logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

zdjęcie

Zdjęcie: arch. Sławomir Kostrzewa/ Inne

CZAS POKUTY

Sobota, 26 lutego 2022 (02:01)

Aktualizacja: Sobota, 26 lutego 2022 (10:43)

Z ks. Sławomirem Kostrzewą rozmawia Beata Falkowska

 

40 dni Wielkiego Postu, czas nawrócenia, pokuty i przygotowania na spotkanie ze Zmartwychwstałym był kiedyś bardzo surowy i przeżywany w oparciu o ścisłe praktyki. W dawnej Polsce z resztek tłuszczu czyszczono wszystkie garnki, chowano instrumenty. Dziś chyba wyczuwamy napięcie pomiędzy umartwieniem ciała a duchowym aspektem tego czasu – skupieniem na modlitwie, życzliwością, darem z siebie dla innych itd. Rzeczywiście mamy tu napięcie, czy raczej mówimy o dopełniających się obszarach?

– Myślę, że wielki wpływ na to, jakiego rodzaju post podejmujemy, mają tradycja i indywidualna formacja. Dla wielu z nas post rzeczywiście ogranicza się do spraw ciała, do zwyczajowego odmawiania sobie „słodkiego” lub ograniczenia drobnych zmysłowych przyjemności. Tam gdzie formacja duchowa jest pogłębiona, post obejmuje także sferę ducha, a więc pracę nad sobą, swoimi wadami, jakością relacji z Bogiem i miłością bliźniego. Takich osób jest jednak mniej. To moje spostrzeżenie, kiedy podpytuję ludzi na przykład przy okazji spowiedzi przedwielkanocnej o rodzaj podjętych umartwień. Nierzadko jednak słyszę: „Proszę księdza, w tym roku wyszło tak, że żadnych umartwień nie mam”… Są też osoby, które nie dość, że nie poszczą, to w ogóle żyją tak, jakby nie zauważyli, że zaczął się Wielki Post: bawią się na przyjęciach czy dyskotekach…

W czasie walki postu z karnawałem trudno o wyciszenie, post i o pokutę.

– To zauważalny problem społeczeństw nastawionych na konsumpcję nieumiejętność poszczenia, odmawiania sobie czegoś. Bardzo niedobry znak. Nie bez powodu Jezus mówił: „Ten rodzaj złych duchów wyrzuca się modlitwą i postem” (Mt 17,21). A więc aby móc zwyciężać złego ducha w różnych przestrzeniach naszego życia, post jest konieczny. Tak jak lekarstwo, które nam nie smakuje, ale jest niezwykle skuteczne i niezastąpione.

Nie muszę przypominać, że problem z postem mają przeważnie osoby letniej wiary. Praktyka duszpasterska dowodzi także, przynajmniej takie są moje obserwacje, że ci, którzy mają problem z postami, z reguły są uwikłani w różne grzechy przeciw VI przykazaniu. Dlatego gdy ktoś pyta mnie, jak poradzić sobie z tego rodzaju grzechami, zawsze zalecam większą troskę o modlitwę, post i umartwienie.

AB

Nasz Dziennik