Przed nami pierwsze w nowym roku nabożeństwo pierwszej soboty miesiąca. Czy w Warszawie, mimo iż przypada dokładnie w Nowy Rok, odbędzie się ono tradycyjnie w formie Męskiego Różańca?
– Niezależnie od tego, kiedy wypada pierwsza sobota, kontynuujemy wynagradzające nabożeństwo pięciu pierwszych sobót miesiąca. Dlatego również 1 stycznia w pierwszą sobotę stycznia w Nowy Rok w Warszawie odbędzie się Męski Różaniec. Rozpoczynamy Mszą św. o 8.00 w archikatedrze warszawskiej na Starym Mieście, a następnie z różańcami w ręku, modląc się, pójdziemy pod figurę Matki Bożej Pasawskiej.
W ilu miejscach w Polsce i na świecie odbywają się Męskie Różańce?
– Odkąd w kwietniu 2018 r. odbył się w Warszawie pierwszy Męski Różaniec, czyli nabożeństwo wynagradzające Niepokalanemu Sercu Maryi w przestrzeni publicznej, liczba miejsc, gdzie jest podejmowany, stale rośnie.
Męski Różaniec można określić wspólnotą wspólnot, gdyż łączy na modlitwie w jedności mężczyzn z różnych wspólnot, stowarzyszeń, katolickich organizacji, grup parafialnych.
Z ostatnich informacji, które posiadam, już w około 50 miejscach w Polsce i na świecie odbywają się Męskie Różańce. Jeżeli chodzi o zagranicę w sposób intensywny są realizowane działania na Ukrainie. Męski Różaniec odbywa się w Gródku Podolskim i Kijowie. Czynione są starania, by miał miejsce również we Lwowie, Kamieńcu Podolskim i innych miejscowościach. Ukraina dzisiaj bardzo potrzebuje modlitwy również w związku z groźbą eskalacji konfliktu zbrojnego ze strony Rosji na jej wschodnich terenach.
Mężczyźni w różnych miejscach na świecie inspirują się przykładem z Polski.
– Ostatni taki sygnał, przed miesiącem otrzymaliśmy z Irlandii Północnej. W stolicy regionu – Belfaście, odbył się pierwszy Męski Różaniec. Pamiętajmy, nie chodzi tylko o świadectwo wiary, co też jest ważne, ale przede wszystkim o realizowanie orędzia z Fatimy.
Maryja prosi o podejmowanie wynagradzającego Jej Niepokalanemu Sercu nabożeństwa pięciu pierwszych sobót miesiąca. Przekazała, jak dokładnie ma być realizowane. W duchu wynagradzania mamy wypełniać cztery jego warunki: spowiedź, Komunia św., modlitwa różańcowa, piętnastominutowe rozmyślanie nad tajemnicami różańcowymi.
Jeśli wypełnimy prośbę Maryi zgodnie z Jej zapowiedzią: Rosja się nawróci, na świecie zapanuje pokój. Realizacja wezwania z Fatimy jest ratunkiem dla każdego z nas osobiście, dla naszych rodzin, całego świata.
Nie ma Męskiego Różańca bez wypełnienia czterech warunków nabożeństwa wynagradzającego Niepokalanemu Sercu Maryi w pięć pierwszych sobót miesiąca.
Wynagradzamy za grzechy popełnione przeciwko Matce Bożej. Z coraz większą intensywnością są widoczne także w Polsce – na ulicach, w teatrach, na placach. Dlatego wychodzimy w przestrzeń publiczną, aby wynagradzać za zniewagi wyrządzone wobec Maryi, tego wymaga akt ekspiacji. Jeżeli grzech jest popełniany publicznie, również tak mamy za niego przepraszać.
O czym świadczy fakt, że tak wielu mężczyzn podejmuje udział w Męskim Różańcu?
– W mojej ocenia mężczyźni w różnym wieku coraz bardziej zdają sobie sprawę, z jak ogromnymi zagrożeniami mamy do czynienia. Stąd tak duży odzew.
