Ksiądz bp Tadeusz Bronakowski z Łomży jest jednym
z kilkudziesięciu uczestników jesiennej sesji dla diecezjalnych duszpasterzy i świeckich apostołów trzeźwości, która odbywa się w Bydgoszczy.
– Spotykamy się, by ustalić program i kierunki pracy
na przyszły rok. Chcemy przedyskutować sprawy, które nosimy w sercach, i odpowiedzieć na zasadnicze pytanie: co uczynić, by temat trzeźwości nie był tylko zagadnieniem teoretycznym. By docierał do naszych umysłów i przekładał się na życie – dodał.
Tematem sesji stały się słowa „Trzeźwi i wolni w Kościele”. – Kiedy w 2017 roku zorganizowaliśmy Narodowy Kongres Trzeźwości, jego hasło brzmiało: „Ku trzeźwości Narodu. Odpowiedzialność rodziny, Kościoła, państwa i samorządu” – przypomniał ks. bp Bronakowski.
Rodzina zdrowa, kochająca jest, według ks. bp. Bronakowskiego, miejscem, w którym problemy związane
z nadużywaniem alkoholu, sięganiem po używki, czy zachowaniami prowadzącymi do uzależnień są znikome.
– Z kolei Kościół ma prowadzić do Boga, wskazując cel
i sens życia. Jego odpowiedzialność za trzeźwość Narodu jest ogromna. Dla nas, biskupów, to ważny obszar pracy, byśmy potrafili ratować ludzi. Natomiast rząd i samorządy powinny się zająć stanowieniem dobrego prawa
i skutecznym jego egzekwowaniem – stwierdził, apelując m.in. o zmniejszenie liczby punktów sprzedaży alkoholu.
Obecnie w Polsce jeden punkt przypada na 270 osób.
To zdecydowanie za dużo. – Badania na temat wszelkich uzależnień mówią, że dostępność jest dźwignią rozwoju. Jeżeli alkohol będzie na stacjach paliw, nie ustali się jego minimalnej ceny, a w mediach nie znikną promocje
i skandaliczne reklamy, niewiele zrobimy – uważa
dr Bohdan Tadeusz Woronowicz. Mówiąc o społecznych konsekwencjach zaburzeń związanych z piciem alkoholu, przybliżył kilka danych statystycznych.
Ponad dwa miliony osób w Polsce pije alkohol w sposób patologiczny. – Ponad trzy miliony zgonów na świecie
w każdym roku jest wynikiem nadużywania alkoholu.
To prawie sześć procent wszystkich zgonów. Niestety,
w krajach rozwiniętych, do których zalicza się także Polska, alkohol jest trzecim najważniejszym czynnikiem ryzyka, jaki jest odpowiedzialny za ponad dziewięć procent całkowitego obciążenia chorobami i urazami. Około dwieście rodzajów różnych chorób wiąże się ze spożywaniem alkoholu – mówił.

