Ksiądz abp Stanisław Gądecki wspólnie z Bartłomiejem I odwiedzili uchodźców z Ukrainy przebywających w Domu Rekolekcyjno-Formacyjnym „Dobre Miejsce” przy kampusie UKSW na ul. Dewajtis w Warszawie.
Wezwał wszystkich zwierzchników Kościołów i wspólnot religijnych, ludzi dobrej woli, by solidarnie modlili się o zaprzestanie wojny na Ukrainie, ale też innych wojen.
Ksiądz abp Gądecki podziękował też arcybiskupowi Konstantynopola „za chrześcijańską solidarność we wspólnym błaganiu o sprawiedliwy pokój dla Ukrainy i dla całego świata”. Zaznaczył, że od rozpoczęcia wojny na Ukrainie zabito tysiące niewinnych ludzi, a „wiele działań agresora nosi znamiona ludobójstwa”.
Przypomniał też swoje słowa, jakie skierował do patriarchy moskiewskiego Cyryla: „żaden powód, żadna racja nigdy nie usprawiedliwia decyzji o rozpoczęciu inwazji wojskowej na niepodległy kraj, bombardowania osiedli mieszkalnych, szkół czy przedszkoli. Wojna jest zawsze klęską ludzkości”.
– Drodzy przyjaciele, dzień dobry – rozpoczął swoje wystąpienie prawosławny patriarcha Konstantynopola. – Nie jest nigdy łatwo nadać twarz lub imię bolesnym przeżyciom. O wiele łatwiej jest nauczać o cierpieniu teoretycznie. Nie sposób sobie wyobrazić, jak wielkie spustoszenie spowodowała ta okropna inwazja w narodzie ukraińskim i na całym świecie – powiedział Bartłomiej I.
Stwierdził, że to, co widział, rozdziera serce. – Nie jest łatwo spotykać ludzi, którzy opuścili domy. Nie jest komfortowo rozmawiać z kobietami, dziećmi i osobami starszymi, z których wszyscy pozostawili lub wręcz stracili swoich bliskich, zostawili dobytek, z wyjątkiem cennych wspomnień. Wspomnień tych nikt im nigdy nie zdoła odebrać – mówił duchowny.
Gratulował Polakom gościnności. – Dosłownie oddaliście swoje domy i swoje serca bliźnim. Cały świat ma wobec was ogromny dług wdzięczności – podkreślił prawosławny patriarcha Konstantynopola.
Spotkanie zakończyła wspólna modlitwa o pokój na świecie.

