logo
logo

Zdjęcie: / Inne

Malarz Bożego miłosierdzia

Poniedziałek, 2 maja 2022 (11:17)

Aktualizacja: Czwartek, 5 maja 2022 (14:57)

Z ks. Piotrem Szwedą, misjonarzem saletynem, biografem Adolfa Hyły i badaczem jego twórczości, rozmawia Małgorzata Pabis

2 maja przypada 125. rocznica urodzin Adolfa Hyły. To ważna postać dla Łagiewnik i w służbie Bożego miłosierdzia...


– Osoba Adolfa Hyły, jak również jego malarska twórczość dla wielu wciąż pozostaje nieodkryta i nieznana, choć jego dzieła rozsiane są po całej Polsce, w prawie wszystkich archidiecezjach i diecezjach, ale także po całym świecie. Adolf Hyła urodził się w miejscowości Biała k. Bielska 2 maja 1897 r., w rodzinie Józefa i Salomei z d. Szarkiewicz. W latach 1903-1912 uczęszczał do gimnazjum w Krakowie, a następnie w Chyrowie, gdzie zdał maturę w 1917 r. Malarstwa uczył się u Jacka Malczewskiego, studiował także prawo i filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim. Następnie nauczał rysunku w gimnazjach w Będzinie i Krakowie. W 1930 r. zdał w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie egzamin na nauczyciela rysunków, a w 1936 r. w Instytucie Robót Ręcznych w Warszawie – egzamin na nauczyciela zajęć praktycznych. W czasie II wojny światowej osiadł w krakowskich Łagiewnikach, w pobliżu klasztoru Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia, i z tym miejscem związał ostatnie lata swojego życia. Zmarł w Krakowie 25 grudnia 1965 r.

Mimo wielu burzliwych wydarzeń w naszej Ojczyźnie w pierwszych czterech dziesięcioleciach XX wieku, Adolf Hyła odnalazł drogę do realizacji siebie, a przede wszystkim drogę prowadzącą do realizacji planów Bożej Opatrzności. Dużo musiał w swoim życiu doświadczyć, zmagając się z różnymi problemami zmuszającymi go do kolejnych niełatwych wyborów. Patrząc na malarstwo Adolfa Hyły, zwłaszcza w kontekście wszystkich namalowanych obrazów Bożego Miłosierdzia, można stwierdzić, iż do końca życia w swojej twórczości pozostał wierny słowom Pana Jezusa skierowanym do św. Faustyny Kowalskiej: „Nie zazna ludzkość spokoju, dopokąd nie zwróci się do źródła miłosierdzia mojego” (Dz. 699). A za sprawą namalowanych przez niego obrazów Jezusa Miłosiernego z pełnym przekonaniem możemy nazwać go malarzem Bożego Miłosierdzia.

Jak to się stało, że malował obrazy Jezusa Miłosiernego – my pamiętamy o tym łagiewnickim, ale jest ich znacznie więcej?

– Adolf Hyła namalował 240 obrazów Jezusa Miłosiernego, z których najbardziej znany w Polsce i na całym świecie jest ten z krakowskich Łagiewnik. Mało jednak kto wie, że wizerunki Jezusa Miłosiernego można dziś znaleźć na wszystkich kontynentach. W Europie są to Włochy, Francja, Wielka Brytania, Austria i Czechy, w Afryce trafiły do Ugandy i Zambii, w Azji na wyspę Flores w Indonezji, są też w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, a także w Melbourne i Carlton w Australii. Zdecydowana większość tych obrazów znajduje się jednak w Polsce, głównie w Małopolsce i na Podkarpaciu. Można je oglądać przede wszystkim w kościołach, kaplicach i klasztorach. Niektóre stanowią własność prywatną. W większości obrazy powstawały na zamówienie, bo wieść o malarzu tworzącym wizerunki Jezusa Miłosiernego rozeszła się dość szybko w różnych środowiskach duchowieństwa, sióstr zakonnych i ludzi świeckich. Przyjeżdżano więc do Krakowa, do Łagiewnik, aby bezpośrednio u artysty zamówić obraz, często z konkretnym tłem.


Czym było Boże Miłosierdzie dla artysty?

– Adolf Hyła był głęboko wierzącym i praktykującym katolikiem, który nie krył się ze swoją wiarą przed innymi. Na jego duchowość od samego początku miał wpływ dom rodzinny i rodzice, dbający o zaszczepienie w swoich dzieciach chrześcijańskiego ducha. Później Adolf pogłębiał swą wiarę, uczestnicząc w jezuickiej formacji, w gimnazjum w Chyrowie i w kolegium w Nowym Sączu. Ważną rolę w duchowości Adolfa odegrała osoba Siostry Faustyny, jej objawienia Pana Jezusa Miłosiernego, a przede wszystkim samo Boże miłosierdzie, które wyznaczyło kierunek poszukiwań artystycznych i malarskich Hyły na całego jego życie, co przełożyło się na wielość malowideł z miłosiernym Zbawicielem. Przed rozpoczęciem każdego nowego dzieła modlił się do Pana Jezusa lub do Matki Najświętszej, w zależności od tego, co malował, i wypraszał w ten sposób potrzebne łaski dla tych wszystkich, którzy później będą się modlić przed tymi wizerunkami. Prosił także o natchnienie dla siebie, żeby dobrze wykonać zlecone dzieło. Przed rozpoczęciem malowania nowego dzieła każdorazowo spowiadał się i uczestniczył we Mszy św. Można powiedzieć, iż Boże miłosierdzie było dla Adolfa Hyły punktem odniesienia w jego życiowych wyborach i imperatywem moralnym w działaniu.

Napisał Ksiądz biografię Adlfa Hyły – co ciekawego w niej znajdziemy ? Dlaczego warto po nią sięgnąć?

 

– To unikatowa nie tylko w skali Polski, ale całego świata pierwsza tak obszerna biografia malarza z krakowskich Łagiewnik. Promotorem tej pracy jest ks. prof. dr hab. Andrzej Witko. Przedmowę do tej pionierskiej książki, przygotowanej w formie albumu, napisał ks. abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski. Treść, oprócz życia Adolfa Hyły, stanowi bogata spuścizna artystyczna malarza. Swoją twórczością, zwłaszcza przez liczne obrazy Jezusa Miłosiernego, Hyła zwracał się w stronę Bożego Miłosierdzia i w ten sposób, służąc swoim talentem, dawał także innym ludziom możliwość podążania ku Bogu. Malował również obrazy Matki Bożej, świętych i błogosławionych, portrety ludzi Kościoła, papieży, kapłanów. Oprócz obrazów o tematyce religijnej artysta wykonywał także portrety ludzi świeckich, członków rodziny, znajomych, niejednokrotnie na zamówienie, by móc w ten sposób zarobić na utrzymanie swoich najbliższych.

Gdzie będzie można nabyć biografię?

– Wydawcą książki jest Instytut Studiów Franciszkańskich w Krakowie. Biografię Adolfa Hyły będzie można zamówić już w drugiej połowie maja br.

Dziękuję za rozmowę.

Małgorzata Pabis

NaszDziennik.pl