Świątynia pw. NMP Królowej Polski stała się piątą
w naszym kraju, która posiada relikwie św. Huberta, oraz miejscem spotkań Komendy Polskiej Zakonu św. Huberta. Proboszcz tej wspólnoty ks. kan. Witold Hyla, duszpasterz myśliwych i leśników archidiecezji wrocławskiej, powitał serdecznie nie tylko swoich parafian, ale i reprezentantów tych środowisk, a także poczty sztandarowe.
– W naszej wspólnocie gromadzą się parafianie, myśliwi
i leśnicy, i wszyscy, którym bliskie są wartości ochrony środowiska, szacunku dla przyrody, które są Bożym stworzeniem, Bożym darem, który otrzymaliśmy – podkreślił ks. kan. Hyla.
Mszy św. przewodniczył kapelan krajowy Polskiego Związku Łowieckiego ks. Sylwester Dziedzic. W homilii inspektor Inspektorii Wrocławskiej Księży Salezjanów ks. Bartłomiej Polański nawiązał do Ewangelii, która ukazywała obraz Dobrego Pasterza.
– Chcemy być dobrymi pasterzami, więc realizując słowa „Czyńcie sobie ziemię poddaną, miejcie o nią troskę”, nie będziemy bezlitosnymi eksploratorami – powiedział.
Kaznodzieja wskazał, że z postawy św. Huberta możemy czerpać wiele przykładów. Na szczególną uwagę zasługują trzy. Pierwszym jest to, że pasterz sam musi uważać na zagrożenia, jest powołany do tego, aby czuwał nad owczarnią, nad owcami, aby czuły się bezpieczne. Ale pasterz musi też pamiętać, że sam jest narażony na różnego rodzaju zagrożenia, które niesie świat. Świadczy
o tym przykład życia św. Huberta. Jest dla nas takim aktualnym przyczynkiem do tego, aby podejmować refleksje nad potrzebą przemiany własnego życia. Drugim jest to, że pasterz czerpie od Boga, aby dać coś swoim owcom. Każdy pasterz, jeżeli będzie czerpał od Boga, od Dobrego Pasterza, to zawsze będzie miał do zaoferowania coś dobrego tym, którzy są jego podwładnymi, nad którymi ma opiekę, bo Bóg będzie kształtował serce każdego pasterza.
Trzecim przykładem jest cecha bycia świadkiem, dawania świadectwa, ale też czerpania z autorytetów i bycia autorytetem.
Kaznodzieja stwierdził, że dziś bycie świadkiem wiele kosztuje. Trudno jest czasami dać świadectwo o wierze, że jest się człowiekiem wierzącym, że jest się uczniem Jezusa Chrystusa i jest się w Jego owczarni, że chce się kształtować swoje serce na wzór Serca Jezusowego, aby było ciche, pokorne, a nie światowe. Jego zdaniem przeżywamy dzisiaj kryzys autorytetu.
– Dziś z tym autorytetem może nie jest tak, jak było kiedyś, co nie znaczy, że nie mamy nad nim pracować –zaakcentował ks. Polański.
– Niech przykład św. Huberta zapali w nas ciągłe pragnienie rozwijania w nas tego, co duchowe, bo to, co jest ziemskie, cielesne, to przeminie, spocznie w urnie czy w trumnie, a to, co duchowe, spotka Tego, którego spotkał nasz patron – Chrystusa – powiedział ks. Bartłomiej Polański. Jego zdaniem nie wolno nam zapominać
o zbawieniu, które Chrystus, Dobry Pasterz, każdemu z nas obiecał. I te dobra na nas czekają.
– Ale to do nas należy decyzja, czy będziemy chcieli z nich skorzystać i w nich na wieki uczestniczyć – wskazał
ks. Polański.
Zabierając głos na zakończenie Eucharystii, proboszcz
ks. kan. Witold Hyla zaapelował, by „obecność tych relikwii była dla nas zachętą do troski o polską przyrodę, o polską kulturę, ale jednocześnie niech nas umacnia w trwaniu
w wierze katolickiej”.

