logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Uderzyć w dzwon na trwogę...

Sobota, 20 listopada 2021 (19:33)

Aktualizacja: Sobota, 20 listopada 2021 (19:45)

– Obejmujemy modlitwą także tych, którzy o. Maksymiliana pozbawili ziemskiego życia, prosząc Boga o ich nawrócenie – mówił bp Kazimierz Gurda we wprowadzeniu do Mszy św. żałobnej za śp. o. Maksymiliana Adama Świerżewskiego. W liturgii żałobnej, sprawowanej w piątek wieczorem w siedleckiej katedrze, brali udział ojcowie franciszkanie, kapłani diecezjalni wraz z bp. Grzegorzem Suchodolskim i bp. Antonim Dydyczem.

Na początku Eucharystii wyrazy współczucia rodzinie zmarłego i ojcom franciszkanom oraz zapewnienie o modlitwie przekazał biskup siedlecki Kazimierz Gurda.

– W czasie tej Mszy św. pragniemy Panu Bogu podziękować za jego 35 lat życia, w tym 16 w zakonie. Chcemy Panu Bogu podziękować za dobro, które czynił; za zaangażowanie w pracę katechetyczną i duszpasterską. Prosimy jednocześnie, aby dobry Bóg darował mu winy, które popełnił wskutek ludzkiej ułomności – wprowadził biskup siedlecki.

Homilię wygłosił o. Grzegorz Maria Bartosik – prowincjał Prowincji Matki Bożej Niepokalanej Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych.

Ojciec Bartosik przypomniał, że Pan Bóg nie akceptuje zła. Dlatego to nagłe wydarzenie jest znakiem czasu dla nas wszystkich, dla Polski.

– Niezależnie od motywu tej zbrodni, winniśmy uderzyć w „dzwon na trwogę”. Tak wiele napadów, zabójstw, rozbojów w naszej Ojczyźnie; tak wiele kłótni i nienawiści. To nie bierze się znikąd. To skutek odejścia od Pana Boga, podeptania Bożych przykazań; to owoc jawnej walki z Kościołem. Obudźmy się! Jeśli nie powrócimy do Pana Boga, zachowywania Dekalogu, zwłaszcza przykazania „Nie zabijaj”, to nasza Ojczyzna prędzej czy później ulegnie zagładzie – akcentował o. prowincjał.

– Pan Bóg przypomina nam dzisiaj Dziesięć Przykazań. Przypomina przykazanie „Nie zabijaj”, nikogo; ani dziecka nienarodzonego, ani innej osoby. Nie zabijaj. Nie wolno. – apelował o. Grzegorz Bartosik w homilii.

Na koniec prowincjał prosił, żeby śmierć śp. o. Maksymiliana była przebudzeniem naszych sumień; abyśmy potrafili przeciwstawić się złu, nazwać je po imieniu i odrzucić. W modlitwach proszono, aby Pan Bóg powołał na miejsce zmarłego nowych zakonników. – Niech z tej śmierci narodzi się dobro jak z ziarna, które obumierając, daje nowe życie – mówił w homilii zakonnik.

Na koniec zmarłego pożegnał dziekan dekanatu siedleckiego i proboszcz parafii katedralnej – ks. kan. Dariusz Mioduszewski, przedstawiciel parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego w Siedlcach, oraz Małgorzata Łukaszewska – dyrektor Zespołu Oświatowego w Golicach, w której uczył śp. o. Maksymilian.

– Smutek, jaki przeżywamy po Twoim odejściu, dowodzi, że dla nas wszystkich byłeś kimś wyjątkowym. […] Byłeś przewodnikiem duchowym, przyjacielem, kolegą; po prostu dobrym człowiekiem. Ślady twojej pracy katechety i działalności duszpasterskiej tkwią w naszych sercach, i są dostrzegane w naszych czynach – wskazała Małgorzata Łukaszewska.

Zmarłego pożegnał także o. Zdzisław Beń – proboszcz parafii św. Maksymiliana w Siedlcach.

– Pokochał Siedlce, a zwłaszcza ludzi, dla których pracował i z którymi modlił się – przypomniał o. Beń.

Siedlecki franciszkanin został ciężko pobity przez nieznanych sprawców wieczorem 11 listopada w parku miejskim „Aleksandria”. Odnaleziony przez innych spacerowiczów, trafił do szpitala, gdzie mimo pomocy medycznej po kilku godzinach zmarł. Jego śmierć odbiła się szerokim echem nie tylko w Siedlcach, ale i w kraju.

Uroczystości pogrzebowe tragicznie zmarłego zakonnika odbyły się w sobotę 20 listopada w jego rodzinnej parafii w Szumowie w diecezji łomżyńskiej.

Więcej z uroczystości pogrzebowych w Szumowie  TUTAJ.

APW, KAI

NaszDziennik.pl