logo
logo

Zdjęcie: / Nasz Dziennik

Uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata

Niedziela, 21 listopada 2021 (09:34)

Aktualizacja: Niedziela, 21 listopada 2021 (10:59)

Obchodzimy dziś uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata.

Piłat powiedział do Jezusa: „Czy Ty jesteś Królem żydowskim?”. Jezus odpowiedział: „Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?”. Piłat odparł: „Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Co uczyniłeś?”. Odpowiedział Jezus: „Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd”. Piłat zatem powiedział do Niego: „A więc jesteś królem?”. Odpowiedział Jezus: „Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu”. (J 18,33b-37)

Rozważanie:

Dialog z Piłatem na dziedzińcu pretorium, krew brocząca spod cierniowej (nie złotej) korony, trzcina zamiast berła, szkarłatny, skrwawiony płaszcz zamiast królewskich szat. A później wywyższenie, krzyż zamiast tronu. „Czy Ty jesteś Królem żydowskim? […] Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie”. Oto Bóg. Oto Król. Oto człowiek! Po ludzku – coś tu nie gra. Bóg – słaby? To dlatego chcemy „nadrobić” Jego niemoc, wyobrażając Go sobie na wzór bizantyjskich władców? Nie ma w tym złej woli. Raczej… bezradność.

Niesamowite jest, jak inaczej widział Chrystusa Króla św. Brat Albert Chmielowski. Jednym z najcenniejszych polskich obrazów religijnych jest namalowany przez niego wizerunek Jezusa zatytułowany „Ecce Homo”. Pozowały doń różne postacie. To jednak nie wystarczyło artyście. Podanie, utrwalone piórem Karola Wojtyły w poemacie „Brat naszego Boga”, głosi, że obraz powstawał wiele lat. Malarz czerpał inspirację z rysów twarzy żebraków, bezdomnych i tych, których spotykał na co dzień. Dzieła nigdy nie skończył, bo i skończyć nie mógł – odbicie ewangelicznej sceny stało się „przestrzenią otwartą”.

Który wizerunek jest prawdziwszy? Który bardziej „chciany” przez Jezusa?

Królestwo Boże – i królowanie Chrystusa – nie jest rzeczywistością potencjalną, przyszłą. Nie jest utopijną wizją, która ma się dopiero spełnić. Przecież każdego dnia wołamy: „Przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja!”. Ono już jest! Dopełnia się w widzialnym świecie. W codziennej wierności, miłości, przysłowiowym kubku wody podanym do picia, traceniu swojego życia dla Niego i braci.

Jezus chce być Królem mojego i twojego życia. W tej sekundzie, gdy czytasz ten tekst. Gdy staniesz przed drugim człowiekiem, zanurzysz się w szaroburej codzienności, uklękniesz do codziennej modlitwy. Gdy poczujesz, jak TWÓJ krzyż wrzyna się boleśnie w twoje ramię…

Tu i teraz.

Ks. Paweł Siedlanowski

Nasz Dziennik