Wraz z całym Kościołem Jasna Góra dziękuje Bogu za pontyfikat Papieża seniora. To dziękczynienie wybrzmiewa też podczas jasnogórskiej modlitwy apelowej. Jutro, w dniu pogrzebu, Msza św. w intencji Benedykta XVI sprawowana będzie o godz. 13.30 w kaplicy Matki Bożej pod przewodnictwem przełożonego generalnego Zakonu św. Pawła Pierwszego Pustelnika – o. Arnolda Chrapkowskiego.
Paulini przypominają o maryjności Benedykta XVI. Ojciec Paweł Subik podczas wieczornej modlitwy przytoczył słowa tego wyjątkowego pielgrzyma, który w jednym ze swych rozważań wyznał, „że im jest starszy, tym postać Maryi staje się dla niego ważniejsza i bliższa”. Zakonnik podkreślił, że słowa te obrazują drogę dojrzewania osobistej relacji Benedykta XVI z Matką Najświętszą.
Ojciec Subik zauważył, że Papież senior pokazał piękny wzór, jak być uczniem Maryi, i „daje nam świadectwo stawania się zdolnymi do apostolstwa, do tego, aby nasza wiara była autentyczna, niezachwiana, by mogła też realnie budzić wiarę innych, wiarę aktywną – otwierającą umysły i serca, gotową, by zmieniać świat naznaczony samotnością i brakiem nadziei”.
– Z jego słów, czynów, nauczania emanowała pokora w tym niepokornym świecie – powiedział paulin, podkreślając, że ta postawa była odbiciem pokornego serca Maryi, które trwa w uniżeniu przed Bogiem. – Potrafił odłożyć na bok swoje plany, by tak jak Ty, Maryjo, odpowiadać Bogu „fiat” i pełnić Jego najświętszą wolę – podkreślił o. Subik i przypomniał także o papieskiej codziennej praktyce modlitwy różańcowej.
O modlitewnej pamięci o zmarłym emerytowanym Papieżu zapewniają też jasnogórscy pielgrzymi.
Bernardyn o. Azariasz Hess po zawierzeniu na Jasnej Górze nowego roku i swojej nowej posługi polskim pielgrzymom w Rzymie udał się na pogrzeb Benedykta XVI. Wspomina Go jako pokornego i serdecznego człowieka.
– Z osobistego spotkania z Papieżem, kiedy byłem klerykiem studentem, zapamiętałem ogromne moje wrażenie człowieka, który teologię ma w jednym palcu, a jest tak pokorny, tak prosty – opowiadał zakonnik.
Beata Korpilla, która od 36 lat mieszka w Niemczech, wspomina Światowe Dni Młodzieży w 2005 r. w Kolonii, w których uczestniczyła ze swoimi dziećmi. – Uderzyła mnie wtedy jego charyzma, ta dobroć i miłość do ludzi – powiedziała.

