Centralnym punktem obrzędów uroczystości Wszystkich Świętych sprawowanych na wrocławskim cmentarzu Świętej Rodziny była Msza św. koncelebrowana przed tamtejszą kaplicą pod przewodnictwem wikariusza generalnego archidiecezji wrocławskiej ks. dr. Adama Łuźniaka.
W homilii o. Mariusz Mazurkiewicz CSsR z parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Matki Pocieszenia stwierdził m.in., że każda chwila, godzina, minuta może być tą ostatnią w naszym życiu, niezależnie od stanu naszego zdrowia, wieku. Jak powiedział, głupim byłby człowiek, który pomyślałby, że ma zagwarantowane, iż będzie jeszcze żył 2, 3 listopada i będą inne dni w jego życiu. I do takiego człowieka, który jest skłonny pomyśleć, że coś jeszcze mnie czeka w życiu, że coś mogę przeżyć, osiągnąć, coś mam do załatwienia, do człowieka, który skłonny jest zwracać uwagę tylko na to, co jest spektakularne, na to, co jest nadzwyczajne, przychodzi Jezus ze swoją Ewangelią i mówi o czymś, co nie jest nadzwyczajne. Po pierwsze dlatego, że ten fragment o Ośmiu błogosławieństwach już niejednokrotnie słyszeliśmy w naszym życiu, a po drugie dlatego, że Jezus mówi o sprawach, które nie zawsze są widoczne dla oczu. Mówi o tym, że błogosławieni są Ci, którzy się smucą, którzy są cisi, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, którzy są czystego serca i którzy wprowadzają pokój.
– O ileż bardziej zauważylibyśmy ludzi, którzy wprowadzają wojnę, są głośni, którzy wcale nie pragną sprawiedliwości, ale niesprawiedliwości, którzy nie są miłosierni, ale krzywdzą, i tych wszystkich, którzy są roześmiani od ucha do ucha, nie płaczą, ale nieustannie się radują. A Jezus zwraca uwagę na to, że świętymi są właśnie Ci, którzy Go naśladują, idą za Nim, stają się tacy jak On. A nam bardzo łatwo przychodzi zawężać świętość do czegoś łatwego – akcentował kaznodzieja. Dodał w tym kontekście, że kiedy popatrzymy na życie świętych, zdajemy sobie sprawę, że gdy żyli na tej ziemi, to wcale ich życie nie było spektakularne, nie było po to, żeby zszokować, zaskoczyć, ale najpierw było ciche i pokorne, pełne miłosierdzia, poświęcone wprowadzaniu pokoju między ludźmi po to, żeby potem następne pokolenia mogły odkryć, co jest nadzwyczajne, co jest piękne, co zachwyca i co jest wielkim skarbem i darem Pana Boga dla nas i całego Kościoła.
Eucharystię poprzedziła procesja różańcowa, która rozpoczęła się przed tamtejszym pomnikiem Orląt Lwowskich.

