Czy w ocenie Księdza Prałata wyniesienie do chwały ołtarzy Prymasa Tysiąclecia przyczyniło się do rozprzestrzenienia jego kultu?
– Ilekroć wchodzę do katedry, zawsze spotykam kogoś modlącego się w kaplicy Prymasa Tysiąclecia. Tak było przed jego beatyfikacją, a po niej do grobu bł. kard. Stefana Wyszyńskiego zaczęło przybywać na prywatną czy grupową modlitwę jeszcze więcej osób.
Beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego przyczyniła się do eksplozji jego kultu. Stwierdzam to, na co dzień będąc w archikatedrze, po liczbie pielgrzymów z Polski, ale także z zagranicy.
Mamy księgę grup pielgrzymkowych, którą założyliśmy w dniu beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego, 12 września zeszłego roku. Od tamtego dnia miejsce jego wiecznego spoczynku nawiedziło ponad dwieście różnego rodzaju zorganizowanych pielgrzymek!
W warszawskiej archikatedrze dobiega końca rok dziękczynienia za beatyfikację ks. kard. Stefana Wyszyńskiego.
– Od roku każdego 28. dnia miesiąca o godz. 19.00 w naszej archikatedrze jest odprawiana Msza św. dziękczynna za dar beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia. Od pierwszego wspomnienia liturgicznego nowego błogosławionego, czyli od 28 maja br., dziękczynienie połączone jest z modlitwami o jego rychłą kanonizację. Modlimy się o to w kaplicy Prymasa Tysiąclecia z sarkofagiem kryjącym jego doczesne szczątki. Przed nami ostatnie ze spotkań dziękczynnych – w niedzielę 28 sierpnia.
Od 28 września te czuwania modlitewne koncentrować się będą na modlitwie o rychłe wpisanie bł. kard. Stefana Wyszyńskiego w poczet świętych Kościoła.
– Bardzo długo czekaliśmy na jego beatyfikację, modliliśmy się i prosiliśmy o nią z wiarą w sercu. Proces beatyfikacyjny trwał 30 lat, tak długo czekaliśmy, by można było oficjalnie nazywać Prymasa Tysiąclecia błogosławionym. W głębi serca ufam, że na ogłoszenie go świętym nie przyjdzie nam czekać kolejnych kilkudziesięciu lat. Dlatego pragniemy gorąco się modlić, by jego kanonizacja nastąpiła jak najszybciej. Możliwa będzie, gdy za jego przyczyną zostanie wyproszona łaska mająca znamiona cudu. Może ten cud zostanie wymodlony przy jego doczesnych szczątkach. Tego nie wiemy, ale ufamy, że Pan Bóg w swojej hojności posłuży się swoim wiernym sługą. O to prosimy.
Drogi Czytelniku! Więcej można przeczytać w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy lub w wersji elektronicznej TUTAJ.

