Zebranych w świątyni przywitał ks. Zbigniew Bielas. Rektor sanktuarium Bożego Miłosierdzia przypomniał, że 19 listopada 2016 r. na zakończenie Nadzwyczajnego Roku Miłosierdzia w bazylice Bożego Miłosierdzia został uroczyście proklamowany Jubileuszowy Akt Przyjęcia Chrystusa za Króla i Pana. Mszy Świętej przewodniczył wówczas ks. kard. Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski, a słowa aktu odczytał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski ks. abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański.
– Dziś przeżywamy piątą rocznicę tego wydarzenia. […] Przybywamy do bazyliki Bożego Miłosierdzia, wpatrujemy się w obraz Jezusa Miłosiernego i słyszymy słowa zapisane przez Siostrę Faustynę w „Dzienniczku”: „Serce moje jest przepełnione miłosierdziem wielkim dla dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. Oby mogły zrozumieć, że Ja jestem dla nich Ojcem najlepszym, że dla nich wypłynęła z serca mojego krew i woda, jako z krynicy przepełnionej miłosierdziem; dla nich mieszkam w tabernakulum jako Król miłosierdzia, pragnę obdarzać dusze łaskami, ale [one] nie chcą ich przyjąć. Przynajmniej ty przychodź do Mnie jak najczęściej i bierz te łaski, których oni przyjąć nie chcą, a tym pocieszysz serce moje” (Dz. 367) – powiedział.
W homilii ks. prof. Marek Chmielewski zauważył, że słowa: „Króluj nam, Chryste”, są zaproszeniem Chrystusa Króla do swojego życia, otwarciem swego serca, wejściem z Nim w najintymniejszą więź miłości, która staje się najwyższym prawem, prawdą i życiem.
Z całą mocą ks. prof. Chmielewski mówił, że trzeba, aby Polacy odważyli się wreszcie podążać tą drogą budowania królestwa Bożego, wytyczoną jubileuszowym aktem przed 5 laty.
– W obliczu tylu zagrożeń moralno-duchowych i cywilizacyjnych – różnych hybrydowych bitew oraz wojen, jakie toczą się nie tylko na wschodniej granicy czy na ulicach, ale także w zaciszu gabinetów różnych strategów nowego światowego porządku – i nam coraz bardziej cisną się na usta słowa Piotra: „Panie, do kogóż pójdziemy?”. Coraz bardziej wymowne staje się zawołanie: „Króluj nam, Chryste!”.