Na naszych oczach giną rodziny, różne środowiska dążą do zniszczenia wiary katolickiej. Wielu mężczyzn: ojcowie, mężowie, dziadkowie, pragną zwrócić się do Maryi o pomoc. W ten sposób chronimy siebie, nasze rodziny, społeczeństwo, Naród, Kościół w Arce, którą jest Maryja.
Polacy zawsze byli blisko Matki Bożej, zwracaliśmy się do Niej w najbardziej trudnych i ekstremalnych momentach w historii.
Patrząc na to, co dzieje się obecnie, w mojej ocenie, jesteśmy w najtrudniejszej sytuacji dziejowej naszego Narodu, jaka kiedykolwiek zaistniała. Nawet inwazja bolszewicka z 1920 r., nawet tragedia II wojny światowej nie niosły za sobą aż tak tragicznych skutków, jakie dzisiaj widzimy w sferze duchowej.
Widząc te wielkie zagrożenia, biorący udział w Męskim Różańcu włączają się również w organizację wielu duchowych przedsięwzięć. Które z minionego roku uważa Pan za najważniejsze?
– Dla mnie bardzo ważne jest to, że Męski Różaniec jest kontynuowany, że tak wielu mężczyzn jednoczy się na nabożeństwie wynagradzającym Niepokalanemu Sercu Maryi w pierwsze soboty miesiąca. To dla mnie jest najważniejsze, bo to jest fundament, a z tego wyrastają inne działania.
19 marca 2021 r. miała miejsce na ulicach Warszawy Męska Droga Krzyżowa, która zgromadziła około 3 tys. mężczyzn.
Doniosłymi wydarzeniami, w mojej ocenie, są procesje różańcowe, które miały miejsce w tym roku.
Rozpoczęliśmy procesją w Warszawie 22 sierpnia w oktawie święta Wniebowzięcia NMP we wspomnienie liturgiczne Maryi Królowej. W tym dniu cały Kościół rzymskokatolicki odnawia poświęcenie się Niepokalanemu Sercu Maryi.
Następnie podjęliśmy się współorganizacji ze Wspólnotami Nieustającego Różańca Świętego i Krucjatą Różańcową za Ojczyznę oraz wieloma innymi wspólnotami procesji różańcowych w całej Polsce. 17 października odbyły się one w blisko stu miejscowościach! 12 grudnia we wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Guadalupe, patronki życia poczętego, miała miejsce kolejna ich odsłona zrealizowana tym razem w kilkunastu miastach.
Czy planowane są następne procesje pokutne w intencji Polski?
– Chcemy kontynuować tę inicjatywę. Jak ufamy, poprzez nią wypełniamy płynące z Fatimy wezwanie do pokuty. Objawienia Maryi poprzedziły objawienia anioła. Skierował on do pastuszków fatimskich, a przez ich pośrednictwo do całego świata wezwanie do pokuty, jako ratunek dla ludzkości. Trzykrotnie powtórzył: Pokuty!
Pokutujemy i wynagradzamy za grzechy własne, za grzechy naszych rodaków.
Przez cały miniony rok była kontynuowana peregrynacja obrazu Matki Bożej Łaskawej, tego, który towarzyszy wam co miesiąc w Warszawie podczas Męskiego Różańca.
– Z błogosławieństwem ks. bp. Romualda Kamińskiego, pasterza diecezji warszawsko-praskiej, od czerwca 2020 r. wizerunek Maryi nawiedził już ponad 80 parafii, przekraczając granice diecezji. W listopadzie br. m.in. gościł na Podlasiu w parafii w Sejnach, był tam obecny w czasie gdy trwał napór na wschodnią granicę Polski ze strony Białorusi.
W tym samym czasie drugi wizerunek Matki Bożej Łaskawej, która łamie strzały gniewu Bożego, znalazł się w parafii Opatrzności Bożej w Kuźnicy Białostockiej.
