W homilii kardynał przypomniał, że św. Jan Paweł II śledził wydarzenia związane z powstaniem parafii w Nowym Bieżanowie, a następnie z budową kościoła. Informował o tym m.in. ks. kard. Franciszek Macharski przy okazji wizyt w Watykanie.
Komentując hołd mędrców ze Wschodu, którzy przybyli pokłonić się swojemu Zbawicielowi i Panu, kardynał zaznaczył, że to wędrowanie trwa nadal, aż do naszych czasów. – My również kroczymy w tym niezwykłym orszaku wiary – dodawał. Zwrócił uwagę, że dziś w sposób szczególny myślimy o trudnym losie milionów ukraińskich rodzin – zarówno o tych, które codziennie cierpią z powodu nieludzkiej rosyjskiej agresji, jak i o tych, które zostały zmuszone do opuszczenia swoich domostw i szukania schronienia w innych krajach.
– Każda ludzka rodzina powinna stanowić obraz Boży. A imieniem i obrazem Boga jest miłość – mówił metropolita senior, zwracając uwagę, że życie w rodzinie jest zadaniem i wyzwaniem – zarówno dla rodziców, jak i dla dzieci.
– Życie w rodzinie przypomina w pewnym sensie laboratorium najważniejszych, najgłębszych odniesień między osobami – zaznaczył ks. kard. Dziwisz.
Krakowski arcybiskup senior zachęcał do ożywiania pragnienia budowania głębokich więzi w rodzinach, „cierpliwego zdobywania się na dobroć, ofiarność, miłosierdzie, na gotowość do przebaczania i pojednania”.
– W naszych czasach – niełatwych również dla rodzin – potrzeba takich ośrodków modlitwy, duchowości i świadectwa chrześcijańskiego życia rodzinnego, krzewiących takie wartości, jak wierność ślubowanej miłości, ofiarność w wychowaniu potomstwa i budowanie życia na trwałym fundamencie, na skale, a jest nią Jezus Chrystus i Jego Ewangelia życia i miłości – mówił ks. kard. Stanisław Dziwisz.

