Zebranych w kaplicy św. Siostry Faustyny powitał ks. Zbigniew Bielas. W programie spotkania była modlitwa Apelem Jasnogórskim, Różańcem i Koronką do Miłosierdzia Bożego. Uczestnicy czuwania wysłuchali także konferencji.
Centralnym punktem spotkania była Msza Święta. W homilii ks. bp Janusz Mastalski wskazał na cztery przestrzenie manipulacji, które osłabiają człowieka:
– to nie szatan kusi,
– Pan mnie zostawił, a więc przegram,
– tak wielu ulega, więc nie ma sensu walczyć,
– sam jestem winien, że sobie nie poradzę.
Kaznodzieja mówił: – Z tego miejsca, z tego wyjątkowego miejsca na świecie, miejsca objawień miłosierdzia Bożego niech popłynie to przesłanie, że nie jesteśmy skazani na porażkę. Mówię to do matek i ojców, jeśli modlicie się za swoje dzieci, nie ma piękniejszej modlitwy niż ta płynąca z miłości. I żeby nie wiem jak szatan manipulował, nie wiadomo jakie byłyby pokusy, że Go nie ma, że cię zostawił ten Pan Bóg, że już wszystko przegrane, nie wierz w to. Mówię to do współmałżonków, którym się wydaje, że albo trzeba przerwać to małżeństwo, albo tak będzie do końca życia. […] Niech każdy z nas odkryje piękno, które ma w sobie. A to piękno polega na tym, że jesteśmy świątynią Ducha Świętego i jak mówił św. Jan Paweł II, możemy więcej, niż nam się wydaje.
Kończąc homilię, ks. bp Mastalski przytoczył słowa Papieża Franciszka, które dają wzmocnienie, szczególnie w obliczu różnorakich pokus: „Naszą pociechą jest to, że ta dolina od chwili, którą przebył ją Jezus, nie jest pustkowiem, ale jest pobłogosławioną obecnością Syna Bożego. On nas nigdy nie opuści”. – Więc idę tą doliną biskupią, a wy w tych swoich troskach rodzinnych, zakonnych, kapłańskich. I nie zapominajmy, nie jesteśmy sami. Wcześniej czy później Pan nas wysłucha – zapewnił bp Janusz Mastalski zebranych w łagiewnickiej świątyni.
Drogi Czytekniku, zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć TUTAJ

