logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

„Głos Śląska” ponownie zabrzmiał

Piątek, 28 stycznia 2022 (14:00)

Odbudowane po całkowitym spaleniu barokowe organy Michaela Englera z bazyliki garnizonowej pw. św. Elżbiety znów zachwycają swoim blaskiem i dźwiękiem.

„Głos Śląska”, bo tak jest nazywany ten instrument, zabrzmiał po raz pierwszy w miniony piątek wieczorem, po niespełna 46 latach od tragicznego pożaru, który dotknął tą świątynię w czerwcu 1976 roku. Jego renowacja, która była możliwa dzięki zaangażowaniu władz samorządowych Wrocławia i kilkunastu mecenasów, to największa tego typu odbudowa po II wojnie światowej.

Aktu poświęcenia instrumentu dokonał administrator apostolski Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego, metropolita białostocki ks. abp Józef Guzdek. W homilii hierarcha stwierdził m.in.: „W przekazie informacji tych najważniejszych, o tym, co myślimy i co czujemy, słowa  nie wystarczą. Potrzebny jest tajemniczy język muzyki, o czym przekonuje Papież Benedykt XVI, wielki koneser muzyki klasycznej. Według niego pierwszym źródłem muzyki jest doświadczenie miłości. Wtedy milkną usta, słowa są zbyt małe. One już nie opowiedzą i nie wyrażą tego cudownego otwarcia się na drugiego człowieka. Potrzebne są wówczas poezja, śpiew i muzyka, aby wyrazić głębię przeżyć”.

Kaznodzieja wskazał, że drugim źródłem muzyki jest doświadczenie smutku, bo w otchłani cierpienia, pustki na skutek rozstania, utraty kogoś bliskiego, a zwłaszcza śmierci, słowa nie wyrażą naszych emocji i nie opowiedzą naszych przeżyć. Wtedy z pomocą przychodzi muzyka. Trzecim źródłem muzyki jest doświadczenie spotkania z Bogiem w czasie liturgii. Na jej potrzeby zrodziły się wielkie kompozycje Palestrina, Bacha, Haendla, Beethovena i wielu innych twórców. Na dźwięk  instrumentów jakby otwierało się niebo i można było głębiej odczuć obecność Boga. W liturgii szczególne miejsce spełniały i nadal spełniają organy.

Ksiądz arcybiskup przekazał wyrazy wdzięczności wszystkim zaangażowanym w odbudowę tych zabytkowych organów. Jak stwierdził, ich imiona zostaną zapisane nie tylko na kamiennych tablicach, ale także we wdzięcznej pamięci wielu naszych rodaków.

– Niech harmonia dźwięków niemal 3500 piszczałek, małych i dużych – od 6 mm do niemal 12 m – przypomina wszystkim, że każda z nich jest niezbędna, każda ma wielką wartość. Godne podkreślenia są dialog, wzajemny szacunek oraz jedność w działaniu przedstawicieli wojska i  władz samorządowych Wrocławia, Ordynariatu Polowego i władz państwowych oraz wsparcie sponsorów. Tylko w takich warunkach mogło zrodzić się to wielkie dzieło, które będzie służyć ludziom wiary i kultury, a także koneserom muzyki organowej.

Marek Zygmunt

NaszDziennik.pl