieni ubodzy w duchu...; błogosławieni, którzy się smucą...; błogosławieni cisi...; błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości...; błogosławieni miłosierni...; błogosławieni czystego serca...; błogosławieni, którzy wprowadzają pokój...; błogosławieni, którzy cierpią prześladowania dla sprawiedliwości ...(por. Mt 5,3-10).  Wszystkim wymienionym obiecuje Chrystus królestwo niebieskie, czyli szczęśliwą wieczność.           

Oprócz tych Ośmiu Błogosławieństw, mamy jeszcze w Ewangeliach zapisane dwa błogosławieństwa, moglibyśmy powiedzieć: dziewiąte i dziesiąte. To dziewiąte, zapisane przez św. Łukasza, zostało przypomniane w dzisiejszej Ewangelii i brzmi: „Błogosławieni, którzy słuchają słowa Bożego i  zachowują  je” (Łk 11,28b). Wymieńmy jeszcze dziesiąte, zapisane w Ewangelii według św. Jana: „Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli” (J 20,29b). Tak powiedział Chrystus po swoim zmartwychwstaniu niewiernemu Tomaszowi i nam.

Pochylmy się przez chwilę nad błogosławieństwem przypomnianym w dzisiejszej Ewangelii.

Gdy Jezus przemawiał do tłumów, nagle jakaś kobieta z tłumu wzniosła okrzyk w stronę Jezusa: „Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś” (Łk 11,27). Nie znamy imienia tej kobiety, ale domyślamy się, że była zauroczona mową i cudami Pana Jezusa. W swoim okrzyku wskazała na wielkość Matki Jezusa. Zdaniem tej niewiasty Matka Jezusa była szczęśliwa z tego tytułu, że urodziła i wychowała takiego Syna, który tak mądrze przemawiał, który czynił tak wspaniałe cuda. Pan Jezus zaakceptował to oznajmienie, ale dodał ważne słowa, które mają szczególne znaczenie dla nas: „Ale przecież błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je” (Łk 11,28b). Pan Jezus rozszerzył więc grono ludzi błogosławionych. To nie tylko Maryja, która Go urodziła, ale wszyscy, którzy słuchają Bożego słowa i je zachowują, są błogosławieni, czyli szczęśliwi.

Zauważmy jednak, że  w tym drugim sektorze Maryja też jest na pierwszym miejscu jako błogosławiona, jako że spośród wszystkich mieszkańców ziemi najdokładniej, najuważniej, z największą miłością słuchała Bożego słowa, rozważała je w swoim sercu i je wypełniała. Dlatego możemy powiedzieć, że była podwójnie błogosławiona,  szczęśliwa: z racji swego macierzyństwa, że urodziła, wykarmiła i wychowała Jezus i z racji tego, że słuchała Bożego słowa i je wypełniała.

Możemy wskazać na ewangeliczne teksty, które o tym mówią: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego” (Łk 1,38a). Tę postawę Maryi doceniła jej krewna Elżbieta, która w czasie nawiedzenia powiedziała do Maryi: „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane ci od Pana” (Łk 1,45).

            Moi drodzy, powtórzmy jeszcze raz, że Maryja jest  podwójnie błogosławiona,  z racji macierzyństwa Bożego i także z racji słuchania i zachowywania Bożego słowa. My natomiast uczestniczymy w tym drugim błogosławieństwie, bo jedynie Maryja miała takie powołanie i nikt takiego powołania więcej nie otrzymał i nie otrzyma w dziejach świata, żeby urodzić i wychować Mesjasza, Boga - człowieka. ale w tym drugim błogosławieństwie mamy udział i możemy stać się błogosławionymi, czyli szczęśliwymi wtedy, gdy słuchamy Bożego słowa i je zachowujemy.

Możemy zatem powiedzieć, że „tylko jedna kobieta mogła zostać Matką Jezusa i z tego tytułu stać się błogosławioną, ale miliony kobiet i ludzi mogą być błogosławieni, jeśli - na wzór Maryi – „słuchają słowa Bożego i zachowują je” (Łk 11,28b).

           

3. W rozgwarze ludzkiego słowa – otwierajmy się na Boże słowo i zachowujmy je

Moi drodzy, dzisiaj jesteśmy zasypywani słowem ludzkim. Płynie ono do nas nie tylko od ludzi, z którymi mieszkamy, pracujemy i żyjemy, ale dociera do nas przede wszystkim z przeróżnych mediów. To ludzkie słowo bywa różne. Owszem, bywa szczere, prawdziwe, serdeczne, ale bywa  także kłamliwe i złośliwe. Niestety, tych kłamliwych i złośliwych jest coraz więcej. Serwują je zwykle zatrudnieni w mediach i opłacani kłamcy i manipulatorzy.

W dzisiejszym „Naszym Dzienniku” (Sobota-Niedziela; 9 X 2021) znajdziemy wywiad z panem redaktorem Sebastianem Karczewskim, autorem książki „Pedofilią w Kościół. Oblicza kłamstwa” (Warszawa 2019) i redaktorem naczelnym miesięcznika „Non Possumus”. Wywiad nosi tytuł: „Fałszywy raport Francuzów”. W raporcie tym jest informacja, że we Francji Niezależna Komisja ds. Wykorzystywania Seksualnego w Kościele oszacowała, że latach 1950-2020 ok. 330 tysięcy młodych osób padło ofiarą molestowania seksualnego przez osoby duchowne. Biorąc pod uwagę tę niebotyczną liczbę i czas działania komisji, redaktor Karczewski pyta: Czy przez ok. 600 dni pracy francuska komisja była w stanie zweryfikować 550 zgłoszeń dziennie, czyli 68 na godzinę?

Drodzy pielgrzymi, w sytuacji wielkiego zakłamania i tak wyrazistej walki z Kościołem tym bardziej powinniśmy być zasłuchani w słowo Boże, które zawiera zawsze i wszędzie prawdę. To słowo Boże niesie nam zbawienie, jest ogłaszane dla naszego dobra i rozbrzmiewa w kościele na każdej Mszy Świętej. W dzień powszedni mamy okazję przyjąć nową porcję Bożego słowa na konkretny dzień, a w niedzielę na cały tydzień.

           

Zakończenie

Drodzy uczestnicy tej świętej liturgii, za wstawiennictwem Maryi prośmy Pana Boga, abyśmy zasługiwali na miano błogosławionych, szczęśliwych, z tego tytułu, że będziemy więcej i uważniej słuchać Bożego słowa oraz je zachowywać. Prośmy, abyśmy słowu Bożemu okazywali posłuszeństwo, pamiętając o tym, że z różnych cnót Bogu najbardziej podoba się nasze posłuszeństwo. W posłuszeństwie słowu Bożemu realizuje się wypełnianie tego słowa, czyli kształtowanie słowem Bożym naszego codziennego życia. Niech tak się stanie. Amen.

 Bardo, 9 października 2021 r.

Bp Ignacy Dec

NaszDziennik.pl