logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Słowo i rozważanie na niedzielę

Niedziela, 14 maja 2023 (08:28)

 Słowo i rozważanie – VI niedziela wielkanocna.

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Parakleta da wam, aby z wami był na zawsze – Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie. Nie zostawię was sierotami. Przyjdę do was. Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie widział. Ale wy Mnie widzicie; ponieważ Ja żyję i wy żyć będziecie. W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was. Kto ma przykazania moje i je zachowuje, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie”.

(J 14,15-21)

 

Rozważanie: Najcenniejszy dar

Kontynuujemy lekturę tzw. mowy pożegnalnej Jezusa. Wobec bliskości wydarzeń Golgoty Jezus przekazuje swoim uczniom treści kluczowe dla zrozumienia Jego misji i posłannictwa. To swoiste résumé wszystkiego, czego do tej pory nauczał, potwierdzając słowa „czynami i znakami”. Zbliżał się czas największego i najważniejszego znaku: Golgoty i zmartwychwstania. Ale Jezus spogląda jeszcze dalej: poza poranek wielkanocny, poza wstąpienie do nieba – obiecuje Ducha Świętego, Ducha Prawdy, który będzie kontynuował dzieło stworzenia i uświęcenia. W swoim „testamencie miłości”, jak często nazywany jest wspomniany wyżej fragment Ewangelii, Chrystus dotyka bardzo delikatnej struny ludzkiej natury: lęku przed samotnością. Wie, jak ona boli. Dlatego pozostawia siebie samego w Eucharystii. Oto największy dar, jaki od Niego otrzymaliśmy.

Święty Jan Paweł II mówił: „Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek, rozstając się ze swoimi przyjaciółmi, nie pozostawia im symbolu, ale rzeczywistość siebie samego. Wraca do Ojca, lecz pozostaje wśród ludzi. Nie pozostawia zwykłego przedmiotu, który przywoływałby Jego wspomnienia. Pod postacią chleba i wina jest On rzeczywiście obecny ze swym ciałem, swą Krwią, swą Duszą, swym Bóstwem” (fragment homilii wygłoszonej w Fortalezie 9 lipca 1980 r.).

Znakiem przynależności do Chrystusa ma być nasze życie. Przezroczyste, wypełnione po brzegi miłością, ukonkretnione wypełnianiem Bożych przykazań. Nie chodzi o to, by w zapale misyjnym zamykać się w oblężonej twierdzy. „Chrystusa miejcie w sercach za Świętego i bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest” – pisze św. Paweł. „A z łagodnością i bojaźnią Bożą zachowujcie czyste sumienie, ażeby ci, którzy oczerniają wasze dobre postępowanie w Chrystusie, doznali zawstydzenia właśnie przez to, co wam oszczerczo zarzucają”. To jest nasza siła.

 

Ks. Paweł Siedlanowski

Nasz Dziennik