– Do parafii tuż przy przejściu granicznym w Kuźnicy został przywieziony dokładnie 10 listopada późnym wieczorem, a myśl o jego obecności zrodziła się tego samego dnia rano! Zadzwoniła do mnie Urszula Strynowicz, krajowy koordynator Wspólnot Nieustającego Różańca Świętego, dzieląc się tym pragnieniem. Podjęliśmy wyzwanie i wierzę w to mocno z pomocą Matki Bożej Łaskawej. Tego samego dnia znalazł się w parafii Opatrzności Bożej na najbardziej zagrożonym odcinku granicy z Białorusią
Do Kuźnicy został przewieziony obraz Matki Bożej Łaskawej z sanktuarium św. Jana Pawła II w Radzyminie, a więc z ziemi naznaczonej dwukrotnym zjawieniem się Matki Bożej w 1920 r. podczas Bitwy Warszawskiej.
Obraz nie tylko, że pozostał kilka dni w Kuźnicy, ale właśnie tam rozpoczęła się nieplanowana wcześniej jego peregrynacja wzdłuż wschodniej granicy Polski.
Obecnie jest w Hajnówce, gdzie zostanie do 2 stycznia. Następnie będzie odwiedzał parafie w diecezji drohiczyńskiej. Planowana jest dalsza część peregrynacji, jako odpowiedź na pragnienia ludzi, mieszkańców przygranicznych terenów z Białorusią i Ukrainą. Mieszkańcy i dziennikarze zwracają uwagę, że tam, gdzie Maryja jest obecna w tym wizerunku, nastaje spokój.
Trwa też peregrynacja figury Matki Bożej Różańcowej. Odbywa się ona również pod auspicjami Męskiego Różańca. Jaki jest jej cel?
– Zainaugurowana w październiku 2020 r. miała trwać rok, przez dwanaście miesięcy dotrzeć do największych polskich miast, w których realizowane jest nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca w ramach inicjatywy Męskiego Różańca. Doszliśmy do przekonania, że warto kontynuować dzieło, ponieważ przynosi dobre owoce. Mamy wiele przypadków ożywienia życia parafialnego w związku z peregrynacją. Przesłanie z Fatimy staje się bardziej znane dzięki konferencjom i homiliom głoszonym w kościołach oraz „Wspomnieniom s. Łucji” – wydanej w formie książki relacji świadka objawień.
Peregrynacja trwa już 15 miesięcy i będzie kontynuowana. Odbywa się, co warto przypomnieć, pod hasłem, które jest jednocześnie intencją: „Matko Boża, zjednocz serca Polaków, abyś była bardziej znana i miłowana, aby przesłanie z Fatimy poznał i wypełnił świat”.
Figura, która peregrynuje w ramach tej inicjatywy, została przekazana przez ks. dr. Krzysztofa Czaplę SAC, dyrektora Sekretariatu Fatimskiego na Krzeptówkach w Zakopanem.
Ten czas nawiedzenia pozwala nawiązać komunikację oraz współpracę pomiędzy parafiami, wspólnotami i po prostu zwykłymi ludźmi w poszczególnych diecezjach. Widać wtedy wyraźnie, jak wielu osobom leży na sercu dobro Kościoła, Polski, dobro polskich rodzin.
Podczas peregrynacji figury Matki Bożej Różańcowej codziennie odmawiany jest cały Różaniec Święty przed Najświętszym Sakramentem.
Maryja ustawiana jest na jednej kolumnie, a na drugiej wystawiany jest Najświętszy Sakrament. Jakie ma to znaczenie?
– Jest to odniesienie do wizji św. Jana Bosko, dwie kolumny: Maryja i Eucharystia, mogą uratować świat. Jednak jest warunek: musimy się ich uchwycić najpierw poprzez osobiste nawrócenie.
Jeśli Jezus Chrystus zacznie panować w życiu poszczególnych osób, rodzin, parafii, wspólnot, przełoży się to na działania w sferze publicznej i społecznej. Będziemy potrafili wtedy obronić dzieci nienarodzone, nasze rodziny, naszą wiarę, historię, kulturę i tradycję. Będziemy skutecznie stawać w obronie wizerunków świętych, Kościoła, społeczeństwa i wszystkiego, co Polskę stanowi. W obronie naszej Ojczyzny ma nam też pomóc św. Andrzej Bobola. W swoich objawieniach, także tych najnowszych z ostatnich lat obiecuje, że jeśli zostanie obrany głównym patronem Polski, wtedy za jego wstawiennictwem Polska zostanie ocalona.

