logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: / Nasz Dziennik

Ewangelia na niedzielę

Niedziela, 24 lipca 2022 (09:00)

Aktualizacja: Niedziela, 24 lipca 2022 (09:03)

Ewangelia na niedzielę, XVII NIEDZIELA ZWYKŁA C:

Jezus, przebywając w jakimś miejscu, modlił się, a kiedy skończył, rzekł jeden z uczniów do Niego: „Panie, naucz nas modlić się, tak jak i Jan nauczył swoich uczniów”.

A On rzekł do nich: „Kiedy będziecie się modlić, mówcie: Ojcze, niech się święci Twoje imię; niech przyjdzie Twoje królestwo! Naszego chleba powszedniego dawaj nam na każdy dzień i przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto przeciw nam zawini; i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie”.

Dalej mówił do nich: „Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: ’Przyjacielu, pożycz mi trzy chleby, bo mój przyjaciel przybył do mnie z drogi, a nie mam co mu podać’. Lecz tamten odpowie z wewnątrz: ’Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci są ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie’. Powiadam wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu jego natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje.

I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a zostanie wam otworzone. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu zostanie otworzone. Jeżeli któregoś z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, to o ileż bardziej Ojciec z nieba udzieli Ducha Świętego tym, którzy Go proszą”. Łk 11,1-13


 

Rozważanie:

W judaizmie znana była formuła zwracania się do „Ojca, który jest w niebie” (np. Kadisz). W innych tekstach  pojawia się słowo „Abinu!”, co  można przetłumaczyć jako „Ojcze nasz!”. Nowość, którą wniósł Jezus, jest intymna, głęboka więź z Bogiem Ojcem – sam nazywa Go „Abba” (Mk 14,36) co można przetłumaczyć dosłownie: „Tatusiu!” Nawiązał do tego św. Paweł Apostoł, który w Liście do Rzymian napisał: „Otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: «Abba, Ojcze!»” (Rz 8, 15). Owa czułość, skrócenie dystansu stanowi istotną część chrześcijaństwa.

Modlitwa Pańska skupia jak w soczewce całą Bożą miłość, pragnienie bliskości Stwórcy wobec stworzenia. Modląc się jej słowami, układającymi się  w siedem próśb, porządkujących sferę naszej aktywności - zwracając się do Boga czułym słowem „Tatusiu” - przede wszystkim mamy wzmacniać w sobie ufność i odwagę. Odkrywać wspólnotę Bożej rodziny, burzyć mury strachu, nieufności. W spotykanych ludziach dostrzegać braci i siostry. Przecież nawet modląc się w „swojej izdebce”, w „ukryciu” nie mówimy: „Ojcze mój”… Zawsze jest to modlitwa całego Kościoła i za Kościół.

Jesteśmy dziećmi jednego Ojca. Żadne próby budowania jedności nie powiodą się, jeśli zabraknie tego właśnie punktu odniesienia! Bez niego religia stanie się zimną kalkulacją, Kościół - zbiorem przypadkowych, obcych sobie ludzi. Ojcostwo Boga spaja wspólnotę, czyni z nas rodzinę. Pomaga dostrzec zadania, jakie mamy do wypełnienia, ale też motywuje, aby z troską pochylać się nad tymi, którzy są słabi, upadają. Wiedzieć więcej i głębiej. 

Ks. Paweł Siedlanowski

Nasz Dziennik