W homilii ksiądz biskup stwierdził, że zgromadzeni przybyli do świątyni, by nie uronić ani jednego słowa z liturgii, która prowadzi do Świętej Rodziny. Bóg oczekuje, że dom człowieka będzie Jego domem. W rodzinach jest coraz mniej zrozumienia, a coraz więcej kłótni i niesnasek. Święta Rodzina pokazuje, że w centrum powinien być Bóg. Benedykt XVI wskazywał, że rodzina oparta na sakramencie małżeństwa jest urzeczywistnieniem Kościoła i powinna rozpowszechniać obecność Chrystusa w świecie. – Święta Rodzina to rodzina pełna miłości. Dlatego musimy sobie uświadomić cel naszej wędrówki, a zatem zapytać siebie, co to znaczy być rodzicem, małżonkiem, dzieckiem – powiedział ksiądz biskup Mastalski.
Psalmista mówił, że człowiek jest mocny, bo Bóg się nim opiekuje. Siła człowieka to łaska Boga, która się pomnaża, gdy pamięta się o Panu. Siłą jest także miłosierdzie Boże, ponieważ człowiek ma świadomość, że jeśli Bóg mu przebacza, to sam powinien przebaczyć bliźniemu. Święta Rodzina była mocna obecnością Boga. – Jeśli siebie pokochamy, to nie możemy się ranić. Jak się kochamy, to sobie nawzajem pomagamy – podkreślił ks. bp Janusz Mastalski. Benedykt XVI wskazywał, że rodzina zapewnia przyszłość całej ludzkości.
Ważna jest konsekwencja, której domaga się Chrystus. Rodziny powinny pokazywać, że żyją wartościami chrześcijańskimi. Człowiek jest zobowiązany do bycia strażnikiem domowego porządku. Należy przekazywać ludziom, że warto kochać, wytrwać i być katolikiem. Biskup podkreślił, że rodziny muszą być spójne i trwałe. Stwierdził, że wszyscy są odpowiedzialni za wspólną przyszłość.

